Trzymać za grudzień, trzymać. I jak to radość się ze smutkiem splata... Własnie dostałam wiadomość, że moja ukochana ciocia, najmłodsza siostra mojej Mamy - miała zawał i jest w krytycznym stanie w szpitalu :-( Do dupy z tym zyciem :-(
Dzisiaj już trochę lepiej , ale wszystko jeszcze na włosku wisi. Ciocia ma 73 lata, obciążenie cukrzycą i słabiutkie serce. No nic, nie umiem się modlić. Ale bardzo chciałabym żeby było dobrze.
uff. gratulacje wielkie!!
ReplyDeletepuszczac kciuki juz mozna, czy mam jeszcze do grudnia zaciskac? ;)
No i pięknie!!! To już olbrzymi krok, prawda?
ReplyDeleteszampana otwierać! :)
ReplyDeleteTrzymać za grudzień, trzymać. I jak to radość się ze smutkiem splata... Własnie dostałam wiadomość, że moja ukochana ciocia, najmłodsza siostra mojej Mamy - miała zawał i jest w krytycznym stanie w szpitalu :-( Do dupy z tym zyciem :-(
ReplyDeletedo dupy, masz racje :(
ReplyDeletemarna ze mnie pocieszycielka, ale mam dzis taki nastroj, ze szkoda gadac...
trzymja sie Daisy...
trzymaj się;(.I gratki dla Dochotra.
ReplyDeleteDzisiaj już trochę lepiej , ale wszystko jeszcze na włosku wisi. Ciocia ma 73 lata, obciążenie cukrzycą i słabiutkie serce. No nic, nie umiem się modlić. Ale bardzo chciałabym żeby było dobrze.
ReplyDelete