Friday, 11 March 2011
...
Wiosna idzie. Moryc przywlókł ogromną, czarną mysz, a ja kupiłam se dżinsy z dziurami na kolanach. I w podogoniu mam, czy rurki w strzępach wypada w moim wieku nosić. Jak raz, do glanów będą. Hmm, no dobra. Do pseudoglanów, bo moje w kolorze burgunda oddałam pewnej miłej nastolatce. Trochę dziwnie zakłada się takie dziurawe spodnie, albowiem stopa jak na złość co chwilę w tej dziurze utyka, no i zęby se można przy tej czynności wybić konkursowo, co przetestowałam dziś organoleptycznie - o mały włos a wbiłabym się uzębieniem w ramę od łóżka. Obejrzałam się w lustrze ze wszystkich stron i stwierdziłam, że wielka dupa na pajęczych nóżkach nawet nieźle się prezentuje. Istna ilustracja do przysłowia że z tyłu liceum a z przodu stary baran przebrany za jagnię. Nie przejmuję się, albowiem dizajnerskie okulary zasłaniają mi całą twarz. Jakby jeszcze zasłaniały mi brzuch, to dopiero bym się ucieszyła. Jak ja do cholery mam schudnąć skoro diety nie dla mnie i ćwiczenia nie dla mnie ? Kręgosłup mię boli na samą myśl o wykonywaniu bezsensownych skłonów i przysiadów. A w zasadzie to on mnie boli i bez niczego. W związku z tym - zalegnę se na szezlągu wzorem koleżanki Szeh.
Subscribe to:
Post Comments (Atom)

czarną mysz? znaczy brudna była?
ReplyDeletew jakim Twoim wieku? ostatnio jak Cię widziałam to do 80-tki jeszcze miałaś daleko, czyżby coś się zmieniło?
Nie, Ds, ta mysz była czarna z natury. Nie wiem, dziwne te myszy tutaj. Wielkie jak konie i czarne.
ReplyDeleteEeee, no te spodnie to takie trochę "młodzieżowe" są ... ale świetnie leżą. I co dziwne - rozmiar 8. Onegdaj rozmiar 10 na dupę mi nie wszedł. Zrobili by jaką porządną rozmiarówkę to nie. Zawsze muszę mierzyć, a tego chronicznie nie znoszę!
Jak mnie będziesz epatować swoim starczym wiekiem, to Cię kopnę w dupsko przy okazji, która się nadarza! Bo co wtedy ja mam powiedzieć? No co?!
ReplyDelete(i poszla płakać w kącie, bo się nie może pogodzić z faktem, że jest - między innymi - stara).
Tak, tak, obie stare jak próchna. złapię za fryz i stuknę łebkami!
ReplyDeleteNie znoszę rurek. Z uporem maniaka pytam o spodnie proste. Jestem na diecie, nie ćwiczę, ale sprzątam chatę to też ćwiczenie. Zamiast chleba żrę placki otrębowe i mięso. Mniam mniam. A dupa maleje.
Lubię rurki i chleb.
ReplyDeleteNiestety - jestem skakazana na spódnice - ostatnio poszłam kupić spodnie i się wkurwiłam wlaśnie tym, że wszystkie od razu były dziurawe, biodrówki i wyglądały jakby je ktoś przez pół roku nosił na tresurę z psem a potem pizgnął na zwałkę w sklepie. No to takie mam w domu, w dodatku z wadliwym, rozpinającym się rozporkiem. Jednym słowem, skończyło się kolejną spódnicą.
Bez chleba nie mogę żyć. Jak się nie najem na noc - to się budzę z głodu.
To mi uświadamia, że jestem głodna, ale tak strasznie nie chce mi się nic robić, że spróbuję się jakoś przemęczyć.
Aha, Małgośka, pogadamy o wieku, jak będziesz w moim wieku :-)
ReplyDeleteTak pogadamy :) A tak BTW widziałam dziś w njusach 70-letnią Japonkę i mi kopara opadła. Nasze 40-tki mogą się czuć zazdrosne.
ReplyDeleteAle to jest typowe dla Azjatów, Małgośka. Oni tak mają. Ja prawdopodobnie mam jakąś domieszkę karaimską, ale to akurat nie jest jasne, jaka jest etnogeneza karaimów - czy są Azjatami o tureckiej preweniencji czy semitami. Azjatyckość dawałaby mi pewne szanse na młody wygląd he he he.
ReplyDeleteStęskniłam się za Tobą, a poza tym gdyż ponieważ... ;-)
ReplyDeleteLorenza, ja nie epatuję starczym wiekiem, jeno mam wątpliwości co do dziurawych spodni :-))) Kopnąć mię możesz tak czy tak - czasem sama mam ochotę tak z woleja se przyłożyć ;-)))
ReplyDeleteMałgoś, ale Ty na Dukanie jesteś, nie ? To Ci maleje. Nie dla mnie ten Dukan, chociaż efekty są spektakularne u niektórych.
Daisy - no wreszcie! ostatnio nie mogłam wleźć na Twój blog, ale już wiem gdzie się czaisz :-)
aleszzzz masz dupinkę! :) przy ósemce rury to nie grzech :)
ReplyDelete(dwa razy w tygodniu chodzę na siłownię + raz dodaję coś - basen, łyżwy. w efekcie mam dwa razy wiekszy apetyt. więc dupsko w normie dwunastkowej. ale na głowę mi te bieżnie dobrze robią :)
Spt, nie gorączkuj się :-)))) To jest zależne od rozmiarówki producenta. Normalnie noszę 10-tkę, w porywach do 12 - a tu ta 8-ka to jakieś nieporozumienie jest. Ty masz za to talię jak osa, której ja nigdy mieć nie będę ;-)
ReplyDeleteZeby sie Twoje gupie slowa w gownie utopily byly. Specjalnie te notke napisalas, zebysmy sie wsciekly, tak?:P :)
ReplyDeletea wogle to nie mozna dodac wlasnie notki na gmailu,oraz plynnie dziala tlumacz na cos arabskiego. Fajowo:)
ReplyDeleteAthi, ale co takiego jest w tej notce ? Oprócz mojego złośliwego podejścia do siebie ? Że chcę schudnąć ? No chcę, bo waga 62 kg niezbyt mi pasuje. Z 5 kg przydałoby się zwalić, ale za leniwa jestem :-)))
ReplyDeleteRozmiar ciuchów to rzecz względna, już wyjaśniłam w komentarzu do Spt :-)
też se kupiłam rurki, nie czuj się odosobniona ;). aktualnie się do nich odchudzam i sama jestem ciekawa, z jakim skutkiem, hehe. rurki mają rozmiar 28, więc można powiedzieć, że zakup był nader optymistyczny... ale bez tego pewnie bym się nie wzięła. a tak mam motywację ;).
ReplyDeletewłasne rurki proszę zaprezentować w gdańsku, ja pewnie swoich jeszcze na d... nie wcisnę, to chociaż sobie popatrzę na Ciebie ;). a dziury są fajne.
Owca, ale ty masz nogi aż do szyi i jeszcze Ci się zawijają :-))))
ReplyDeleteRurki przeszły chrzest bojowy - nikt mnie nie wygwizdał.
Stokrotka, dupsko nr osiem? No ja ciez najuprzejmniej przepraszszam :DDD A SPT dobrze mowi - po dwoch godzinach na steperze mozna orgazmu dostac, ze sie tak wyraze, bezwysilkowo...
ReplyDeleteoff topic - a Ty nie miałaś być w 3mieście?
ReplyDeleteMiałam i będę ;-)
ReplyDelete:))))
ReplyDelete