Monday, 8 February 2010
...
Obejrzał mię dziś taki jeden Dochtór z Głowicą. Od środka mię obejrzał. I nic. Wszystko w porządku, mam wnętrze. Ubogie, bo nie stwierdzono bogatego życia wewnętrznego pod postacią glisty ludzkiej bądź tasiemca, nad czym nie boleję, ale mam : wętrobę, narki dwie, jakieś myszki-kiszki i żełądek. Macica się we mnie nie obróciła, co mnie napawa otuchą, bo z lektur pamiętam, że niejakiemu Borynie się franca obróciła i skończyło się to zgonem.
No ale.
Skoro na usg nic nie wyszło, to znaczy, że w najbliższej przyszłości będę musiała połknąć rułę ???
O matkobosko!!!
Nawet mię nie pociesza fakt, że ta ruła ma na końcu kamerę.
Wielki Brat patrzy, normalnie.
I jeszcze jedno mię martwi. Dochtór z Głowicą nic nie mówił o sercu.
Może nie mam ?
Wredna sucz, jak nic.
Sprostowanie : Niejakiemu Borynie macica jednak OPADŁA.
:-))))))))))
Subscribe to:
Post Comments (Atom)

Borynie się macica zapiekła!
ReplyDelete:D
Ale skoro Tobie nie, to znaczy że żyć będziesz długo i szczęśliwie!
Obróciła się mu!
ReplyDeleteOBRÓCIŁA :-))))))
Pamiętam i sprawdzić mogę!
Sprawdź.
ReplyDeleteJa mam na zwoju mózgowym, że zapiekła, ale mogę się mylić.
:-)
miednica może się jemu zapiekła?
ReplyDeleterułe weź w znieczuleniu, wstrętna jest!
Po ki ch... sie klocic, jak mozna wyguglac? ;)
ReplyDelete"- Nic to innego, tylko wątroba się wama zapiekła albo macica opadła! - rzekła Dominikowa smarując mu boki gorącym olejem; nic się nie odezwał, jeno postękiwał boleśnie i w pułap uparcie patrzył."
Oesu, wiedziałam, że coś na literkę "o"
ReplyDelete:-)))))))))
Opadła!
opadla, to prawie jak obrocila, a ze wontruba pewnikiem tyz opadla to i macice zapiekla - czesto sie zdarza (przynajmniej w SM).
ReplyDeleteA wspominal cos o sledzionie? Penie nie, bo sam wsadzil kamere do sledziony, zeby sledzila twoje wnetrznosci i za pare dni nagra ci film na DVD.
A serce pewnie masz po drugiej stronie, a ze sie nie pokapowal i nie mogl znalezc to udawal glupiego i nic nie wspominal.
Baryna jako mężczyzna był zatem degeneruchem.
ReplyDeleteCzyli cosik się i zapiekło i obróciło (jakby)
ReplyDelete:D
jezu, współczuję, nienawidzę gastroskopii jak niczego w życiu, ale na pewno zniesiesz ją dzielniej niż ja! (mnie po fakcie powiedzieli że jednak nie byłam ich najgorszą pacjentką. podobno był jeszcze gorszy facet)
ReplyDeleteboków gorącym olejem nie smaruj, i będzie git!
jeżeli mam być szczera to wolę rodzić niż mieć gastroskopię. ale. jak nie ma wyjścia to nie ma. naprawdę serdecznie współczuję :*
ReplyDeleteDaisy, znieczulenie i dziecinna rurka, Werwolf poleca.
ReplyDeleteZaraz zaraz. Nie Werwolf poleca, tylko my z mężem poleamy. Ewentualnie: mój mąż poleca.
ReplyDeleteNo tak.
ReplyDeleteMój mąż poleca!
:D
Oesu, no wiem, nieprzyjemne badanie. Tutaj podobno dają ogłupiacza zanim człowiekowi wetkną, ale i tak fuj i bleee.
