Wednesday, 22 November 2006
...
Dzień ponury pogodowo. Musiałam wyjść do banku i przemokłam. Parasole walają się po całym przedpokoju, jak to w Krainie Deszczowców bywa, ale ja ich nie widzę. O jeden mojego wzrostu to się prawie potknęłam.Ale wyszłam beztrosko bez. Na przekór. Z misternie przygładzonej fryzury zostały nędzne resztki skręcone jak sprężynki. Nie lubię angielskiej jesieni.
Ospała jakaś jestem. Zalegnę przed TV z kubkiem herbaty. To mi powinno pozytywnie wpłynąć na psychikę.
Pies też śpi.
Subscribe to:
Post Comments (Atom)

No comments:
Post a Comment