Tuesday, 3 November 2009
...
No tom się rozłożyła na ament. Mam ochotę odciąć sobie głowę, ale przedtem urwać nos i wydłubać kaprawe i zapuchnięte ślipia. Żeby ten, co mi sprzedał cudowną infekcję srał drutem kolczastym za życia i po śmierci, to i tak mu nie wybaczę. Ledwie co wylazłam z jednej choroby równo miesiąc temu, to teraz znowu. No ilez można smarkać ja się pytam ??? Męczy mnie to, no.
Walne se cytrynę z herbatą i pojdę spać. Mam dylemat czy iść jutro do pracy (dzisiaj nie byłam i wczoraj też nie) - ale zadecyduję jutro rano.
Trudno się pisze notki, kiedy w głowie same gluty. Tyle mojego, że se SIĄKNĄĆ nosem w chwili zapomnienia mogę. Bo Dochtor w pracy.
A klon Moryca wczoraj przylazł i wyjadał mu z misek. NA MOICH OCZACH wyjadał.
A co to ? Kocia stołówka czy ki chuj ?
Subscribe to:
Post Comments (Atom)

oooo współczuję zaglucenia.Fuj!
ReplyDeletei to w początkach pracy.
Tak,niech sra drutem kolczastym ! :)
a Ty weź no i naucz Miaurycego wychodzenia i wchodzenia coby inne koty z tego nei korzystały';!)
Planuję kupno specjalnej kociej klapki otwieralnej na Morycowego chipa. Ale to jakieś kosmiczne piniondze kosztuje.
ReplyDeleteDziś już poziom zaglucenia spadł wyraźnie, chociaż zatoki mam nadal zawalone do wypęku.
Chujnia normalnie.
Wszystkie koty nasze som!:)))
ReplyDeleteDo mnie obce się nie przychodzą, bo Kapsel strzeże włości, ale w okresie jesienno - zimowym rozpieprzam budżet domowy na dokarmianie bezdomnych:)
Zdrówka Daisy!:) Wykuruj się do przyjazdu Najlepszej!:))
Dikejka, ale to nie są koty bezdomne :-))))))
ReplyDeleteOne są z sąsiedztwa, zaobrożowane i wypasione :-)))))
U mnie po prostu dają lepsze żarcie, bo Shebę i Iamsa, to przyłażą jak do ekskluzywnej restauracji :-))))
No pewnie, że wszystkie koty nasze so :-)
ReplyDeleteAle cwniactwo kwitnie, nie? Nie sądzę, aby tam były koty bezdomne...
:-))))))))
- Kichuj, kichuj!
ReplyDelete- Na zdrowie...
;-)
Ale za to, jak Cię kochać będą:))))
ReplyDeleteA kocią miłość to niełatwo sobie zaskarbić:)))
Koty to samo zło.
ReplyDeleteI mordują ludzi w nocy. Uważaj.
:-)))))))))))))))))))
Mało, że mordują, to wcześniej zasnąć nie dają, bo...
ReplyDeletełup, łup ze łba w drzwi walą, coby je do wyra wpuścić;)))))
Chamskie ryje, no!:D
I gryzo w ramach pieszczot. Wczoraj Moryc najpierw mi strzelił baranka jak już w łóżku leżelim i natychmiast mnie ugryzł w policzek, zebym se nie myslała!
ReplyDeleteŚcierwo.
ReplyDelete(a wiesz, że ten gryz to z miłości był?)
ReplyDeleteNo pewnie, że wiem :-)))))
ReplyDeleteMoryc z miłości gryzie. Dziabnął i zaraz puścił :-)))))))
Dziś wrócił z jakiegos rajdu samochodowego, łapy całe w smarze!
Fuj.
ReplyDeleteA jak nie pracowała to pewnie chodziła zdrowa jak actimel, prawda?
ReplyDeletePraca ludzi wykańcza :))
Wystaw Obcemu rachunek za żarcie, wiesz taki z dużą marżą. Zrezygnuje :))))
Małgoś, poniekąd masz rację. Bo jak nie pracowałam to nie miałam się GDZIE zarazić, a teraz jak się z ludziamy stykam to mnie bakterie atakują :-))))
ReplyDeleteChamstwo, no.
Odgluta iałam w uchu GULGULIERĘ. Co mi gul=gul-gotala. Ohuzda. Wyrazy współczucia.
