Friday, 18 December 2009
...
Poszukuje się kolczyków i wisiora ze srebra, pasujących do pierździonka :
Ktokolwiek widzial, ktokolwiek wie.
A póki co, to siedzę jak ta pizda w kartoflach i próbuję ignorować katar monstrum, pierdolnik na łbie i rozczochrane brwi.
O pryszczu na czole przez litość nie wspomnę.
Subscribe to:
Post Comments (Atom)

łaaal.Pierścionek bardzo.
ReplyDeleteWyobrażam sobie kolczyki.No nie mam i nie wiem gdzie,ale kmplet byłby świetny.
Ja wiem gdzie i nawet mam blisko, jeno ja nie umiem. Zdecydowanie bliżej mi do artylerii niż biżuterii. Sama se nadleci i popaczy!
ReplyDeleteA wogle to ładne.
Pojadę wkrótce do Miasta (ahahahahahahahaha! mam tydzień urlopu po świętach jakoś w styczniu!) to się rozejrzę.
ReplyDeleteNo! To mi Szeh pokaże gdzie iść :-)
ReplyDeleteA potem na wódkę i tatara :-)))
No to się przyzwoicie zachowuj i wysławiaj, bo Urząd Wizowy nie śpi :D
ReplyDeleteTeraz , jak i latem, bursztynnicy siedzą wszędzie. Po świętach pewnie się zwiną, ale i tak ich znajdziemy.
ReplyDeleteWódka i tatar jak w banku ;-)
umarłam - oglądam zapowiedzi filmów w TVP1 a spiker strzelił babola :-)))) O 20.00 film z Sandrą...BULDOG :-)))))))
ReplyDeleteOesu. posmarkałam się.
Szeh, będę się zachowywać :-)
Daisy, i kolczyki i naszyjnik to moze byc za duzo, dosc masywny pizdzionek jest.
ReplyDeleteGypsi, no jest, ale kolczyki bym se jednak nabyła :-)))
ReplyDeleteWerwolf mówi: Sandra Pulok
ReplyDelete:-))))))))))))
pryszcz = zachciewajka:)
ReplyDeletePryszcz jest pryszcz, zewnetrzne objawy wewnetrznej potrzeby. Wezmie dochotra w obroy i pryszcz tez minie;))
ReplyDeleteSandra Buldog mnie zabila:)))) Ale od czasu kiedy Beata podpowiedziala ze mozna korzystac z automatycznego tlumacza, to sobie czasem dla rozrywki wrzucam notki bloga mojej klientki.
Cud, ze jeszcze nie umarlam ze smiechu!!!!
Dla przykladu, Staci napisala:
"Lucky Girl has a crush. Stay tuned."
Tlumacz przetlumaczyl:
"Lucky Girl ma zgniatanie. Pobyt dostrajanych"
Jak bede umierac to sobie zazycze tego automata tlumacza na lozu smierci, bo ja mam takie marzenie, zeby zejsc z usmiechem na gebie:)))
Taaa, Stardust, a ja to musze zrozumieć, bo maj inglisz ys wery bed:)
ReplyDeleteJest już TO. Jutro pójdzie kolejne srebrne kółko :-)
ReplyDeleteUff
ReplyDeletePrzeczytalam Twojego bloga na bezdechu , jak szalona jakas!
Skonczylam w calosci o 5 rano - jest fantastyczny. Bede wpadac jesli pozwolisz, tez mieszkam za gramanica i mam podobne doswiadczenia osobiste. Fajnie czasem sciagnac od kogos gotowe rozwiazania:))
Sciskam