Pstrokatka robię. Znaczy kolejny kocyk. A kocyk ma być niespodzianką,- nie powiem dla kogo, bo nie byłaby to niespodzianka, nieprawdaż ?
Czas mnie goni, do końca maja muszę, no MUSZĘ skończyć, lecę po 15 kwadratów dziennie, a i tak się boję, że się nie wyrobię. Dzisiaj dłubałam od południa do ósmej wieczór z przerwami na siku i kocie mediacje ( Moryc się lał z Krówką na płocie) - i wyrobiłam normę, ale mój serdeczny palec u lewej ręki długo mi tego maratonu nie zapomni :-)
Pokażę jeszcze kocyk wyprodukowany dla przyjaciółki : pojedzie do Yarmouth i mam nadzieję, że koty go polubią
No. To lecę dobierać pstrokatkowi kolory :-)


naprawdę śliczne te Twoje cuda:)
ReplyDeleteAde - dziękuję :-) jakoś tak mnie wciągnęło :-)
ReplyDeleteSlicznosci. Moze to pomysł na własny biznes? Nie w sensie sprzedaży wyrobów, ale wzorów, wloczek i sprzętu potrzebnego do wykonania, jak ta babka u mnie na wsi.
ReplyDeleteBanki maja niezła ofertę dla małych biznesow w tej chwili.
Fantastyczna! Od lat mi taka narzuta łazi po głowie, ale nie mogę się zmobilizować do przećwiczenia pierwszych kilku kwadratów...
ReplyDeleteCasa, to proste jest.Żadna filozofia. Tutoriali w sieci pełno, jak wpiszesz granny square to milion wyskoczy. Tylko ma jedną wadę. UZALEŻNIA :-)
ReplyDeleteTen wzór mnie urzekł. Idealnie by mi pasował. CUDO.
ReplyDeletePRZEPIEKNY!!!!! tez taki chce!!!!
ReplyDeleteCudny i wybitnie antydepresyjny :)
ReplyDeleteWybacz, ale nie znajduję innych słów niż:
ReplyDeleteOch! CUDOWNY!