ReplyDeleteBosze, fspółszuje, sadkanego noska (tylko nie mów, że krzywy bo w pysk)
ReplyDeleteglutaj maleńka, glutaj, siorbaj i zdrowiej, potzrebny okład z ciepłych jąder...nie mogłam się powstrzymać:)
Kryste, ja sama po znachorach latam, ale z Ciebie to juz nic nie bedzie:))))
ReplyDeleteKuruj sie goraca herbata pol na pol z rumem, sok z calej cytryny i miod do tego, wszystko podgrzac i wypic w lozku, bo potem mozna do lozka nie dojsc:)) Wypocic cholerne gluty.
Z ciepłych jąder, chyba od sąsiada :-))))
ReplyDeleteDochtor nocki ma :-)))))
Już mi lepiej dziewczyny. Idę spać, bo jutro przyjeżdża mój wyczekany gość :-)
Coca, mnie już stawia powoli do pionu, Ty też się takoż doczekasz :)
ReplyDeleteA źwierzę - jakby mię moje upierdoliło, nie ważne czy z mniłości czy jej braku, to by do karnej kompanii trafiło! Miliony pompek stałoby się jego udziałem, miliony!
Co do klapki na chipa - policz ile dziennie/tygodniowo/miesięcznie wpylają ci te domne koty, porównaj z ceną tego wyjścia na kod i zobacz kiedy Ci się zwróci. Sama jestem ciekawa, nie ukrywam :-)))
Aaaaa, stać mnie już na satelitę! :-D
Pozdrowienia dla wszystkich czytających, dla Najepszej i dla Ciebie z Dochtoru :)
Oooo czuję się pozdrowiona!
ReplyDelete:-)
Ile taka klapka kosztuje?
Może ja w Polszcze popacze, co? Nie musi być w końcu od szanel czy tam innego lakruła.
Szeh, nie wiem czy w Polsce są już te klapki.
ReplyDeleteTutaj to wydatek rzędu 100 funciaków.
A firma się nazywa Petporte albo Smartflap
ReplyDeleteTu jest taka nielakruła http://www.zooplus.de/shop/katzen/balkon_garten/katzenklappe_und_einbautuer/mikrochip_katzenklappe/136978
ReplyDeleteNa początek można spróbować.
Bo lakruła też jest za dwie stówy ojraków, w PL za prawie osiem stów zyły.
Potłumaczę jak wrócę, teraz lecę do Babci :-)
A mina tego typa mnie zabiła. Na drugim zdjęciu!
ReplyDelete:-))
Daisy, bardzo przepraszam...a gdzie ja napisałam, że te jądra to musza w nocy być?
ReplyDeleteA w dzień ???????????????
ReplyDeleteA pfuj! Bezeceństwa jakieś ??? Za dnia ???? Tfu!
:-))))))
Ci przetłumaczyłam :-)))))
ReplyDeletehttp://www.sureflap.co.uk/?compass=disable
No, tą chcę kupic. Ona tutaj kosztuje jakieś 80 funciakow. Ta Petporte jest droższa.
ReplyDeleteAle ja sobie kupię tu na miejscu, co to, Morycowi mam żałowac ???
:-))))
Niemiecka cena to 13 ojraków i 99 ojrocentów!
ReplyDeleteŻę co ????
ReplyDeleteZa tą samą klapke na mikrocipa ????
ReplyDeleteNie wierzę.
Niemozliwe, Szeh. Bo Petporta mają za 199 ojraków. Czyli cena się mniej więcej zgadza z angielską ceną w funtach (125)
ReplyDeleteSureflap u nas kosztuje 78 funtów.
A tu za 13.99 masz coś co się nazywa "- Adapter zur Montage in Glasscheiben"
ReplyDeleteA nie Katzenflappe :-))))))
Boże.
Kacenklapa.
Umarłam.
No kacenklapa :-))))))
ReplyDeleteA Ty myślisz, że skąd ja źródło beki mam nieustannie? I jakim cudem przeżyłam w Niemczech?
To jest adapter, któren montuje się na DŹWICZKACH istniejących, sam mechanizm a nie komplet z nową futryną. Na początek może być, nie?
Po wyspiarsku też masz linkę przesz. A cenę preferuję niemiecką jednak ;-)
A powiedział Ci ktoś kiedyś, do Ciebie i Dochtora JEBAJDE ?
ReplyDelete:-))))))))))))))))))))
(je beide)
To ja się zastanowię. Bo moja kacenklapa jest mniejsza od tej na cipa :-))))
ReplyDelete