Sunday, 22 March 2009

...

Wyraz pyska ma bandycki. Bandzior z pazurami. W trakcie poobiedniej sjesty :-)))

7 comments:

  1. Jest fantatyczny! Poza tym ja mam straszną słabość do kotów o umaszczeniu "skarpeta" ja ten Twój Zbój

    ReplyDelete
  2. oooooo,boski kocinder;)
    mój pierwszy kot taki był.Z tym że nie miał tak gigantycznego ogona i futra w sumie też;)

    No,no.Miłość od pierwszego wejrzenia,czy też kęsa?:)

    ReplyDelete
  3. Lorenzo - kot jeszcze nie ma imienia, Zbój to imię robocze,bo jeszcze mu nic sensownego na literę M nie wymyśliliśmy :-)

    Tuv - mnie zdziwił fakt, że kot się wmontował do chałupy bez zbędnych formalności, wszedł jak do siebie, bez strachu i paniki. Sam znalazł sobie łóżko, dzisiaj z ciekawości otworzył drzwiczki komody i zajrzał do środka, po prostu DOMOWNIK :-)

    Kotu Siostruni dwa tygodnie zajęło wyjście z pokoju i zwiedzenie kuchni. Dlatego się dziwię, że to czarne takie bezczelne :-)))

    ReplyDelete
  4. Bardzo przypomina mi Zjutka-Fjutka, mojego siostrzeńca. Z charakteru i wygadania również ;-)

    ReplyDelete
  5. ee, mój Czarnuch ze trzy razy większy...:)

    ReplyDelete
  6. Lorenza - idziesz w dobrym kierunku :-)))

    Beata - nie bój, odkarmię to jeszcze urośnie :-)))

    Szeh - oj, wygadany jest strasznie.Nie można obok przejść, żeby nie zagadał :-)

    Jak na chwilę zniknie w sąsiedztwie to i tak co pół godziny kontrolnie się zjawia. A jak mnie zobaczy w drzwiach to GALOPUJE w moją stronę z ogonem na sztorc :-) Chyba mnie lubi :-)

    ReplyDelete