Wednesday, 11 September 2013

...

Ten cholerny kret mnie wykończy!

Czy ktoś zna jakiś sposób ? Bo jak się wkurzę, to trawnik zaleję betonem!

Kot niestety nie złapał dziada. A szkoda!


9 comments:

  1. Co się stało? Co on robi?
    Ja mam tylko trawę przed domem, reszta jest w doniczkach, a tego kret nie rusza raczej, więc mogę się zamienić na slimaki..:)

    ReplyDelete
  2. Casa, no co on robi, co robi ???? Kopce mi wywala na środku trawnika. Jak kopał pod płotem było ok, ale teraz przegiął. Pojechaliśmy na weekend do Szkocji i w ciągu dwóch dni ta cholerna futrzana menda wywaliła mi trzy kopce wielkości Kilimandżaro ! I codziennie nowe dorzuca. Daj mi te ślimaki raz dwa!

    Moryc pchał dzisiaj łapę do dziury w kopcu, ale się zniechęcił, bo niczego nie złapał :-(

    ReplyDelete
  3. Nie sprawdzałam, ale możesz spróbować- ponoć krety nie lubią zapachu bazylii, wsyp susz albo wrzuć listki świeżej do krecich norek. I daj jeszcze raz szansę Morycowi, krety buszują raczej w nocy, więc wtedy chłopak niech się zasadza :)

    ReplyDelete
  4. Mp, dzięki za pomysł, kupię bazylię!

    ReplyDelete
  5. Proponuje posadzic szakownice cesarska, zwana tez korona cesarska. Podobno skutecznie odstrasza krety , wsadzac 1 na 10 m2 -mozna wiecej ;)

    ReplyDelete
  6. Niestety, nie mam dobrych wiadomości :(. Moja matka walczy z kretem (kretami) od jakichś dziesięciu lat. Bezskutecznie. Z częstych i obrazowych (bo był i jest to temat gorący, jako że matka ukochany ogród stawia ponad wszystko) opowieści wiem, że ojciec jeszcze za życia wypróbował wszelkie możliwe, znane i nieznane metody, z tymi drastycznymi włącznie. Kret, o ile się uprze, postawi na swoim. Zawsze :/.

    ReplyDelete
    Replies
    1. No nie chcialam tego Daisy pisac, ale u mnie bylo to samo. Tato z rozwianym wlosem biegl do ogrodu z kolejnym wynalazkiem krzyczac "On albo ja!". Niestety, krety sa tam nadal.

      Delete
  7. Moi znajomi wykurzyli krety zakopując w jednym z kopczyków puszkę po piwie z włożonym do środka i wibrującym badziewkiem na dobrej baterii (szczerze mówiąc to był jakiś mały i najtańszy wibrator). Wkopali, zasypali i poszli. Kreciki szybko ewakuowały się z terenu.

    ReplyDelete
  8. Codziennie nowy kopiec, codziennie! Kot wykończony pilnowaniem, ja wykończona utylizacją kopców, a kret jak hasał tak hasa. Mało tego, sniło mi się dzisiaj ze kot siedzi w ogrodzie a wokół niego biegają radośnie krety. To już obsesja jest.

    ReplyDelete