Wiedziałam co jest w środku.
Kiedy niecierpliwie zerwałam folię - ukazało się pudełko, pieczołowicie okręcone taśmą klejącą.
Każda sztuka zapakowana była dokładnie w kilka warstw, zabezpieczona kilometrem taśmy klejącej - mam przecieki z dobrych źródeł, że w pakowaniu bardzo pomagał pewien kot. I jak to kot - na fuszerkę sobie nie pozwolił.
Na podłodze rosła sterta poszarpanych niecierpliwie opakowań:
Dane ot tak. Od serca. Bo miały iść w dobre ręce.
Przyrzekam tu wszem i wobec - że im krzywdy zrobić nie dam!
Casablanko, nie wiem jak Ci dziękować. No po prostu nie wiem. Język w gębie mi kołkiem stanął, palce na klawiszach się plączą, a mnie się chce śpiewać ze szczęścia :-)
Jestem Twoim dłużnikiem. Na zawsze.

Wow! Prezent robi wrażenie. Szczerze zazdrościmy :)) i fajnie że są tacy ludzie z pięknym sercem i potrwafią dawać..
ReplyDeletefantastyczne!
ReplyDeleteJa nadal tkwię w osłupieniu.
ReplyDeleteLubisz ludzi, to i ludzie Ciebie lubia :)
ReplyDeleteNo coś w tym jest :-) Wysłałam Ci zdjęcie divanu.
DeleteNi ma jeszcze, pewnie gdzies krazy po internetach.
DeleteNa gmaila Ci wysłałam, z dobrą godzinę temu!
DeleteSprawdź w śmieciach !
Zgadzam się z czarownicą!
ReplyDeletePees: piwo. dużo piwa Cię czeka, okaże się pewnie, że w Dessie za czyste srebro byłoby taniej:))))
Choćby i beczkę! :-))))
DeleteO Jesusie jakie piekne! Smukłe i cudne. sztućce idealne, naprawdę. Jak patrzę na te piękne rzeczy (rama łóżka za 2 dychy- rewelacja :))), postanawiam w kolejnym wcieleniu być Tobą.
ReplyDeleteA może uda się i w tym stworzyć sobie otoczenie w podobnym stylu. Zwłaszcza że początek pod postacią kocyka już jest :)
Elunia :-) No pewnie, że Ci się uda! Tym bardziej, że masz w domu faceta z zacięciem artystycznym. A ja wszystko muszę SAMA.
ReplyDeleteMoja Mama opowiadała, że kiedy ledwo nauczyłam się mówić, to jednym z pierwszych zdań było "siama,Gosia siama!" WYKRAKAŁAM SE! " :-)
hahaha Gosia-Samosia
Deletemój facet ma zacięcie artystyczne i talent, ale jest nieco hmm nierychliwy :)))
a ja z gatunku tych, co by najchętniej od razu i teraz zrobili, tyle że manualnie mnie takie rzeczy przerastają i cierpliwości brak.
A łóżko Ci przepięknie wyszło!