Wednesday, 15 April 2015

...

Psiakrew, bloga mi zamkną jak nie zacznę tu znowu pisać. A tak trudno się zebrać, żeby sklecić chociaż parę zdań. Fejzbuk zamordował mi bloga, o tym jestem przekonana - bo o ile łatwiej jest wrzucić na Fejsie status okraszony fotami i wymienić opinie w komentarzach.

Ale ad rem.
Zima franca cholerna dała popalić w tym roku. Stąd też moje depresyjne spady, niechęć do pisania i ogólne maniewdupie. Koty też dają popisy, szczególnie Toś, który z uporem maniaka wdrapuje się na regał, gdzie trzymam pudełka z robótkami, wyciąga sobie kłebek wełny i pracowicie okręca nią cały dom, pod nadzorem Moryca. Przyłapałam je wczoraj, jak rzucały do siebie splątanym kłebem fioletowego akrylu. Czasem mam ochotę udusić tę szarą gadzinę, ale wystarczy, że wskoczy mi na kolana i zacznie pysk pchać do nosa - a wybaczam mu wszystkie psoty w ułamku sekundy. Biedak, nie umie dawać czachy, nie umie miauczeć - wybrakowany kot mi się widocznie trafił. Niestety, na reklamację juz za późno :-))))

Święta minęły nam leniwie, w niedzielę wielkanocną obżarlismy się jak prosięta u Abnegata i Abnegatowej, a że pogoda dopisała - siedzielim w ogródku wystawiając blade twarze do słońca. W tę sobotę zagna nas do Saltburn - zamarzyła się nam ryba z frytami i spacer po plaży. No i należałoby się ruszyć na siłownię. Coś czuję, że w tym roku proces odrywania leniwego zadu od kanapy będzie bolesny.

W robótkach - zarzuciłam kocyki na rzecz chust i szali, które produkuję w ilościach hurtowych. Podoba mi się, że finalny produkt mogę okazać światu po pięciu dniach a nie pięciu tygodniach. Wykupiłam pół hurtowni wełen podczas promocji - mam zamiar wystawić kilka chust na ZjEbayu, może ktoś kupi ?

I tak, o. To idę dłubać kolejną chustę. A was zostawiam z inwentarzem :-))))



Edit : MP prosiła o zdjęcia chust, więc wrzucam kilka zdjęć :

Scottish Dreams



Forest Berries

Na razie te dwa wzory. A dla siebie póki co zrobiłam Dziurawego Szmaragda :D


Włos zmierzwiony, ale chustę widac dobrze - bardzo milutka w noszeniu jest :-)

9 comments:

  1. coś w tym jest odkąd Cię widzę na fb to tu nie zaglądam

    ReplyDelete
  2. Klarko, ja do Ciebie na bloga wchodzę - fakt, przez facebooka :-) No cóż, gdyby Fejzbuk "wzion i ómarł" to pewnie blogi by odżyły.

    ReplyDelete
  3. No wlasnie... Fejs jest szybszy i daje wieksz mozliwosc interakcji, ale nie zmienia to faktu, ze malo ze stolka nie spadlam, jak zobaczylam nowy wpis:)))
    Warto tez spojrzec na etsy, arsneo i trendymania.pl
    Ja to caly czas ja tylko jakby nick inny (se zmienilam, zamiast nowej torebki na wiosne, a co...)

    ReplyDelete
  4. Nie fejsbukuję, a chusty chętnie bym obejrzała, pokażesz tu albo wrzucisz linka ?

    ReplyDelete
  5. MP, jak chcesz to zedytuję post i dorzucę zdjęć :-)

    Amber,po kocie Cię poznałam :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Parafrazujac ewangelie: po kotach ich poznacie :)))

      Delete
    2. Hehehe, no nie inaczej, kochana, nie inaczej :D

      Delete
  6. Chusty piekne!!!!!!!!!!!!!
    Ta Forest Berries to chyba nawet wola moje imie:))) to moje kolory, dlatego tak pisze. Na pewno jak wstawisz na Ebeja to ktos kupi, bo sliczne sa.
    Na kotach jak wiemy sie nie znam, wiec tego... ale ta welna to chetnie bym sie z nimi pobawila:P

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziękuję, Star :-) Forest już sprezentowany koleżance z Yarmouth - zrobiłam jej niespodziankę :-) Scottish Dreams poleciała do Just.

      Teraz robię Szaraka i Winter Sea Storm. Szaraka dla siebie, Winter dla przyjaciółki z Gdańska.Lubię tym chustom nadawać imiona, takie dziwactwo :D

      Delete