Friday, 5 August 2011

...

Zakupiony został nowy laptop, marki Asus. Na razie się oswajamy ze sobą, z mojej strony to miłość od pierwszego wejrzenia, albowiem dana maszyna jest w kolorze przepięknej, nasyconej, metalicznej czerwieni. Takie Ferrari też chciałabym czerwone. Bo ekspres do kawy DeLonghi Icona - oczywiście czerwony - już mam. Tak samo jak czajnik i toster... Chyba mam jakąś fiksację na punkcie, czy coś. Wszystko czerwone. Wszystko.

Głaszczę więc sobie lśniącą czerwień i mruczę z zadowolenia.
A kawa z ekspresu z odrobiną mleka jest jak nektar.
Bylem tylko jej na laptopa nie wylała :-))))

Bo mój ostatni laptop właśnie tak popełnił samobójstwo. Zachciało mu się herbaty.

A gwoli informacji - od wczoraj jest u mnie Najlepsza z rodziną i ex-Osobisty, który jak zwykle przyjechał z wiertarką. Będzie wieszał wieszak, bo jak wiadomo - wieszak służy do wieszania. Logiczne. W związku z tym mam mało czasu, urwanie głowy i radochę. A ta notka powstała, bo chciałam się pochwalić - jak wszyscy wiedzą notoryczna chwalipięta to ja!

Szeh wysłała mi prezent za który serdecznie dziękuję, Morycowi założę i pójdziemy na plaję gorlstonowską :-))))

I zagadka. Co dostałam od Szeh ??? :-))))

13 comments:

  1. Znów mamy coś wspólnego, a właściwie obie mamy z niejaką Ewą Moore :)
    Mam czerwone dodatki w kuchni, w ciuchach, w poniedziałek dostanę od koleżanki czerwone buty :))
    I ocipiałabym ze szczęścia posiadając czerwonego laptopa.

    ReplyDelete
  2. Kocham czerwone dodatki! Ale do Ewy Moore ( a w zasadzie Leslie Moore - tak jest w oryginale :-))) to mi na pewno duuuużo brakuje.

    Nie powiedziałabym nie, gdybym posiadała płaszcz złocistych włosów, które rozpuszczone sięgałyby moich drobnych stóp :-)

    ReplyDelete
  3. No ba! Ja też, zgrzytałam zębami przy opisie tych włosów aż iskry szli. Leslie mi nie pasuje, zżyłam się z Ewą :)

    Co dostałaś od Szeh? Obróżkę dla Moryca? :)

    ReplyDelete
  4. Niee-e :-)
    Dostałam gadżeta, ale jakby Moryc chodził na plażę. to mógłby to założyć :-)))

    ReplyDelete
  5. łął.....wiem,wiem jaki !!!!!!!!!!! jejejej bardzo mnię ta czerwień bardzo!

    ReplyDelete
  6. Aż mi ciary przeszły, bo 'wszystko czerwone' to z kryminałem Chmielewskiej mi się kojarzy;-))
    U mnie czerwony to chyba tylko na paznokciach, bo w czerni się kocham.

    Nie mów, że Moryc dostał bikini;D

    ReplyDelete
  7. Dikejko, bikini to nie jest. Ale do tegoż pasuje :-)))
    Tuv - no piękny jest. Piękny :-)))

    ReplyDelete
  8. O jak ja zazdraszczam czerwonej klapy, oj jak bardzo, aż poczerwieniałam ;)
    Bo ja psze pani bardzo lubię czerwony, w dodatkach takoż :)

    ReplyDelete
  9. Czerwony mnie bardzo kręci. Ale - o dziwo - mam mało czerwonych ubrań, za to dodatków całą masę. Buty. Torebki. Szale. Charmsy.
    Jak to mówią - diabeł tkwi w szczegółach :-)))

    ReplyDelete
  10. Heleno - nie pareo :-)))

    Dobra, powiem. Dostałam od Szeh gumki do ołówka. Dwie. Wyglądające jak klapki-japonki :-))) Zielone w kwiatki :-)))

    ReplyDelete
  11. zagadka z gatunku MEGA!
    choćbym miesiąc wymyślała, nie zgadłabym!
    ;)

    ReplyDelete