ReplyDeleteMuszę iść do tego Co Ma Leki, zobaczymy co powie.
W temacie zdrowia to postanowiłam zakupić sobie e-papierosa.
ReplyDeletePonoć nie truje, nie śmierdzi, a kopa daje.
No i ma niezaprzeczalną zaletę - palić można wszędzie. W kinie, w samolocie, w knajpie, w pociągu. Może wreszcie będę mogła palić sobie w pokoju, we własnym łóżeczku, dzielonym z dwoma niepalącymi dżemplami (w tym jeden kudłaty). No i bez ryzyka zapłonu, gdyby mi się zasło z e-szlugiem w zębach :)
nooo taaaa. zapomniałam, że mnie tata wojak bez znieczulenia tę imprę zafundował. BO ZDROWIEJ ;)))))
ReplyDeleteja miałam ze znieczuleniem, ale na odruch wymiotny to naprawdę nie robi. daisy, jak dają ogłupiacz to bierz, acz i tak jestem pewna że zniesiesz to lepiej niż ja :) ale jak trzeba to trzeba, trudno.
ReplyDeleteOj, dziewczynki, dziewczynki - wolalybyscie kolonoskopie? ;)))
ReplyDeleteGastroskopia nie jest straszna, jesli sprawnie zrobiona, a na strach przed mozna cos dac. Ostatecznie mozna nawet na te chwile ogolnie znieczulic i Daisy, NHS to oferuje ZA DARMO, bo jak wiadomo jest to GORSZY system niz NFZ, a lekarze lecza tylko paracetamolem ;P
Maleki i tak Cie nie skieruje na sama gastro, tylko do poradni najpierw, a tam mozesz negocjowac to znieczulenie, jesli bardzo sie boisz.
zaraz , a Ty się tak od razu robala spodziewałaś tam zastać? ;)))
ReplyDeleteWSPÓLCZUJĘ tej ruły.Widziałam jak sięę toto połyka,bbbleeeeeeeeee.
No ale jak mus to mus.
Gypsi, ne! ne! ne! to ja juz wole gastroskopie i TEE razem;/
ReplyDeleteJak sobie pomysle o rurze w ....to mie trzemsie;))))
Dejzi dzielna byc!
Nie mialam gasryjoskopii, ale na sama mysl mna telepie. Razu pewnego moja kuzynka podpowiedziala mi, ze mam tez jezyk poszczotkowac glebiej. Skonczylo sie to strasznie. Daisy, trzymam kciuki, bo jak trza, to trza.
ReplyDeleteAthina, przestań. Ja potrafię rzygnąć na zawolanie...
ReplyDeleteLorenzo, to prawie jak Squid, on i bez wolania umie;)
ReplyDeleteA ja to bym z checia zrobil gatroenterokolonoskopie za jednym razem :)
ReplyDelete==>drE: żeby weszło paszczą a wyszło drugim końcem? Albo na odwrót?
ReplyDeleteKryyyyste!
najbardziej podoba mi sie rodząca Spt:) zamiast łykania rury:)
ReplyDeletetrzeba słuchac Szeherezady z mężem i wziąć ogłupiacza:)
Śnił mi się Dochtor w plastikowym, szarym, przymałym garniturze, w białych skarpetach frotte i w kubotach czarnych. Szłam za nim i oczom nie wierzyłam. Mówiłam do niego a ten nie chciał ze mną gadać. Tyły oglądałam tylko. A kuboty strasznie mlaskały.
ReplyDeleteHorrory mi się śnią.
:D
w białych skarpetach do garnituru? wuefista!
ReplyDeleteDochtor się zapytowywuje, co on Ci takiego złego zrobił :-))))))))
ReplyDeleteNO NIC przecież! To ja do niego mówiłam a on do mnie nie!
ReplyDelete:D
Ale, krystusie pieronowy....
A kysz, a kysz