Friday, 12 November 2010

...

Mam do rozwiązania pewną sprawę i nie wiem jak ją ugryźć i od której strony zajść, żeby nie skomplikować za bardzo. I od wczoraj ciężko myślę. Sprawa wymagać będzie mojej obecności w Polsce i to nie przez jeden dzień. Tak przypuszczam. Obecności na Śląsku. I w Trójmieście. Pomysł narodził się w zeszłym roku i coraz bardziej się do niego przekonuję. Chcę przenieść Rodziców z tyskiego cmentarza na cmentarz trójmiejski. Pomysł poddała mi mama Dochtoru. Tylko jak zacząć ? Gdzie się udać ?

21 comments:

  1. Wydaje mi się, że telefon do zarządu cmentarza najpierw. To częsta procedura, więc na pewno powiedzą, co dalej.

    ReplyDelete
  2. Tak myślałam, Heleno. Tak zrobię. Najpierw zadzwonię i wypytam.

    ReplyDelete
  3. helena ma rację,acz będzie to troszku trwało,bo ekschumacja musi być,od razu musiz znaleźć kupca na miejsce po rodzicach,bo przecież cmentarz ci nie zwróci,no i załatwic miejsce w Trójmieście.Kosztować to będzie ciut.

    to ja tuv

    ReplyDelete
  4. Rodzice są skremowani?
    Jeżeli nie, to będziesz musiała miec zezwolenie sanepidu.
    Daisy, na pewno chcesz przez to przechodzić?
    I nie mam tu na myśli samego przedsięwzięcia, ale przede wszystkim emocjonalną stronę.

    ReplyDelete
  5. Dikejko, nie są skremowani, więc muszę załatwić wszystko od zera. Czy chcę ? Rzadko jeżdżę na Śląsk, za rzadko. W Trójmieście bywam częściej.

    ReplyDelete
  6. Niedawno macałam procedury przewożenia przez granicę i chowania prochów w Polsce. W sumie jest do zrobienia, ale papierów od najjaśniejszej cholery.
    U Ciebie wystąpi problem ekshumacji, czyli ogromnych kosztów.
    W Mieście maca się z Zarządzie Dróg i Zieleni oraz w zarządzie cmentarza, czyli w moim przypadku - Zieleń.
    Pomacać Ci coś?

    ReplyDelete
  7. Nie wiem, czy się nie porywam z motyką na słońce tak naprawdę.
    Na razie nie macaj, ja pomacam najpierw w zarządzie cmentarza.

    ReplyDelete
  8. Zarząd Ci powinien pomóc - 5 lat temu podobna sytuacja była w rodzinie i w sumie nie było aż tak dużo papierologi jak się wydawało.

    ReplyDelete
  9. Hej :)
    Sorry, że tak nie na temat ( ciężki i nie podpowiem nic, bo się na tym nie znam), ale nie mów, żeś Tyszanka???
    Tak, czy siak- daj pyska :)( to po śląsku ;) przynajmniej tak myślę:) )

    ReplyDelete
  10. W razie czego - mam telefon, czas i chęci ;-)

    ReplyDelete
  11. Agik - w Tychach mieszkałam od 1973 do 1996 :-)))
    Czyli sporą część życia - a co ?
    Tyś z Tych ?

    :-)))

    Szeh, muszę pogadać z Mamą Dochtoru najpierw i się odezwę, dobrze ?

    ReplyDelete
  12. Agik, spojrzałam w profil, w sumie Rybnik niedaleko :-)))

    ReplyDelete
  13. A czy Twoi rodzice chcieliby takiej przeprowadzki?

    ReplyDelete
  14. Moi Rodzice nie byli z Tychami związani. Ani się tam nie urodzili, ani nikt z rodziny nie jest na tym cmentarzu pochowany.A mnie byłoby łatwiej żyć tu gdzie żyję, gdybym wiedziała, że ktoś od czasu do czasu do nich zagląda i dba, a i mnie byłoby łatwiej bywać u nich.

    Na Śląsk nie jeżdżę - nie mam tam nikogo.

    ReplyDelete
  15. Daisy a myślałaś o firmach, które sie opiekują grobami? Czy to dlatego, że tu teraz masz bliskich?(tu = 3miasto)
    bo może to rozwiąże problem.
    http://uslugi.tipy.pl/opieka-nad-grobami-mikolow-katowice-gliwice-tychy-i-okolice-slaskie,oferta,116143.html

    ReplyDelete
  16. Daisy :)
    Ja w 1974 roku się urodziłam w Tychach i mieszkałam tam do roku 1994 :)- potem za sercem poszłam do Rybnika :)
    Moi rodzice i moja siostra mieszkają nadal w Tychach :)
    Jeśli chcesz, to raz na jakiś czas mogę podjechać tam, uporządkować grób i zapalić znicz.
    Nic wielkiego, ale tyle naprawdę mogę bez żadnego kłopotu.
    Tylko musiałabym wiedzieć gdzie mam isć :)

    Pozdrawiam.

    ReplyDelete
  17. Agik, napisz do mnie na maila, pliz ?
    gosia_stevens@hotmail.com

    ReplyDelete
  18. No wlasnie, przylaczam sie do propozycji agik (ze Slaska jestem).
    Moze po prostu zyczliwi Ci ludzie mogliby Cie wyreczyc w tej opiece?
    I nie bylyby potrzebne te rewolucje...

    ReplyDelete
  19. Nie poganiaj mnie bo tracę oddech :-)))

    Zapracowana jezdem, nawet maila Agik nie napisałam a ta mi tu z "E!"

    :-)))))

    ReplyDelete