Wednesday, 7 December 2011
...
A jednak zwolnienie lekarskie dostałam, bo jak to Gypsi kiedyś napisała : cmentarze są pełne ludzi niezastąpionych. A ja tego grona powiększać nie zamierzam. No. To tydzień mam z głowy.
Subscribe to:
Post Comments (Atom)

no i dobrze .w koncu
ReplyDeleteO to, to.
ReplyDeleteMadra dziewczynka :)
zdrowiej; łączę się w kaszelku, niestety
ReplyDeleteStraciłam głos. Obudziłam się prawie niema - ledwo skrzeczę. Cudnie jest :-)))
ReplyDeletenie chcesz czasem jutro porannych odwiedzin;)?
ReplyDeleteA wpadaj, mam dla Ciebie świąteczny prezent :-))))
ReplyDeleteja dla ciebie tez.to bym byla tak jak ostatnio - znaczy skoro swit:))ale posiedze krocej :))
ReplyDeleteoki,to czekam. Tylko się mnie rano nie przelęknij. Bo będę w wersji "piorun walnął w mietłę " :-))))
ReplyDeleteMasz to samo co ja mialam na poczatku listopada.
ReplyDeleteRekonwalescencja potrwa, oj potrwa.
angina, obrzydlistwo upierdliwe, łaczę sie w bólu
ReplyDeleteczachy daję, bo leczyć się niestety to każden jeden sam musi. Buuu. :-(
ReplyDelete