Sunday, 8 October 2006
...
W środę do Polski. Do M. Do tego, za czym tęsknię. Gdańsk. Pierogarnia "U Dzika" . Zakupy w Madisonie. Chleb, masło, wędzonka krotoszyńska. Guiness dla M , dla mnie Redds. Mieszkanko wynajęte. Namiastka tego, co może nam się zdarzyć w sierpniu 2007.
Nie potrafię tego ogarnąć rozumem. Że on nadal chce, że kocha, i że czeka. Takie to banalne ... A dla mnie to jak trzęsienie ziemi.
Subscribe to:
Post Comments (Atom)

No comments:
Post a Comment