Monday, 15 July 2013

...

Mówiłam, że mam szczęście do tak zwanych okazji ??? Chyba mówiłam. Wszystkie te cudne meble, co to je pokazuję  po odnowieniu to są okazyjne zakupy, bądź zwleczone z ulicy graty, które miały dokonać żywota w angielskim, niesprzyjającym klimacie.  Wiecie, że urządzam od nowa sypialnię, stąd toaletka, krzesełko, plan pomalowania pokoju w odcieniu szarości. Do pełni szczęścia brakowało mi tylko ... łóżka.

:-)))

No nie, wiadomo, że nie śpię okręcona szmatami na podłodze, łóżko mam, ogromne, na podstawie z szufladami, istny katafalk!
I tak mi to łóżko pasuje do wspomnianej reszty jak Dochtór do baletu.

Wyciągnęłam czułki w stronę ZjEbaya, ale jak zobaczyłam ceny za ramy łóżkowe z drewna to się przeżegnałam lewą nogą w poprzek! Że wurwa, co ? 200 funtów za kilka desek ? Z sosny ? Nawet jeśli ładne ? W dodatku nie nowe, tylko używane ? I wszystko w odległości 100 mil najmarniej ?

Dochtór postawił weto. Nie ma kasy na moje fanaberie, mogę dostać 20 funtów maksimum ( oczywiście żartował, sam zdawał sobie sprawę, że za dwie dychy, to ja mogę jeden szczebelek kupić) i ani grosza więcej, co z tym zrobię to moje. W dodatku nie będzie jechał po łóżko 100 mil, jeszcze go na tyle nie porąbało :-)))) Mam kupić łóżko za 20 funciaków, najlepiej od sąsiada - takie było Dochtorowe założenie.

Aha. No dobra. Dwie dychy mam, tak ? Sąsiad może mieszkać w Durham ? Może.

Tyle na początek.

Wlazłam na gumtree, pierwszy raz w życiu. I co ?

Otóż moi drodzy Państwo - ano to!





Głupi ma szczęście....

Nigdy nie chcę zmądrzeć w takim razie :-)))))

Piękna, drewniana rama łóżkowa za DWADZIEŚCIA funtów, odebrana w sobotę z DURHAM :-)))))

Tu już po liftingu. Jeszcze dwie warstwy i koniec będzie.






34 comments:

  1. Ds, no czyż ja nie jestem szczęściarą ? Był co prawda mocny akcent niepokoju, czy jeszcze to łóżko JEST, kobieta nie odpisywała na maile, a ogłoszenie wisiało na drzewie od kilku dni, ale jak widzisz - UDAŁO SIĘ :-)

    ReplyDelete
  2. No, piknie piknie :D
    Ino uważaj, bo na następny zakup dostaniesz funciaka :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Hehe, sprzedałam kiedyś starą kanapę na ZjEbayu za 99 pensów :-)))))))))

      Delete
  3. Pincet razy ladniejsze niz moje :)
    Dochtór sie tera bedzie bal granice obsuwac - bo jak nastepnym razem da £5, to mu jeszcze 23.19 reszty przyniesiesz ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. E tam, ładniejsze :-) Jak będziesz się chciała pozbyć łóżka to tak czy tak bierę :-)))) Katafalk obfocę dla Ciebie wkrótce,- będzie czekał na Twoją decyzję - pozbyć się mogę zawsze, co tydzień przyjeżdżają tacy co zabierają za darmo niepotrzebne domowe sprzęta :-)

      Z tą resztą 23.19 toś mię rozbawiła :D

      Delete
    2. OK, to czekam na zdjecia. Zreszta moze zaniedlugo bede Pomiot Starsza wywozic z chaty, wiec moze zajade obaczyc.
      Jagbym jednak nie brali, to zamiast wystawiac przed dom, wystaw na gumtree moze?
      BTW: Pomiot pokoj do wynajecia na gumtree znalazla w czerwcu i teraz nie bedzie juz mieszkac ze smierdzacymi studentkami, tylko z czystymi "professionals".
      Ta reszta to ze starego dowcipu :)

      Delete
    3. A o freecycle slyszala?
      http://www.freecycle.org

      Delete
    4. A zawsze zapraszamy! To kiedy wywozisz Pomiota ?

