Tuesday, 30 July 2013

...



Po zmaganiach z sypialnią zasiadłam wygodnie na kanapie, aby dokończyć robótkę, zaczętą jeszcze przed wakacjami. Zainspirował mnie kolorystycznie pledzik ze strony : Mias Landliv

Mia ma piękny dom, pełen światła i przedmiotów, ktore równie dobrze mogłyby stać u mnie :-)))

Najpierw zaczęłam robić kocyk dla Julki, córki Athiny, ale jakoś tak w połowie roboty naszła mnie przeogromna chęć, aby dla siebie zrobić podobny, pełnowymiarowy, żeby nawet Dochtorowi nogi nie wystawały jak będzie polegiwał na kanapie. Od myśli do czynu u mnie droga niedaleka :-)

Wczoraj skończyłam.






Zwykły wzór, najprostszy "granny square".


17 comments:

  1. Fajne. Mi się marzy taki pled na łóżko szaro czerwono biały :)

    ReplyDelete
  2. Jak zwykle widząc Twoj nowy pled wywalam gały z niedowierzania... Jest taki idealny, równiutki, harmonijny, jak z nowiukiego katalogu Laury Ashley za kuuuupę kasy.
    Jeżeli jeszcze nikt od niej się z Tobą do tej pory nie skontaktował, to robią duży błąd:)

    ReplyDelete
  3. Dziękuję, Casablanko :-) Jak teraz patrzę na mój pierwszy, krzywy, nierówny i malutki kocyczek, to aż sama nie wierzę, że potrafię udziergać coś symetrycznego :-)))))))

    ReplyDelete
  4. powinnaś na tym zarabiać, naprawdę:)

    ReplyDelete
  5. Dziewczyny, jak ? Taki pled się robi przez co najmniej miesiąc. Co najmniej. To wtedy, jak siedzisz kamieniem i dłubiesz non-stop. Ja nie potrafię szydełkować z prędkoscią światła, niestety. Odliczając materiał, powiedzmy te 30 - 50 funtów, powinnam dołożyć dwa razy tyle za robociznę, bo to jednak jest pracochłonne zajęcie - a idźcie na E-bay i popatrzcie na ceny granny blankets. 49 funtów, 80 funtów. Bez sensu. Można sobie w ten sposób ewentualnie DOROBIĆ ale nie zarobić.

    ReplyDelete
  6. właśnie - oczy się męczą,dłubiesz,dłubiesz i za grosze?
    Jak wszędzie na takich aukcjach za grosze i to bez sensu.Ludzie nie szanują swojej pracy czy jak?

    ReplyDelete
  7. Otóż to. Za taki pled jak mój zawołałabym ze 200 funtów, bo jest i dobrze zgrany kolorystycznie i dokładnie wykonany,wiele godzin nad nim spędziłam,- ale KTO mi go kupi za taką cenę, jak internet jest pełen TANIOCHY ?
    Kij z tym, że niechlujnej, pstrokatej i bylejakiej. Jest tanio, kupujemy tanio. Rękodzieło nie jest w cenie.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Rekodzielo jest w cenie, tylko tych co docenia, a jednoczesnie maja kase, nie jest wielu.
      Pelna zgoda, ze zarabiac tak byloby niezwykle trudno. No chyba ze... chyba ze Twoje wytwory wpadna w oko jakiemus designerowi i bedzie zamawial jeden kocyk na pol roku za to za 1500, czego Ci zycze.

      Delete
    2. Bardzo wątpię. W tego designera :-))))
      Niech to pozostanie moim hobby, ok ?

      Na razie mam do zrobienia 4 kocyki jeszcze, a później dam se spokój na czas nieokreślony.

      I wynajdę sobie inne zajęcie, może przynoszące jakieś realne dochody.



      Delete
  8. Piękny... tylko tyle mogę napisać:)

    ReplyDelete
  9. Fantastycznie dobierasz kolory, znów podziwiam i zazdroszczę cudusia .

    ReplyDelete
  10. Dzięki dziewczyny :-) Trochę w tym dobieraniu kolorów pomógł pierwowzór, ale zazwyczaj radzę sobie sama :-)


    ReplyDelete