Thursday, 17 June 2010

...

Że zacytuję klasyka. Źle się dzieje w państwie duńskim. Zamykam, a w zasadzie - zawieszam bloga na czas jakiś.

33 comments:

  1. Zesz kurwa.
    gypsi.uk@gmail.com jakby co
    I czacha.

    ReplyDelete
  2. Dzięki Gypsi.

    Nie widzę póki co sensu w pisaniu o sprawach bardzo osobistych tu na blogu.
    Ale kurwasz, dokopało mi.

    ReplyDelete
  3. ... Trzymaj się. I wróć, jak trochę stres odpuści.

    ReplyDelete
  4. Daisy, czym się!
    jakbyś coś ode mnie chciała to wiesz gdzie mieszkam :)

    ściskam i proszę o zmiętolenie Krzywego

    ReplyDelete
  5. trzymaj się, będzie dobrze, nie?
    uściski

    ReplyDelete
  6. o jej...
    Współczuję.
    Trzymaj się,bo więcej co mogę ?
    To czacha.

    ReplyDelete
  7. trzymaj się Daisy. lubię czytać co u Ciebie i Moryca, ale rozumiem.

    ReplyDelete
  8. Trzymam kciuki żeby było dobrze...

    ReplyDelete
  9. Ups...
    Nie pytam
    Trzymam kciuki i daję czachy
    :(

    ReplyDelete
  10. do mnie też możesz napisać, i przyjechać i w ogóle. przykro mi :(

    ReplyDelete
  11. do mnie tez możesz przyjechać, napisać i w ogóle. a jak przylatasz w sierpniu to nawet Ci chatę wolną mogę do mieszkania udostępnić - jak chciałabyś w stolicy coś porobić:*

    ReplyDelete
  12. Smutno. Przykro. Żal. Oby wszystko się wyprostowało. Trzymam kciuki, jak wszyscy. No żesz, już nie miało gdzie trafić...

    ReplyDelete
  13. zeby bylo lepiej.
    do milego droga Daisy.

    ReplyDelete
  14. Bardzo, bardZo współczuję ale na pewno się poprawi! Trzymam kciuki i pozdrawiam.

    ReplyDelete
  15. Odpowiem hurtem.

    Pojadę jednak do Polski teraz, w lipcu. Trochę wbrew sobie. A trochę po to, żeby na neutralnym gruncie przemyśleć kilka spraw.
    I poobserwować.

    Dziękuję za słowa wsparcia. Potrzebne są.
    Pogubiłam się trochę. W zyciu, w uczuciach.

    I zanim się na nowo odnajdę to pomilczę. Bo nie chcę a może nie potrafię wyrzygiwać negatywnych emocji.

    ReplyDelete
  16. Dejzi to jak już będziesz w tej Gdyni to dajże znać - napijemy się jakiejś wutki albo piwa co?

    Tak czy śmak daję czachy też, bo cóż, deprecha i mnie w szerokopojętym pojęciu oczywiście nie jest obca i im dalej w las tym więcej, dłużej i najbardziej boleśnie:>

    ReplyDelete
  17. Jakby co to dzwon. Mieszkam blisko - rozmowa lokalna :)

    ReplyDelete
  18. Uuuuu stało się coś między wieczorem a nocą?
    Uj.

    ReplyDelete
  19. Ade, zaproszenie przyjęte, chetnie się z Tobą spotkam.

    Dochtór z Norycz to nie ma innych zmartwień, jeno z wariatkami chce gadać przez teljefon ?

    Szeh - no niby nic. A zimno jak w psiarni, kurwasz.

    ReplyDelete
  20. Nie wazne o co biega, ale czymie kciuki, niech sie wyprostuje. Sciskam i buziam.

    ReplyDelete
  21. Daisy, nawet jak nie wiem o co biega, to współczuję jak kurwa mać, o nic nie pytam i daję czachy. Gdybyś chciala do stolnicy, to masz zajebistą metę. Jeszcze raz - czacha.

    ReplyDelete
  22. Daisy, że mi przykro, to wiesz, ale głowa do góry, musi byc lepiej. Moj mail znasz, gdybym mogla Ci jakos pomoc, to wal smialo. Sciskam mocno.

    ReplyDelete
  23. Psoko. Nie chcę zapeszać, ale jakby lepiej jest.

    Tfu, w niemalowane przez lewe i na psa urok.

    ReplyDelete
  24. ;))
    to jest dobra wiadomośĆ.Lekuchno lepiej to i tak LEPIEJ niż było:)

    ReplyDelete
  25. Dobrze, ze sa komcie!
    No, ulżyło mi troszkę, bo tak jagby się przejęłam, chociaż może nie wyglądam.;-)
    Tfu, tfu...

    ReplyDelete
  26. tak czy śmak - piwo pijemy!

    ReplyDelete
  27. Ade, rzuć mi na maila swój numer komórki, albo stacjonarny, co ?

    megan1310@gmail.com

    ReplyDelete