A ty mslisz ze sama z twoim dolkiem jestes ???
Akurat rozumiem jak mało kto. W każdym razie tak myślę.
Ty uważaj! Jak stoisz w dole nie musisz mnie deptać!
Psoko. Jak przeżyję jutrzejszy dzień to może z doła wyskoczę.Póki co, idziemy spać. Ja, Moryc i mój dół.
Twój, mój...posuń sie trochę, bo tu w tym dole to jakoś tak ciasno...jakby nas więcej było...
no ja teżtu jestem .Ciaaasno jakoś;>
Spoko wodza, już na pewno jest gitarra :-)
eee, jakis flet chyba:)
a dzis juz jest jutro, nawet pojutrze...iiii ???
Jest dobrze. W pracy się wszystko wyjaśniło i nie bedzie kwasu :-)Dół się oddolił, tfu! ODDALIŁ :-))))
No! :-)
Jak tak patrzę na kota powyżej to mi sie widzi, że on nie ma żadnego doła:)
MIauryc wygląda jakby miał na wszystko wykichane :)
jakby to moje dzieciaki powiedziały...on ma bekę...
suchaj Dejzi, może już dość co? bo ja też właśnie załapałam i chcę uciec!
Ade, ale ona już zasypuje dół:)
i co z tym dołem? już z niego nie wyleziesz? wcale? ani trochę? czubek nosa chociaż?
Beata, dzie zasupyje jak nie widac czubka?
Doła się zasypała, a notki niet :(((
Ade, to może się z dołem zasypała...?
Beata, sugerujesz, że trzeba od Szeh pożyczyć pipacza i poszukać?Bo napewno ma coś do pipania na sobie;)
E!Doła-sroła!Masz nowego ptaka?:-)
Ade, pipacza? cholera wie, a jak ona nie ma spiralki? ani żadnego guzika?
dobra, ma kto łopatę pożyczyć? nie ma co gadać, trza ją odkopywać...
myślicie że zakopała w tym dole jakieś DIAMENTY? ;)
Oesu, no! Jutro będę :-))))Jutro!:-)))))Teraz smyram kota w stopy :-))))
hahahahahaha wiedziałam, że pipacz podziała!:)))))))))
Puk, puk!Słyszysz - to ja pukam od spodu - z tego doła, co jest pod Twoim. Bo kota nie mam.:-(((
Ruda, każdy dół ma dno, od którego się można odbic :-)
W stopy? W te ohydne śmierdzące giry z paskudnymi fasolkami? Okropność!:-))))
A ty mslisz ze sama z twoim dolkiem jestes ???
ReplyDeleteAkurat rozumiem jak mało kto. W każdym razie tak myślę.
ReplyDeleteTy uważaj! Jak stoisz w dole nie musisz mnie deptać!
ReplyDeletePsoko. Jak przeżyję jutrzejszy dzień to może z doła wyskoczę.
ReplyDeletePóki co, idziemy spać. Ja, Moryc i mój dół.
Twój, mój...posuń sie trochę, bo tu w tym dole to jakoś tak ciasno...jakby nas więcej było...
ReplyDeleteno ja teżtu jestem .Ciaaasno jakoś;>
ReplyDeleteSpoko wodza, już na pewno jest gitarra :-)
ReplyDeleteeee, jakis flet chyba:)
ReplyDeletea dzis juz jest jutro, nawet pojutrze...iiii ???
ReplyDeleteJest dobrze. W pracy się wszystko wyjaśniło i nie bedzie kwasu :-)
ReplyDeleteDół się oddolił, tfu! ODDALIŁ :-))))
No! :-)
ReplyDeleteJak tak patrzę na kota powyżej to mi sie widzi, że on nie ma żadnego doła:)
ReplyDeleteMIauryc wygląda jakby miał na wszystko wykichane :)
ReplyDeletejakby to moje dzieciaki powiedziały...on ma bekę...
ReplyDeletesuchaj Dejzi, może już dość co? bo ja też właśnie załapałam i chcę uciec!
ReplyDeleteAde, ale ona już zasypuje dół:)
ReplyDeletei co z tym dołem? już z niego nie wyleziesz? wcale? ani trochę? czubek nosa chociaż?
ReplyDeleteBeata, dzie zasupyje jak nie widac czubka?
ReplyDeleteDoła się zasypała, a notki niet
ReplyDelete:(((
Ade, to może się z dołem zasypała...?
ReplyDeleteBeata, sugerujesz, że trzeba od Szeh pożyczyć pipacza i poszukać?
ReplyDeleteBo napewno ma coś do pipania na sobie;)
E!
ReplyDeleteDoła-sroła!
Masz nowego ptaka?
:-)
Ade, pipacza? cholera wie, a jak ona nie ma spiralki? ani żadnego guzika?
ReplyDeletedobra, ma kto łopatę pożyczyć? nie ma co gadać, trza ją odkopywać...
ReplyDeletemyślicie że zakopała w tym dole jakieś DIAMENTY? ;)
ReplyDeleteOesu, no! Jutro będę :-))))
ReplyDeleteJutro!
:-)))))
Teraz smyram kota w stopy :-))))
hahahahahaha wiedziałam, że pipacz podziała!:)))))))))
ReplyDeletePuk, puk!
ReplyDeleteSłyszysz - to ja pukam od spodu - z tego doła, co jest pod Twoim.
Bo kota nie mam.:-(((
Ruda, każdy dół ma dno, od którego się można odbic :-)
ReplyDeleteW stopy? W te ohydne śmierdzące giry z paskudnymi fasolkami? Okropność!
ReplyDelete:-))))