      Nie znam tego dowcipu :-) Opowiesz ?

      Delete
    5. Tam nie szukałam, o widzisz, kolejne miejsce w sieci do zapisania :-)

      Delete
    6. A nie wiem jeszcze - Pomiot sie zastanawia czy nie zostac w Wenecji na kolejny miesiac, tym razem w polskim pawilonie.
      Jak wroci normalnie, to w sierpniu, jak zostanie to we wrzesniu.
      Do piatku ma dac znac.

      Dowcip to bym moze i opowiedziala, ale nie pamietam dokladnie, wiec spale jak nic. Cos, ze maz zone na zarobek na ulice wyslal i wlasnie jakos tak przyniosla, a kiedy sie zdziwil kwota, to odpowiedziala: "A dawali tak, po zloty i dwa grosze, zloty i pinc..."
      Chyba, kurde, nie jest smieszne.

      Delete
    7. Znam gorsze dowcipy, ale ten faktycznie nie jest zbyt wysokich lotów :-)

      Pewnie i tak się zdzwonimy wcześniej.

      Delete
  4. moja Mama powiedziałaby: gupi to ma zawsze szczęście;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dokładnie to samo powiedziałam do siebie :-)

      Delete
  5. nie no! slow brak!

    pikna!!!

    fotki poka sypialenki. ciekawam bardzo efektu koncowego :)

    ReplyDelete
  6. Ivonek, kochana, pokażę jak skończę - muszę ściany pomalować jeszcze, ale że wszystko idzie mi piorunem - spodziewaj się postu wkrótce :-)


    ReplyDelete
  7. Zdolna z Ciebie dziewczyna, jak widać nie tylko artystycznie, ale i byznesowo :)
    Bardzo lubię Twojego meblowego bzika i też dopominam sie o foty jak już będzie komplet.

    ReplyDelete
  8. Oczywiście, że będą. Już strzeliłam foty "przed" żeby było z czym porównać :-))))

    ReplyDelete
  9. dochtor to ma szczescie! ze taka dziewczyne jak ty wyhaczyl. taka zdolna lasencja mu sie trafila co to z niczego potrafi cuda wyczarowac! po tych zdolnych rekach calowac:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Aniu, on docenia. I puchnie z dumy każdorazowo, gdy ktoś wizytujący nasz dom zwraca uwagę na wystrój i meble. I zgadza się na mój trochę eklektyczny styl bez kwękania, chociaż sam woli szkło i chrom :-))))

      Delete
  10. Bajka!!!!
    Też czekam na resztę zdjęć! W sumie to divan byłby u nas dobrym rozwązniem- kociska mi czmychają pod łożko jak pies drze paszczę, a tak nie miałyby gdzie:)
    Niestety, irlandzkie gumtree bardzo, bardzo cienkie i drogie...:(

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tzn, wróć. Irlandzkie gumtree nie jest takie złe, wlazłam oczywiście nie w ten dział, co trzeba:)
      Rama czaderska, ale ogródek też niczego sobie...

      Delete
    2. Ogródek jest niewielki, ale mało pracy wymaga i za to go lubię :-)))

      Delete
  11. ale czaderskie:D!!!

    też tak chcę !

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tuv, no przecież też zdolniacha z Ciebie, co za problem ?

      Ja na przykład nie umiem szyć. Nic a nic. A patrz jakie Ty cuda potrafisz stworzyć!

      Delete
  12. jak człowiek wie czego chce to dostaje! nie ma inaczej :)

    ReplyDelete
  13. Przepraszam za prywatę Spt co się dzieje? znikłaś czy jakiś klucz można dostać?

    ReplyDelete
  14. Martanno, Spt wyjechała chyba na wakacje, nie wiem czy przeczyta ten komentarz :-(

    ReplyDelete
  15. Dzięki ,ale blog też znikł,może ma wakacje...

    ReplyDelete
  16. Dzielna jesteś i zainspirowałaś mnie, dziękuję :)

    ReplyDelete
  17. O, miło mi bardzo :-) Być dla kogoś ispiracją to bardzo dużo i największa pochwała :-)

    Dziękuję!

    ReplyDelete