Sunday, 17 February 2013

...

Poćwiczyłam 20 minut z niejaką Chodakowską i spokojnie umarłam.
Kondycja zero.
ZERO.

Zastanawiam się, czy należę do ludzi, którzy NIE NADAJĄ się do uprawiania ćwiczeń innych niż seks ?
Bo przy tym ostatnim się jakoś nie męczę. Może gdyby połączyć wysiłek fizyczny i orgazm to byłaby to jakaś opcja ?

A ta Chodakowska to istna domina z pejczem. Macha tymi chudymi nóżkami na boki, ani kropli potu na wymakijażowanej buziuni i zadowolona. Normalnie żywa Barbie. Włos do pasa, cyc w rozmiarze DD. Robokop. Takich kobiet NIE MA.

A przed ekranem komputra zaiste piękny obrazek. Rozkocudane, spocone cóś, sapiące i dyszące z tętnem 200 na minutę.

TRA-GE-DIA.

Ciekawe czy chodzenie na szpilkach wyszczupla ?

Bo zakupiłam.Jak znalazł na uroczyste śluby i wesela (że chrząknę) :-))))  


Chyba sobie do nich jeszcze balkonik na kółkach zakupię ....

42 comments:

  1. zaraz tam balkonik...silne, męskie ramie wystarczy:)Ta, Chodakowska jest stworzona komputerowo. Ludzie nie mają takich zębów.

    ReplyDelete
  2. Też mi się tak wydaje. Ona nie istnieje, prawda ??? PRAWDA ????

    Ufff. Ulżyło mi :-))))

    ReplyDelete
  3. To teraz niech oleje Chodakowska - cyborga i znajdzie w necie kurs nauki chodzenia w takich butach.:))) Krzywe buty.;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. dwa koncerty Dody niech obejrzy i pójdzie jak w adidasach ;-)
      ewentualnie Tiny Turner

      Delete
    2. Frocia, ja nie nawykłam do chodzenia na szpilkach, bo ze mnie taka dama ze szpilką jak z koziej dupy waltornia. Doda, mówisz ???

      Delete
  4. Z balkonikiem to może i ja dałabym radę w takich butkach...
    A co do chrząknięcia- to czyżby... ???
    No i ta gimastyka- ani chybi jakaś poważna okazja na horyzoncie , skoro takie działania zostały przedsięwzięte :) Chyba że to klasyczny syndrom zbliżającej się wiosny - ja setny już chyba raz zaczynam odgrubianie, jak zwykle- od poniedziałku . Ale do gimnastyki jeszcze nie doszłam, brrrr...

    ReplyDelete
  5. Athi, jak przyjdą to sprawdzę czy się da chodzić, bo jak nie, to dokręcę kółka i będą wrotki :D

    mp - a tak se chrząkam :-))) a plany się może skrystalizują. Buty są, reszta sama przyjdzie :D

    ReplyDelete
  6. Buty piękne, aczkolwiek nie dla mnie :(. Ja nawet ślub brałam na płaskim :(. Jedną parę szpilek owszem posiadam, ale wyjść nigdzie jeszcze się w nich nie odważyłam.

    Tym niemniej wstępnie gorąco gratuluję <3!

    A ćwiczenia? No proszę Cię! Kto normalny chciałby się tak katować?

    ReplyDelete
  7. Owca, jak się ma Twój wzrost to szpilek nie trza, nie ? A jak ktoś jest wzrostu siedzącego psa a partner ma te 187 to trza but wysoki mieć, żeby usłyszeć to sakramentalne "I do" nie ???

    Przecież z trąbką do ucha na własny ślub nie pójdę :-))))

    Eeee, ślub ? Ja powiedziałam ślub ???

    Chyba mi się cuś pokręciło :-)))))


    A ćwiczenia jak ćwiczenia. Samą dietą nie załatwię sobie wcięcia w talii .... cholera jasna psiakrew, no...

    ReplyDelete
  8. takie wysokie szpilki kupiłaś? podziwiam. od razu wybiłabym sobie zęby ;)
    o mojej kondycji to w ogóle pisać nie będę hehe

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ela, ciiiicho. Żaden slub, tak ?
      :-))))))))

      Szpilki kupiłam z ciekawości. Czy właśnie zębów nie wybiję. Albo nogi nie złamię. No ale kobiety chodzą w takich butach, to co ? Ja nie dam rady ?

      Gdybym bliżej mieszkała to bym Cię wyciągała na bieganie :-))) Już widzę takie dwie sieroty ledwo zipiące i łapiące się za brzuchy :-))))

      Delete
  9. Daisy buty piekne.I powiem jedno,pomimo wygladu ,powinny byc wygodne.Mam bardzo,bardzo podobne tylko czarne,skorkowe,tez na grubszej podeszwie i wysokim obcasie i smigalam w nich jak rusalka,na imprezie sylwestrowej od 20-stej do 3.30 w nocy.
    Slub ,mowisz???????;))))

    ReplyDelete
  10. Dobra, powiem, bo cieszę jak głupek. Jeżeli wszystko dobrze pójdzie to w przyszłym roku się zaślubimy w magistracie.

