Usmiecham się do siebie widząc jak z kłębowiska wełny, na której lubi polegiwać Moryc - tworzy się kolejny kwadrat układanki zwanej pledzikiem "sunburst granny".
Szalenie satysfakcjonujące jest takie dłubanie, kiedy nikogo nie ma w domu, kot śpi na fotelu, a moja ukochana niebieska lampka oświetla tylko szydełko i robótkę.
Ogarnia mnie niesamowity spokój, jakaś wewnętrzna harmonia,- teraz już z rzadka przerywana gromkim "kurwa! nie tak!" :-)))
Zasypiając, tworzę w mysli kolejne projekty, czasem zrywam się z piernatów i pędzę po kartkę i długopis, żeby zapisać w specjalnym kajeciku sekwencje kolorystyczne ( kajecik dostałam od Maćka - oprawny w tłoczoną skórę z rzemykiem, który okręca się wokół) , albo włączam śpiący komputer, żeby zamówić lub tylko pooglądać wełnę :-)))
Mam teraz dobry czas. Taki dla siebie. Pomimo braku pracy ( pierwsze postanowienie noworoczne - znaleźć wreszcie robotę) pomimo zimna i krótkich dni i zupełnego braku słońca - jest optymizm. No jest.
Czego i Wam życzę.
Wednesday, 2 January 2013
Subscribe to:
Post Comments (Atom)

Kocham Cię normalnie!
ReplyDeleteTen optymizm widzę i ja ;> Czego wszystkim nam życzę :D
Anovi - :-* Dziękuję :-))))
DeleteI fajnie :)
ReplyDeleteJa zachorowałam na takie rękawiczki- jakby na zwykłą palczastą rękawiczkę nałożyc ażurową mitenkę...
Musze się nauczyc robic na szydełku...
Optymizmu zazdroszczę ...
Agik, flujda optymistycznego Ci ślę :-)))
DeleteRękodzieło prześliczne, gdyby nie to, ze nienawidzę szydełka, to bym sobie zrobiła kapę.
ReplyDeleteA nienawidzę, bo się przy tym czytać nie da. A przy drutach - i owszem:)
Ale słuchać się da :-)))) Włączam audiobooka i jadę z koksem :-)
DeleteMoja mama potrafiła na drutach bezwzrokowo robić, nie wiem jak jej się ta sztuka udawała, ale udawała :-)))
Tez tak umię, po pierwszych 20 rzadkach moge juz TV ogladac :)
DeleteNa drutach nie umiem ale się nauczę :-))))
DeleteZajebiście to wyglada! Bardzo mi odpowiada kolorystycznie.
ReplyDeleteA dałabyś jakieś linki do sklepów z wełną?
I najlepszego w Nowym Roku. :-*
Ruda, ale w UK ? Ja jeżdżę do Darlington, tam jest sklep. A w necie to www.woolwarehouse.co.uk
DeleteChciauam rzec, ze u nasz na wewsi jest nowy sklep fabryczny z weunamy...
ReplyDeleteZreszto, sama paczy:
Deletehttp://www.woolyknit.com
No, kochana....a w soboty czynny ?
DeleteOszszszywiscie :)
DeleteSzczęśliwego!
ReplyDeleteDaisy, Ty oczywiście znasz to? http://attic24.typepad.com/weblog (Sugeruję przebić się przez dwa pierwsze posty. A może to za pstrobarwne dla Cię?)
Matko!!! Jakie cudne rzeczy ta kobieta robi.
DeleteChcę wszystkie te kapy na łózka.
i takie 'rękawiczki': http://attic24.typepad.com/.a/6a00e551101c548834017c349477c8970b-popup
Siedzę na Attic24 od dawna :-) Zanim zaczęłam cokolwiek dłubać - siedziałam tam z uporem maniaka i pasłam oczy :-)))
DeleteJakie piękne są te Twoje wytwory!
ReplyDeleteJa sobie obiecałam nauczyć się ładnie wyszywać. Marzy mi się obrus w kury.
Masz rację, jest coś wyciszającego w takich zajęciach. Jak chciałam się uspokoić bo Tola nie chciała się na świat wydostać, tkałam :)
Wszystkiego dobrego w Nowym Roku i fajnej roboty.
Dziękuję, Wam też Najlepszego Nowego pod słońcem :-)
ReplyDeleteMoja mama pięknie wyszywała i robiła mereżki przy chusteczkach, mam takie dwie na pamiątkę schowane. Ale do haftu nie mam cierpliwosci. Uczyłam się w szkole, w domu i nie, nie umiem. Igła mnie nie ciągnie wcale.
kobieto, jakie cudne!! usycham z pragnienia posiadania takiego wyrobu :)))
ReplyDeletea optymiz, az widac golym okiem :) pozycze troche, bo mi cos ostatnio brakuje ;/
wszystkiego dobrego kochana :)
wygląda jak pewna gra komputerowa z runami, tak jakoś..hipnotyzuje
ReplyDeleteBradzo podziwiam chec i cierpliwosc do takiej dlubaniny, efekty juz teraz superowe !
ReplyDeleteNo i z tym optymizmem, oby tak dalej, przez caly rok :-)
Pozdrawiam
Wygląda to jakby się światełka w środku paliły... Ładnie dobrałaś kolory. Podziwiam i pozdrawiam!
ReplyDeleteOch, ten dobór kolorów... Patrzę na tą orgię barw na blogu Attic24 o którym była mowa wcześniej - i jakoś się nie odnajduję. Owszem, podoba mi się, ale u siebie bym nie chciała takiej tęczy i nasycenia barw. Mam do zrobienia kolejny kocyk, wełna leży i czeka - a zestaw kolorów jest taki : zieleń oliwkowa, zieleń khaki,zdechły róż,zdechła morwa, grafitowy szary, liliowy szary, musztardowa, zgaszona żółć. No zywcem kolory z bagien :-))))
ReplyDeleteAttic24 to jest facet?
ReplyDeleteBo włączyłam tłumaczenie strony i się zdziwiłam.:-)
Nie, to pani. Lucy ma na imię :-)
ReplyDelete