Co wydziergałam ostatnio ?
Ano chustę.
Wzór do kupienia na Etsy, napisany i zilustrowany przepięknie przez Annette, która prowadzi bloga My Rose Valley. Wełna jakiej użyłam to Drops Merino Extra Fine.
Nadal zmagam się z prywatnymi demonami. Wybaczcie ciszę.

PIĘKNE. naprawdę piękne. myślę o Tobie, mam nadzieję że da się przegonić demony.
ReplyDeleteDS, dziękuję. Takich pozytywnych myśli bardzo mi teraz brak.
ReplyDeleteOesu! Westchnęłam z nutką zazdrości ;)
ReplyDeleteDaisy trzymaj się ciepło, fluidy do Ciebie ślę.
ślę pozytywne fluidy.Demony idą precz!
ReplyDeletePierwsza chusta szydełkowa, która mi się podoba , cudna :)
ReplyDeleteOby wiosna przegoniła precz wszystkie demony , trzymaj się.
Chusta czadowa i do tego "moje" kolory. Gratulacje- pelen profesjonalizm. A jezeli chodzi o druga sprawe, to trzymam mocno kciuki obys sie sama ze soba ulozyla i niech demony pojda w cholere raz i na dobre. Tylko nie daj sie poniesc emocjom. Poniewaz sama jestem niestety narwany raptus to wiem jak to zaslepia i upierdliwia zycie. Duzo dobrych mysli przesylam Daisy!
ReplyDeleteEch Te demony Daisy. NIE PODDAWAJ SIĘ. Pamiętaj, Na demona się bierze kija i przegania go w cholerę. Nie będzie demon pluł nam w twarz! :*
ReplyDeleteA chusta bardzo wiejsko-sielska. Do owijania przed kominkiem. Na potem. Ja trzeba bedzie odpocząc po spuszczeniu manta demonom :)
o jakie to śliczne!
ReplyDeletefiuuuu, fiuuuu....a ile par drutów połamałaś przy tej robocie?
ReplyDeleteOświadczam, że ani jedno szydełko nie ucierpiało podczas. Drutów nie używałam :D
DeleteBardzo Wam dziękuję, zadawałam szyku w Szkocji i zbierałam komplimenta od przygodnych ludzi co mię owiniętą w tę chustę oglądali na ulicach przepięknego Stirling :-)))) Robię następną, tylko w innych kolorach. A demony powoli ( jak na mój gust- za wolno) idą w cholerę. Ślijcie te flujdy, błagam!
ReplyDeleteThis comment has been removed by the author.
ReplyDeletepikne!! zdolnas!!
ReplyDeletesle fluidy. uwazaj...woooshhhh....poszlo :)
zdrowia kochana!!