    Chyba, że do tego czasu umrę albo Dochtór mnie kochac przestanie. Lub ja jego. W co wątpię :-)))

    I tego się trzymajmy.

    Miałam podobne buty kiedyś. Dlatego kupiłam te. Skoro mówisz, że wygodne, to mam nadzieję, że dam radę chodzić wdzięcznie a nie jak jakiś pokrak z nogami ugiętymi w kolanach :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. a mogie przyjechać na ślub? mogie mogie mogie mogie mogie??????

      Delete
    2. Hurra! Daisy i Maciek biorą ślub! Ale fajnie :))))!

      Delete
    3. P.S. I kto to, do cholery, jest ta cała Chodakowska?!

      Delete
    4. Dobra, wygooglałam sobie. Jezu, ona jest STRASZNA! Pierwsze skojarzenie: Isis Gee. Cóż za demotywacyjny wygląd.

      Delete
    5. Owca, faktycznie !!!! Isis Gee !
      W dodatku na baterie. I sztuczna!

      Delete
  11. U mnnie dokladna taka sama tragedia...
    Nienawidze tej kobity !!!
    Che sie troche doprowadzic do ladu do wiosny, i stweirdzilam, ze moze najpierw stepper, basen itp, bo Chodakowska nie dosyc ze mnie zabija to jeszcze doluje!

    PS
    w tlusty czwartek widzialam fajny bardzo obrazek, jedna kobueta podaje drugiej paczki, do poczastowania. Podpis: Agnieszko, moze poczestujesz sie paczkiem? No, bierz Ty chuda dziwko !

    Tak wlasnie mysle o Chodakowskiej, rozumiesz :D



    ReplyDelete
    Replies
    1. Tarsis, ja nie rozumiem... skąd w nas ta nienawiść ???
      No skąd ???

      ;-)

      Obudziłam się dziś z takim bólem mięśni nóg, że ledwo zeszłam po schodach. A to mnie załatwiła, sucz jedna :-))))

      Delete
    2. Ale jaka tam nienawisc zaraz? :-D
      hehehe :-)

      Ja przy pierwszym razie, przez 3 dni nie moglam chodzic, a nie oszukujmy sie, nie dotrwalam chyba nawet do polowy, takze lepiej spuszcze na to zaslone milczenia :-D
      Jak cwiczysz dalej to potem przestaje bolec...
      Ale ciezko jest cholernie, zwlaszcza jak sie nie ma wogole kondychy :-/

      Ps
      Gratuluje planow slubnych :-D

      Delete
  12. Zakwasiki sie ma, tak? Hahaha! Olej ta Chodakowska, ona gupia jest. Na wciecie w talii owijaj sie na noc folia kuchenna.:P:)))

    ReplyDelete
  13. o poziomie mojego upadku figurowego świadczy że ja nawet nie wiem kto to chodakowska ;)))

    buty - PIĘKNE. i zawsze wyszczuplają - jak mowią mądre kobiety - każdy cm obcasa to 1 kg mniej :)

    i da się w takich chodzić. kwestia wprawy i tyle. ale jak nie masz wprawy to zaczynaj od mniejszych. Jak opanujesz mniejsze dodawaj po trzy cm. Po jakimś czasie luz - każde będą OK :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. No cóż, przyjdą buty, będę ćwiczyć chodzenie. Kiedyś śmigałam na szpilkach bez problemu, ale od czasu kontuzji lewej stopy, gdzie pękłam sobie kosci w dwóch miejscach - nie mogłam przez długi czas nosić butów na obcasie, bo przy chodzeniu czułam ból. Zobaczymy. W razie czego będzie mnie musiał biedak ZANIEŚĆ do magistratu :-)))) Bo butów nie odpuszczę.

      Delete
  14. Ej no szpilki są super i wcale balkonika do nich nie potrzeba. Spt ma rację: kwestia wprawy. Ja tam codziennie w pracy popitalam na min. 12 cm i jest ok :)
    Ja, chociaż może jakoś specjalnie wiele nie mam do zrzucenia, też z Chodakowską mi kompletnie nie po drodze no. Umarłam po pierwszych 10 minutach a faktycznie zapierniczam CODZIENNIE pod fest górkę i wydawało mi się, że już ok, bo zadyszki się pozbyłam a i nie wchodzę mokra jak szczur :P Ale nie, ta pani wykańcza mnie samym patrzeniem jak ona to robi :P no cóż trudnoświetnie ;>

    ReplyDelete
    Replies
    1. A daj spokój, powinni Chodakowskiej dać BANA ! To szkodliwe społecznie jest, bo każdy w depresję popada na jej widok.

