Donoszę - 63.5 kg. Kolejne pół kilograma poszło.
Poza tym - nic się nie dzieje. Bilans tygodnia - dwa pisklątka, jeden słoneczny dzień, kilka dobrych i pozytywnych rozmów z przyjaciółmi i odliczanie dni. Do wyjazdu i do wyprowadzki. Jak również była kątrol z agencji wynajmu. Wyjątkowa sucz się trafiła. Podejrzliwie pytała, czy w tym domu mieszkamy tylko we dwoje. Miałam ochotę odpowiedzieć, że oczywiście mieszka tu z nami jeszcze banda bezrobotnych, których co rano wysyłam na żebry, żeby na czynsz zarobić. Podniosła mi ciśnienie. Głupia pinda.

We trójke mieszkacie, duch święty zawsze jest jeszcze z Wami.Niby sucz taka ma prace, ale aż by sie chcialo dać w kły, co nie?
ReplyDeleteMiałam ochotę palnąć ją w czajnik! Pokazałam jej wszystkie niedoróbki w tym domu, miliony haczyków na których nic nie wisi, niedomalowane fragmenty wokół wyłączników, zaszpachlowaną dziurę w drzwiach do sypialni - a ta mi wyskakuje z pytaniem, czy te usterki to powstały przed naszym wprowadzeniem się. Nie, no oczywiście takie mam hobby, że latam z młotkiem i wbijam se pierdyliard gwoździ w ściany. Z nudów. Jak poszła to usiadłam i zaczęłam się histerycznie śmiać.
ReplyDeleteByłoby miło, gdyby sie zesrała drutem kolczastym.
ReplyDeleteEch, całe szczęście, tylko kilka miesięcy zostało i pożegnamy i ten dom i tę agencję, która jest najgorszą w historii naszego wynajmowania. Mają klientów centralnie w dupie. Kiedyś w nocy włączył nam się alarm przeciwwłamaniowy i wył dobre pół godziny, nie dając się wyłączyć. Myślisz, że coś z tym zrobili ? Sąsiad naprawił. Agencja umyła rączki.
ReplyDeleteA naskarżyć na nich nie można?
ReplyDeleteBo normalnie przy czytaniu mi adrenalina skoczyła.Pfff...
Ruda, co się będę z koniem kopać...
ReplyDeleteNie ma sensu. Mogłabym pisemko walnąć do centrali, ale chce mi się ?
Nie chce. Za dwa miesiące mnie tu nie będzie.
Wagi zazdroszczę a kolejna przeprowadzka... hm...wiesz może sie to tobie nie spodoba, ale twoje przeprowadzki daja mi pewność, że moja przeprowadzka sie uda:) Ze to nie jest koniec świata, stres, ale nie koniec śwuiata:)
ReplyDelete