Thursday, 26 May 2011

...

Omatkobosko. W niedzielę wylatujemy na urlop a ja jestem w przysłowiowej dupie! Nic nie zrobione, nic! Miałam dzisiaj sprzątać posiadłość, ale jak tu warczeć odkurzaczem, kiedy Dochtór śpi po nocce, a kot śpi bo lubi ? No to siedzę po cichu, plaszcząc i tak plaskaty odwłok, sprawdzam co nowego na Fejs-Zboku i gotuję obiad w porywach i na raty.
Bardzo się cieszę na ten niedzielny wyjazd. Bardzo. Pierwsze takie wakacje we dwoje. Nie licząc krótkiego wypadu do Wiela, wiele lat temu :-))) Bedę pić alkohol, jeść owoce morza, smażyć cycki na słońcu i taplać się w zbiornikach wodnych..Taki mam grafik. I niech ręka Buzka broni, gdyby ktoś chciał pokrzyżować ten misterny plan.

No. To idę skrobać pięty, golić nogi i wstawiać zęby.

I do usłyszenia po powrocie, bo teraz zarządzam odwrót z blogów i fejs-zbuków.

Aha, do wiadomości wszystkich, którzy trzymali kciuki za Dochtora. Ten drugi egzamin polał JEDNYM punktem. Jednym. Ojaciepierdole, nie ?

18 comments:

  1. Dobrych wakacji :)

    I faktycznie: ojaciepierdolę, jednym punktem :/

    ReplyDelete
  2. I pamietajcie - koniecznie knajpka w Arrieta!!!
    I mojo rojo zagryzane mojo verde!

    ReplyDelete
  3. Będziem pamiętać! Zapisałam konieczne adresy, kartki Wam powysyłamy :-)))

    ReplyDelete
  4. Nikt i nic misternego planu nie spitoli, bo na odpoczynek zasłużyliście! :-)))
    Miłych wakacji, Daisy!
    :-)

    ReplyDelete
  5. Nam się te wakacje należą jak psu zupa. Dochtór przez ostatni rok nie robił nic innego tylko pracował, zakuwał, zdawał albo nie, a ja tym wszystkim byłam zestresowana. Jedno mnie tylko martwi, że Moryc z nami jechac nie może i w pierdlu karę odbębnić musi!

    ReplyDelete
  6. Żal Moryca...
    Ale - Wam się należy :DDD

    ReplyDelete
  7. a co z uczuciami Podłej Małej Szui?

    ReplyDelete
  8. Podła Mała Szuja i Rudy Wołoduch będą musiały przeboleć zamknięcie lokalu. Wywieszę kartkę z napisem "RENAMĘT" :-)))

    Granato - no żal. Ale nie mam nikogo, kto mógłby przypilnować Morynia :-(

    ReplyDelete
  9. zatem leniwcie sie, opalajcie, milujcie na tych plazach i wracajcie. fotki rob.nie zabyj!

    si ju sun :)

    ReplyDelete
  10. no to wszystkiego dobrego:)))))

    ReplyDelete
  11. nieee!!??jak polal??
    chociaz moze i dobzre - nie bedziesz mi sie stad zaraz wyprowadzac :D

    ReplyDelete
  12. Miłego wakacjowania :-)
    A życzę tym szczerzej, że sama też się pakować zamiaruję i w niedzielę również śmigam nad morze, więc zazdrość mię nie zżera. Choć u nas z owoców morza to raczej tylko flądry , a na zapitkę żołądkowa miętowa, ale plan mam w zasadzie podobny do Twojego. Moryniowi przywieź jakąś pamniąteczkę, to wybaczy może to morze :)

    ReplyDelete
  13. jednym punktem to on własciwie nie polał, komisja jakaś taka niekumata...

    wakacje - cudownie, Moryca nie żałuj, bo jak wrócisz to on sie i tak odwdzięczy:)

    ReplyDelete
  14. Daizy, fotografuj wszystko, co sie da i pij i wypoczywaj:))))) Dochtoru tego samego:)))))
    Moryc przezyje, oj tam, wielkie mi halo (chlip, da rade). A knajpa po remanecie oby stracila klientow... Na zawsze:)))

    ReplyDelete
  15. Morynio już w hotelu. Mam nadzieję, że mnie nie znienawidzi za ten przymusowy areszt.

    Bieduś, wystraszył się i nasyczał na sąsiada, chociaż go nie mógł zobaczyć, ale wylazł na wybieg i tam siedział :-) To fajny hotel, koty nie są zestresowane, bo wyłażą do płotu z siatki i się przymilają, no ale jednak :-( Co pierdel to pierdel :-(

    ReplyDelete
  16. Taaa..
    Wczasujo sie...
    Dzwonio o knajpe sie dowiedziec...
    Sms-a z knajpy przysylajo, ze zarcie dobre...
    Judzo...

    Moze by tu im rozpierduche jake zrobic, he?

    ReplyDelete
  17. Ja Ci dam rozpierduche ! Jedzenie w knajpie bylo przepyszne, a zeby was pocieszyc i utulic w zalu, powiem, ze spalilam se cycka na wegiel i straszliwie cierpie :-))))

    A faktor 50 byl w uzyciu i pod parasolem siedzialam.
    Niestety w niedziele do domu, tyle dobrze, ze juz za kotem tesknimy, to latwiej bedzie zniesc powrot do domu :-)
    pozdrawiamy Was goraco

    To bylam ja, Daisy czyli madonna ze spalonym cycem Van Klompa :-)))

    ReplyDelete