Wednesday, 2 January 2013

...

Usmiecham się do siebie widząc jak z kłębowiska wełny, na której lubi polegiwać Moryc - tworzy się kolejny kwadrat układanki zwanej pledzikiem "sunburst granny".

Szalenie satysfakcjonujące jest takie dłubanie, kiedy nikogo nie ma w domu, kot śpi na fotelu, a moja ukochana niebieska lampka oświetla tylko szydełko i robótkę.
Ogarnia mnie niesamowity spokój, jakaś wewnętrzna harmonia,- teraz już z rzadka przerywana gromkim "kurwa! nie tak!" :-)))

Zasypiając, tworzę w mysli kolejne projekty, czasem zrywam się z piernatów i pędzę po kartkę i długopis, żeby zapisać w specjalnym kajeciku sekwencje kolorystyczne ( kajecik dostałam od Maćka - oprawny w tłoczoną skórę z rzemykiem, który okręca się wokół) , albo włączam śpiący komputer, żeby zamówić lub tylko pooglądać wełnę :-)))

Mam teraz dobry czas. Taki dla siebie. Pomimo braku pracy ( pierwsze postanowienie noworoczne - znaleźć wreszcie robotę) pomimo zimna i krótkich dni i zupełnego braku słońca - jest optymizm. No jest.

Czego i Wam życzę.


26 comments:

  1. Kocham Cię normalnie!
    Ten optymizm widzę i ja ;> Czego wszystkim nam życzę :D

    ReplyDelete
  2. I fajnie :)
    Ja zachorowałam na takie rękawiczki- jakby na zwykłą palczastą rękawiczkę nałożyc ażurową mitenkę...
    Musze się nauczyc robic na szydełku...

    Optymizmu zazdroszczę ...

    ReplyDelete
  3. Rękodzieło prześliczne, gdyby nie to, ze nienawidzę szydełka, to bym sobie zrobiła kapę.
    A nienawidzę, bo się przy tym czytać nie da. A przy drutach - i owszem:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ale słuchać się da :-)))) Włączam audiobooka i jadę z koksem :-)

      Moja mama potrafiła na drutach bezwzrokowo robić, nie wiem jak jej się ta sztuka udawała, ale udawała :-)))

      Delete
    2. Tez tak umię, po pierwszych 20 rzadkach moge juz TV ogladac :)

      Delete
    3. Na drutach nie umiem ale się nauczę :-))))

      Delete
  4. Zajebiście to wyglada! Bardzo mi odpowiada kolorystycznie.
    A dałabyś jakieś linki do sklepów z wełną?

    I najlepszego w Nowym Roku. :-*

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ruda, ale w UK ? Ja jeżdżę do Darlington, tam jest sklep. A w necie to www.woolwarehouse.co.uk

      Delete
  5. Chciauam rzec, ze u nasz na wewsi jest nowy sklep fabryczny z weunamy...

    ReplyDelete
  6. Szczęśliwego!

    Daisy, Ty oczywiście znasz to? http://attic24.typepad.com/weblog (Sugeruję przebić się przez dwa pierwsze posty. A może to za pstrobarwne dla Cię?)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Matko!!! Jakie cudne rzeczy ta kobieta robi.
      Chcę wszystkie te kapy na łózka.
      i takie 'rękawiczki': http://attic24.typepad.com/.a/6a00e551101c548834017c349477c8970b-popup

      Delete
    2. Siedzę na Attic24 od dawna :-) Zanim zaczęłam cokolwiek dłubać - siedziałam tam z uporem maniaka i pasłam oczy :-)))

      Delete
  7. Jakie piękne są te Twoje wytwory!
    Ja sobie obiecałam nauczyć się ładnie wyszywać. Marzy mi się obrus w kury.
    Masz rację, jest coś wyciszającego w takich zajęciach. Jak chciałam się uspokoić bo Tola nie chciała się na świat wydostać, tkałam :)
    Wszystkiego dobrego w Nowym Roku i fajnej roboty.

    ReplyDelete
  8. Dziękuję, Wam też Najlepszego Nowego pod słońcem :-)

    Moja mama pięknie wyszywała i robiła mereżki przy chusteczkach, mam takie dwie na pamiątkę schowane. Ale do haftu nie mam cierpliwosci. Uczyłam się w szkole, w domu i nie, nie umiem. Igła mnie nie ciągnie wcale.

    ReplyDelete
  9. kobieto, jakie cudne!! usycham z pragnienia posiadania takiego wyrobu :)))

    a optymiz, az widac golym okiem :) pozycze troche, bo mi cos ostatnio brakuje ;/

    wszystkiego dobrego kochana :)

    ReplyDelete
  10. wygląda jak pewna gra komputerowa z runami, tak jakoś..hipnotyzuje

    ReplyDelete
  11. Bradzo podziwiam chec i cierpliwosc do takiej dlubaniny, efekty juz teraz superowe !

    No i z tym optymizmem, oby tak dalej, przez caly rok :-)

    Pozdrawiam

    ReplyDelete
  12. Wygląda to jakby się światełka w środku paliły... Ładnie dobrałaś kolory. Podziwiam i pozdrawiam!

    ReplyDelete
  13. Och, ten dobór kolorów... Patrzę na tą orgię barw na blogu Attic24 o którym była mowa wcześniej - i jakoś się nie odnajduję. Owszem, podoba mi się, ale u siebie bym nie chciała takiej tęczy i nasycenia barw. Mam do zrobienia kolejny kocyk, wełna leży i czeka - a zestaw kolorów jest taki : zieleń oliwkowa, zieleń khaki,zdechły róż,zdechła morwa, grafitowy szary, liliowy szary, musztardowa, zgaszona żółć. No zywcem kolory z bagien :-))))

    ReplyDelete
  14. Attic24 to jest facet?
    Bo włączyłam tłumaczenie strony i się zdziwiłam.:-)

    ReplyDelete
  15. Nie, to pani. Lucy ma na imię :-)

    ReplyDelete