Tuesday, 15 January 2013

...

Śnieg spadł znienacka. Kot obrażony na cały świat zalega w piernatach, wczoraj z pretensjami skorzystał z kuwety, która zwykle stoi kocią łapą nietknięta i dziewiczo czysta.
Kot woli użyźniać sąsiedzkie rabatki, no ale perspektywa przemrożenia delikatnych łapecek była zbyt straszna.
Dziś też - krótki wypad na siku i znowu piernaty.

A ja się modlę, żeby ten śnieg stopniał do przyszłego weekendu, albowiem w podróż się wybieram. Pociągiem. A wiadomo. Jak śnieg leży - pociągi nie jeżdżą, samoloty nie latają, a w prasie pełno ostrzeżeń, że powinno się ze sobą nosić koce i termosy z gorącym napojem.

Aha, nalezy też mieć na podorędziu łopatę. A najlepiej NIE WYCHODZIĆ z domu. Śnieg to podstępny morderca. No jasne, jak się nie rozumie idei opon zimowych to w zasadzie mają rację :-)))

Dziwny kraj.

Ciekawe, co zrobiłyby te moje koleżanki Angielki, piszczące w panice na facebooku, że spadł jeden cal śniegu, gdyby przeniosły się w czasie i trafiły na polską zimę stulecia. Mróz -25 stopni, śnieg po kolana. Ogrzewanie w domach działało na pół gwizdka. To dopiero survival był.

Ech. Spojrzałam za okno.

Śnieg znowu pada.

Podstępny, cichy zbrodniarz.

24 comments:

  1. planuje koniec świata
    ten śnieg
    podstępnie
    a mnie wiesz co najbardziej bawi? ludzie na przystankach
    pomstują, psy wieszają, narzekają, wściekają się - a śnieg na to leje
    no, pada ;-)
    i jak sobie tak w pełni uświadomię, że ich narzekactwo można w dupę wsadzić, to aż mi się pysk śmieje ;-)))
    jakie to okropne, że nie mogą za śnieg obwinić rządu ani ruskich ;D

    ReplyDelete
  2. Masz rację, Frotka :-) Dlatego ja nie narzekam, ani nie pomstuję, mało tego - prezentuję sobą postawę radosnego szczeniaczka, co to skacze i kwiczy "śnieg! śnieg!" co moich angielskich sąsiadów dziwi :-)))) Tylko bardzo bym chciała pojechać tym pociągiem za tydzień ....

    Normalnie klęska żywiołowa. 10 cm śniegu. Nie dożyją wiosny.

    ReplyDelete
    Replies
    1. ;-)))
      ja to samo!
      idzie sąsiad, mina skwaszona: ale sypie; dało nam śniegu
      a ja: no! ;-)) klask klask! śliczna zima!

      sąsiad patrzy na mnie jak na zarazę ;D

      Delete
    2. Hehehe, mój sąsiad patrzy na mnie jak na wariatkę, póki co :-))))

      Delete
  3. Pociagi jezdzo, samochody jezdzo, u nasz w gorach 10 cm to na rozgrzewke co najwyzej, ludzie tutej twarde som ;) A za tydzien to po sniegu juz nawet wspomnienia nie bedzie, wiec spoko.

    Kupowanie opon zimowych tutaj nie ma wiekszego sensu (chyba ze w Szkocji), snieg jest tylko kilka dni w roku, a przez cala pozostala zime temperatura jest za wysoka na nie - zimowki sa policzone na ponizej 8 st (wg innych 6), w wyzszych temperaturach robia sie zbyt miekkie, pogarsza sie stabilnosc samochodu i wydluza droga hamowania, tudziez szybko sie niszcza. No chyba ze ktos chce co pare dni przekladac, ale wtedy trzeba je miec na felgach, a to juz kupa kasy sie robi i sztuka dla sztuki.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Toś mię pocieszyła. Jutro jadę bilet zakupić, na piątek wieczór, znaczy takim o 17.18 będę jechać, nie wiem o której on będzie w Green, ale sprawdzę. Zadzwonię do Ciebie jutro i nadam sprawę.

      Delete
    2. To czekam na znak.
      Jedziesz po bilet? Nie lepiej kupic w trainline z dostawa do domu?
      Chyba ze to troche pretekst, zeby sie z domu wyciagnac :)

      Delete
    3. Nie mogę online, bo muszę okazać kartę zniżkową. A po za tym i tak jedziemy do Darlington odstawić auto na przegląd.

      Według rozkładu powinnam być u Ciebie w piątek o 18.50 :-) Będzie dobrze ?

      Delete
    4. Piatek w przyjszlym tygodniu, 25/01.
      Powinnam byc z Grange-over-Sands pol godz wczesniej. Ale dziewczyny beda w domu na pewno, gdyby cos sie posliznelo - wpuszcza, jesc dadza, wiec spoko :)

      Delete
    5. Spoko, mogę jechać póxniejszym, nie ma strachu :-) Zaraz sprawdzę połączenia.

      Delete
    6. Nie, dawaj tym, pozniejszym to bez sensu.

      Delete
    7. Jednak nie, ten mi najbardziej pasuje bo się przesiadam tylko w Huddersfield. To tym co mówiłam. Jakoś ze stacji trafię :-) Adres mam :-)

      Delete
  4. Dziecko mi właśnie przysłało zdjęcie screenshota - w Newcastle -7. Śnieg to nic, ale taka temperatura to już coś tutaj.
    U nas marne -3, ale wystarczy zeby tulipanow znowu nie było, cholera :(

    ReplyDelete
    Replies
    1. Nie wiem ile u nas, nie mam termometru, ale kot nie chce wychodzić, to musi być poniżej zera :-)))

      Delete
  5. Ehehe, a u mnie padał przedwczoraj. Katastrofa, armaggeddon i całe Reading stało w jednym, wielkim korku. A potem była ulewa i nie ma śniegu...

    Nie sądzę, żeby u Ciebie trzymało AŻ tydzień :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. No właśnie tego nie potrafię zrozumieć. 10 cm śniegu i wszystko stoi. Pół szpitala wczoraj nie dojechało do pracy, albo się spóźniło.

      Delete
  6. a tam,bo dla nich to na pewno KONIEC ŚWIATA:) a dla nas ledwo przedpokój;)- i zawsze powód by do pracy nie dojechać;)

    ReplyDelete
  7. he he he :))) dokladnie, dziwny kraj.

    u nas tez paraliz, jesli tylko mroz ciut wiekszy, o sniegu juz nawet nie wspomne, bo wtedy to umarl w butach. nic nie dziala. kleska zywiolowa.

    oj smieszni sa ci tubylcy :)))

    byle do lata Daisy, a pozniej to juz z gorki ;)))
    trzymaj sie cieplo moja droga, jakby cos, to zawsze mozesz do mnie na grzane piwko z sokiem wpasc :))) bierz Moryca pod pache (szczegol, ze dziewczyny by go pewnie zaglaskaly na smierc) i dawaj tutaj :)))

    ReplyDelete
  8. Ivonek, a gdzie Ty rezydujesz ?

    ReplyDelete
  9. Daisy, mamy swoja "rezydencje" niedaleko Windosu jakby cos ;)

    ReplyDelete
  10. Windsoru mialo byc, to wszystko przez ten mroz ;)

    ReplyDelete
  11. Ivonek, uuuuuuu, za daleko ździebko :-(

    ReplyDelete
  12. Dziewczyny o czym wy piszecie:) u "nasz w polsze"-10 i cały dzień pada to białe gówno,napadało około 40 cm więc licytujemy się;)?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Nie ma sie co licytowac - w Anglii czy Francji zimy sa lagodne i nie ma sensu (koszty) utrzymywac armii ludzi i sprzetu do odsniezania, wiec jak popada intensywniej to wszystko staje.
      Nawet w Polsce, gdzie zimy sa dlugie i srogie, a sprzetu i ludzi jest znacznie wiecej, tez sie nie da za wiele, jesli opady sa obfite. Nawet w USA czy Kandzie co roku przy sniezycach jest tak samo, wiec nie ma co sie podniecac, trzeba przeczekac zywiol i tyle.



      Delete