Thursday, 22 April 2010

...

Plan Podróży. Ojaciepierdolę. Nigdy więcej lotów w niedzielę !!! 11.50 - Gorleston - Yarmouth 12.18 - Yarmouth - Norwich 13.15 - Norwich - Cambridge 14.45 - Cambridge - Royston 15.31 - Royston - London Kings Cross 16.09 - London Kings Cross - spacerkiem na Świętą Trzustkę 16.32 - Święta Trzustka - London Luton 17.15 - London Luton - Lotnisko 20.15 - Lotnisko Luton - Przestworza 23.15 - Przestworza - Lotnisko Lech Waleza w pozaMieście*. Ratonku. Pierdolę. Nie jadę. :-))))))))))))))))))))))) *Zwracam honor. Jak Szeh mówi, że LeśWalezaErport jest w Mieście, to tak jest na pewno. Bo to duże Miasto jest. No. :-)

31 comments:

  1. Jak chooj Lorenza, jak chooj.
    Krzywo.

    Aż mię śćiska w dołku jak se pomyślę o targaniu sakwojażu i tylu godzinach w podróży.

    Fuj.

    ReplyDelete
  2. a nie możesz nadać bezpośrednio bagażu i z torebajka jako ta dama zladowac na Walesie?

    ReplyDelete
  3. ojezuniusiu! co ja napisałam?;)

    ReplyDelete
  4. No właśnie, Ade :-))))))))))))

    Martanno - krócej się nie da. Zapomniałam, że w niedzielę zamykają niektóre trasy, żeby troszeczkę remontu uskutecznić.

    To NAJKRÓTSZA trasa z mozliwych.

    Z najmniejszą ilością przesiadek.

    ReplyDelete
  5. Tylko nie mów, że w poniedziałek powrót
    :D

    ReplyDelete
  6. To nie jest podroz, to jest droga krzyzowa. Teraz juz za pozno, ale nastepnym razem daj znac, zawioze Cie i zalegle odwiedziny zalicze.

    ReplyDelete
  7. Athi, spoko, przeżyję :-)))
    Popełniłam błąd w planowaniu to mam za swoje :-)))))

    Nie takie podróże się odbywało, ale psiakrew - to będzie ciężki dzień :-)))

    ReplyDelete
  8. Dikejko, no chyba bym musiała zejść z rozuma :-))))

    Wracam w sobotę, chyba 8-go maja.

    Chyba :-)

    Jestem zorganizowana berdzo krzywo jak widać :-)))

    ReplyDelete
  9. Wsopolczuje, ja przesiadki lubie, ale nie na takich krotkich lotach i nie tyleeeee.

    ReplyDelete
  10. Ależ LeśWalezaErport jest jak najbardziej w Mieście!

    Ty to mieszkasz na zapiździaju, kryyyyste!

    Mówiłam, że będzie gitara z fruwaniem?
    :-)

    ReplyDelete
  11. Noooo :-)))

    Mówiłaś.

    Obawiam się tylko, że po tylu godzinach to wywleczecie z hali przylotów na wpół zdechłe truchło.

    Nosze weźcie, bo Werwolf na barana nie uniesie. Za cięzką dupę mam.

    ReplyDelete
  12. Mam przygotować na powitanie octowe Pringelsy? Jeźli tak, to Bomia skoczyć muszem :-D

    ReplyDelete
  13. Ali, te octowe to na otrzeźwienie ?

    :-)))))

    ReplyDelete
  14. Za nogę Cię będziemy ciągnąć. Jakąś czapkę se weź :D

    ReplyDelete
  15. o kuźwa, 12 godzin. a ja myślałam że ja na beauvais mam daleko ;)

    i tak zazdroszczę!

    ReplyDelete
  16. Rolki niech na ręce założy - łatwiej będzie ciągnąć.

    ReplyDelete
  17. Ha, ha oraz ha.

    Jak mówi Karrot.

    Śmieszne. Bardzo.

    Idę się pakować.
    Od 7 rano tak idę.

    Wurwa.

    ReplyDelete
  18. Na otrzeźwienie to może co inkszego. Ja tu się pochwalić przyszłam, że mam już SWOJE octowe. Nareście!
    A wiesz jakie było zaskoczenie w Bomiu? Ha!

    ReplyDelete
  19. Rolki nie, bo są DŹWI samorostfieralne i one mają takie prowadnice. Kółka rolkowe mogą zahaczyć.Czapka lepsza.
    No i dwa krawężniki.

    ReplyDelete
  20. Dawaj znaki z peregrynacji. Tatarzyn czeka :-)

    ReplyDelete
  21. Juuuuuż kuferek stoi zrychtowany!
    Juuuuuż tam stoi na stole!
    Wynieś mi go mój Ty najmilejszy
    Wyyyynieś mi go na kolej :-)))))

    ReplyDelete
  22. Chyba juz leci. W każdym razie na pewno pociagi i autobusy przeszła pomyślnie. Odprawę bil-bagaż na lotnisku również.

    :-)

    ReplyDelete
  23. no to witaj Dejzi na polskiej ziemli;)

    ReplyDelete
  24. Qurcze ale Plan :o
    Nawet miejsca na przerwe kibelkowa nie ma :o wspolczuje....
    No ale na taki Cell to hmm to sie rentuje ;)

    ReplyDelete
  25. kurde i pojechała i jest. niektórym to dobrze :)

    ReplyDelete