      :-))))))

      Delete
  15. butki piękności!:)))
    co się nie da,da się.
    Tylko że wystaje się co najmniej pół głowy ponad ludków a w tańcu panowie kładą na mój biust wdzięcznie głowę bo wyżej nie dostaną;>>>>

    ślub?!? A!A!A! faaaaaajnie:))))))) SUPER!:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Hehehehehe, no widzisz. A ja Maćkowi pod pachę włażę. Niedobrze być niskim, niedobrze zbyt wysokim, nie dogodzisz :-)

      Delete
  16. To kurcze nabralas predkosci ;)
    Bo brzmialo jak bardzo malo sprecyzowane plany, a tu prosze, buty.
    No teraz to juz mus, skoro buty sa.
    A ja szukam telefonu do obu miszczyn igly w takim razie :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Aj, bo jak już siedliśmy i zaczęliśmy rozmawiac, to wyszło, że w przyszłym roku, latem. Ponad rok czasu jeszcze, wstrzymaj się z tym telefonem, bo moze jeszcze schudnę ???
      hehehe
      Wishful thinking.

      :-)

      Nadrobię bielizną korygującą i sprawię se majtadały jak Bridget Jones...

      Delete
  17. Aha, wyguglalam Chodakowska wlasnie - pogielo Cie doszczetnie? Kaloryfer na brzuchu chcesz sobie hodowac, jak facet?
    To moze od razu przyjac sobie za wzorzec Ole Kobielak?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Odpuściłam. Wolę chyba kółkiem kręcić i przejść na lekką dietę.

      Nie mam siły i zdrowia do takich ćwiczeń.

      Delete
  18. Buty do slubu są zdecydowanie niezbędne. Chyba ze się jest tą no..nimfą czy inną sylfidą, wtedy można nawet boso. ;)

    A tańczyć lubi? Bo jak lubi to moze zamiast nudnej gimnastyki zumbę spróbować?

    ReplyDelete
  19. Wygooglałam tę/tą na Cha. Aaaaaaa!

    Buty cód mniód, ja do nich od razu potrzebowałabym nowej szczęki ;)

    Bukiet Ci zrobić?
    :)

    ReplyDelete
  20. Miauka, mam te same obawy. Z tą szczęką :D
    Bukiet - pewnie :-))))
    Albo naucz mnie jak to się robi, sama sobie udziergam :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Wolałabym przybyć, w celach bukietowych oczywiście. Nie żem się wpraszam ;)
      Oj tam, mogę podpowiedzieć co i jak :)

      Ostatnio poszłam na brazylijskie ostatki, w szpilkach własnie. Po godzinie przeprosilam się z martensami ;)

      Delete
  21. szpilki sliczne :) musisz teraz pokazac sukienke :)

    co do chodakowskiej, to ja ja raz czy dwa cwiczylam i przy skalpelu bylo okej ale cwiczac tzg odpuscilam sobie kardio, bo nie dawalam rady, a rok z hakiem chodze na aero i silownie. z drugiej strony, moja znajoma, ktora tylko w domu cwiczy i to 3 razy (matkoboska) w tygodniu dzieki tej ewce i jej profilu na fb zrzucila duzo kg i wyskalpelowala ;-) sobie figure. wiec mozna chyba :)

    a takie laski z duzym cyckiem i chudymi nozkami istnieja. widze je na silowni. kurcze, moze cwiczenia powiekszaja biust? pffff :))))

    ReplyDelete
  22. Niu, ja tam biustu nie oddam, bo go lubię i on rozmiarowo jest w sam raz do mojej sylwetki. Ja nawet nie o zgubienie kg walczę co o smuklejsze partie taliowo-brzuszne. Dzisiaj też nie mogę się ruszyć - tak przetrenowałam nogi. A o nie też się martwić nie muszę. Chyba zostanę przy kręceniu kółkiem z obciążeniem.

    Nigdy nie byłam fanem sportu, no co ja poradzę. Jedni się z tym rodzą, że kochają ćwiczyć - sama mam taką koleżankę. A ja wolę trochę z jedzeniem przystopować i załatwiać takie sprawy dietą.

    Kiecka będzie szyta przez panią krawcową. Pokażę, pewnie, że pokażę, ale nieprędko. Zapewne w przyszłym roku :-))))))

    ReplyDelete
  23. No i dupa, buty do odesłania. Nie ten kolor - w rzeczywistości sa szare- nieładnie leżą na stopie, bubel znaczy. Rozczarowałam się.

    Dam sobie spokój z kupowaniem w necie, jednak trzeba przymierzyć.

    ReplyDelete