Saturday, 26 March 2011

...

Doleciałam i spadłam szczęśliwie o czasie. Zdziwiło mnie leżące białe ścierwo, chociaż prognozy pogody dostawałam na bieżąco.Dobrze, że posłuchałam rad młodszych i mądrzejszych, bo płaszczyk doskonale się spisał i nie zmarzłam nic a nic. Dzisiejszy dzień zapowiada się rozrywkowo, o 19.00 spotkanie w Sfinksie. Szeh, dzwoniłam do Ciebie - ale nie odebrałaś. Zdzwonim się jutro, oki ? To lecę.

3 comments: