Wednesday, 11 March 2009

...

Ogłoszenie parafialne zamieszczę. Zmieniam nicka, bo mi ta Megan pasuje jak umarłemu waltornia. Zawsze byłam Daisy, na kilku forach takoż i w internecie też. No to się przechrzczę, dobra ??? Jak zakładałam pocztę na gmailu, to ktoś mi mój nick zakosił i temu byłam jako Megan-Sregan, tak? No to od dziś jezdem DAISY. Stokrotunia. Kwiatuszek. A w efekcie Leniwa Sucz :-) Jak się Wam w komciach ukażę jako Daisy, to proszę nie panikować, że jakiś szpion się władował jak świnia w pomidory :-)

16 comments:

  1. Spoko.
    Mam nadzieję że nie taka Daisy jak u Hiacynty? :))

    ReplyDelete
  2. Mówisz Małgoś o serialu którego tytułu nie pamiętam :-)))? Oglądałam go wieki temu i pamiętam mgliście, ale była tam jakaś Daisy, straszna snobka. O to chodzi ?

    ReplyDelete
  3. A już wiem. Poczytałam sobie.
    Czy to, że o tej porze siedzę jeszcze w piżamie z rozkocudanym łbem nie kwalifikuje mnie do bycia tą Daisy z serialu ?

    :-)))

    ReplyDelete
  4. tak jak narzeczona Kaczora Donalda?

    ReplyDelete
  5. Odentka, buehehehehehehe :-)
    Dokładnie tak.
    Pamiętasz była taka scena: Donald jest już po ślubie z Daisy.Rano wchodzi do kuchni a tam taka pokraka, w obszarpanym szlafroku,z wałkami na głowie i z papierohem w dziobie pyta się "łots de meder?"

    Czasem tak mam.
    A dla wyjaśnienia skąd ten nick.Proste jak konstrukcja cepa. Na cześć mojej psiny, której już ze mną nie ma. A zaistniałam pod tym nickiem jakoś w 2000 roku.

    ReplyDelete
  6. to ja też komciam, że jestem znaczy:-)
    Lazy Daisy to ja! Jakbym nie musiała pracować, to 12 w południe, pidżama, twarz i łeb nie do pokazania - gwarantowane;-)

    ReplyDelete
  7. Przyszłam się przywitać.
    Daisy fajna była, czytała komiksy,ale jak osobiście byłam fanką jej męża Powolniaka:)
    Jak on się pięknie czochrał

    ReplyDelete
  8. Prunella - 3 lata temu to ja się uwolniłam od rzeczywistego Powolniaka :-)

    ReplyDelete
  9. dzindybry, przyszedłam na herbatę od Lorenzy, mogę?

    "co ludzie powiedzą" - Hiacynta de best!
    A Powolniak ma cudnej urody podkoszulek:)))

    ReplyDelete
  10. Flavvi, a pewnie, że możesz :-)

    No właśnie! Co ludzie powiedzą!
    W oryginale Keeping Up Apperances :-)

    ReplyDelete
  11. A drajwing mis dejzi to co?
    Ja tam sie nie wystraszyłam jak by co.

    ReplyDelete
  12. widzę że sie towarzystwo zebrało, to kto ma karty?

    ReplyDelete
  13. Nie umiem grać w karty - bu bu oraz BU

    ReplyDelete
  14. Lorenzo, ja potrafię w pokera i remika.Próbowali mnie nauczyć grać w tysiąca - na próżno. O brydżu zapomnij. Mało pojętna jestem.Jakieś szlemy, szlemiki, cuda wianki.Dajcie spokój :-)

    ReplyDelete