do mnie tez możesz przyjechać, napisać i w ogóle. a jak przylatasz w sierpniu to nawet Ci chatę wolną mogę do mieszkania udostępnić - jak chciałabyś w stolicy coś porobić:*
Dejzi to jak już będziesz w tej Gdyni to dajże znać - napijemy się jakiejś wutki albo piwa co?
Tak czy śmak daję czachy też, bo cóż, deprecha i mnie w szerokopojętym pojęciu oczywiście nie jest obca i im dalej w las tym więcej, dłużej i najbardziej boleśnie:>
Daisy, nawet jak nie wiem o co biega, to współczuję jak kurwa mać, o nic nie pytam i daję czachy. Gdybyś chciala do stolnicy, to masz zajebistą metę. Jeszcze raz - czacha.
Zesz kurwa.
ReplyDeletegypsi.uk@gmail.com jakby co
I czacha.
Dzięki Gypsi.
ReplyDeleteNie widzę póki co sensu w pisaniu o sprawach bardzo osobistych tu na blogu.
Ale kurwasz, dokopało mi.
... Trzymaj się. I wróć, jak trochę stres odpuści.
ReplyDeleteDaisy, czym się!
ReplyDeletejakbyś coś ode mnie chciała to wiesz gdzie mieszkam :)
ściskam i proszę o zmiętolenie Krzywego
trzymaj się, będzie dobrze, nie?
ReplyDeleteuściski
o jej...
ReplyDeleteWspółczuję.
Trzymaj się,bo więcej co mogę ?
To czacha.
trzymaj się Daisy. lubię czytać co u Ciebie i Moryca, ale rozumiem.
ReplyDeleteTrzymam kciuki żeby było dobrze...
ReplyDeleteJestem, jakby co
ReplyDeleteUps...
ReplyDeleteNie pytam
Trzymam kciuki i daję czachy
:(
do mnie też możesz napisać, i przyjechać i w ogóle. przykro mi :(
ReplyDeletedo mnie tez możesz przyjechać, napisać i w ogóle. a jak przylatasz w sierpniu to nawet Ci chatę wolną mogę do mieszkania udostępnić - jak chciałabyś w stolicy coś porobić:*
ReplyDeleteTrzymam kciuki
ReplyDeleteSmutno. Przykro. Żal. Oby wszystko się wyprostowało. Trzymam kciuki, jak wszyscy. No żesz, już nie miało gdzie trafić...
ReplyDeletezeby bylo lepiej.
ReplyDeletedo milego droga Daisy.
Bardzo, bardZo współczuję ale na pewno się poprawi! Trzymam kciuki i pozdrawiam.
ReplyDeleteOdpowiem hurtem.
ReplyDeletePojadę jednak do Polski teraz, w lipcu. Trochę wbrew sobie. A trochę po to, żeby na neutralnym gruncie przemyśleć kilka spraw.
I poobserwować.
Dziękuję za słowa wsparcia. Potrzebne są.
Pogubiłam się trochę. W zyciu, w uczuciach.
I zanim się na nowo odnajdę to pomilczę. Bo nie chcę a może nie potrafię wyrzygiwać negatywnych emocji.
Dejzi to jak już będziesz w tej Gdyni to dajże znać - napijemy się jakiejś wutki albo piwa co?
ReplyDeleteTak czy śmak daję czachy też, bo cóż, deprecha i mnie w szerokopojętym pojęciu oczywiście nie jest obca i im dalej w las tym więcej, dłużej i najbardziej boleśnie:>
Jakby co to dzwon. Mieszkam blisko - rozmowa lokalna :)
ReplyDeleteUuuuu stało się coś między wieczorem a nocą?
ReplyDeleteUj.
Ade, zaproszenie przyjęte, chetnie się z Tobą spotkam.
ReplyDeleteDochtór z Norycz to nie ma innych zmartwień, jeno z wariatkami chce gadać przez teljefon ?
Szeh - no niby nic. A zimno jak w psiarni, kurwasz.
Nie wazne o co biega, ale czymie kciuki, niech sie wyprostuje. Sciskam i buziam.
ReplyDeleteDaisy, nawet jak nie wiem o co biega, to współczuję jak kurwa mać, o nic nie pytam i daję czachy. Gdybyś chciala do stolnicy, to masz zajebistą metę. Jeszcze raz - czacha.
ReplyDeleteLepsza psiarnia niż pisiarnia ;-)
ReplyDeleteCzacha.
ReplyDeleteDaisy, że mi przykro, to wiesz, ale głowa do góry, musi byc lepiej. Moj mail znasz, gdybym mogla Ci jakos pomoc, to wal smialo. Sciskam mocno.
ReplyDeletePsoko. Nie chcę zapeszać, ale jakby lepiej jest.
ReplyDeleteTfu, w niemalowane przez lewe i na psa urok.
Odpukuję, flujdy ślę. :-)
ReplyDelete;))
ReplyDeleteto jest dobra wiadomośĆ.Lekuchno lepiej to i tak LEPIEJ niż było:)
Dobrze, ze sa komcie!
ReplyDeleteNo, ulżyło mi troszkę, bo tak jagby się przejęłam, chociaż może nie wyglądam.;-)
Tfu, tfu...
tak czy śmak - piwo pijemy!
ReplyDeletealbo wutkię;)
ReplyDeleteAde, rzuć mi na maila swój numer komórki, albo stacjonarny, co ?
ReplyDeletemegan1310@gmail.com