Marzy mi się taka narzuta. Robiona z kwadratów.
Mogę kupić wzór wykonania, wełnę i szydełko, ale czy te cholerne słupki i półsłupki są proste w wykonaniu ?
Robił ktoś takie cudo ?
Help!
Nie jestem antytalentem, ale od dawna nie miałam szydełka w ręku. Od szkoły podstawowej. Trudne to ?


Moim zdaniem nie ma nic prostszego:) Jesli mialas szydelko w reku wczesniej, to z palcem w dupie zrobisz taka narzute.
ReplyDeletediabelnie trudne, jak nie oślepniesz od liczenia oczek to sobie wyśturasz ślepia szydełkiem :((((
ReplyDeleteMoja mama mówiła "wyśturać" :-)))))
DeleteJa i tak na wpół ślepa jestem i właśnie tego się boję, że oczy mi wylecą wprost w tę wełnę psiakość :-)
Słupki i półdupki są proste, ale cierpliwość masz? Bo ja kiedyś zaczęłam dziergać i mam pół czegoś od piętnastu lat, dziwnym trafem parę dni temu wywlekłam i tak se leży jak wyrzut sumienia...
ReplyDeleteTo ja też swoje trzy grosze, OK?
ReplyDeleteMyślę,że w miarę łatwe, nawet, jak długo nie robiłaś.
Po pierwsze, osobno robisz kwadraty, do tego z grubej włóczki, szybko idzie- można pruć i pruć do woli, jak coś nie tak:)
Technicznie dasz radę. A jak tam z cierpliwością?:)
No właśnie. Z cierpliwością to u mnie nieklawo, ale z drugiej strony jak się zawezmę, to wiadomo. Nie na darmo te stare struple meblowe do domu znosiłam i dłubałam przy nich z anielskim spokojem. Ale z robótkami ręcznymi u mnie łyso jaGby... Nie wiem, czy podołam.
ReplyDeleteWzór kupiłam. Może do emerytury skączę :-))))
taka narzuta jest jedna z najprostzych rzeczy do zrobienia szydelkiem. Tylko niestety trzeba sie orobic, bo to wielkie.
ReplyDeleteNo wiem, ta na zdjęciu ma 180x130 - kawał szmaty :-)
ReplyDeleteLatwe i dasz rade :)
ReplyDeleteHa, ha i jeszcze raz ha.
Deletehttp://fabryka-zachwytu.blogspot.com/2012/07/132.html ta Inka robi różne cuda :)
ReplyDeleteWystrzegam się szydełka, moja mama robiła firankę przez 20 lat. Skończyła. Przeprowadziła się. Nie pasuje do niczego ale ładnie wygląda w szafie na półce:))
ReplyDeleteUmiem robic serwetki ale zawsze mnie bolały palce:/
Hehehehehe, ja mam słomiany zapał i tylko meble do tej pory potrafiłam robić zajadle. Szydełko mnie przeraża, przyjdzie wzór, zrobię ze starej włóczki jeden kwadrat i zobaczę ile czasu mi zajmie. I zobaczymy. Póki co - mam plan na odnowienie mebli, więc po przeprowadzce zaczynam. Strach się bać. Bo to stół, krzesła, konsola pod TV i jeszcze dodatkowo toaletka i jeszcze 4 krzesła. O matko bosko. Nie chcę już nawet wyliczać.
ReplyDeleteAle ładna ta narzuta. Warto się pomęczyć... Pozdrawiam!
ReplyDeletebardzo proste.Ja z takich kwadratów miałam kiedys sweter i był zajebisty;D
ReplyDeleteRobiłąm szybciorem z grubej włóczki i nawet nei patrząc na ;)