Friday, 2 October 2009
...
Czy jak mam dzień wolny od pracy, to zawsze muszę się czuć parszywie ???
Jak nie przeziębienie to migrena ?
Jak nie urok to przemarsz wojsk ?
Pocieszam się, że mogło być sr...ebrne wesele.
Muszę się wybrać do specjalisty od helikoptera pylori. Wykończę skubańca. Zanim on mnie do końca nie zdąży załatwić. Bo za bulimiczkę po każdym posiłku nie zamierzam robić.
Idę dać kotu jeść. On nie ma helikoptera.
A dla rozweselenia - piosęka :-)))))
Subscribe to:
Post Comments (Atom)

nerwy Cie zjadaja, ale helikoptera warto zdusic antybiotykami i...rzucic kawę:)
ReplyDeleteNie rzucę kawy. Poza tym ja do końca nie jestem pewna czy to helikopter. mam napadowe bóle żołądka, które mijają po miotnięciu wiktem, że się tak obrazowo wyrażę.
ReplyDeleteDochtor mię wygania do specjalisty.
takie na czczo bóle to raczej z dwunastnicy...Doktor ma rację...miałam takie przez pól roku, oczywiście wszytskim mówiłam, ze mam raka...przeszły po odchudzaniu, ograniczeniu słodyczy, ostani posiłek najpóźniej o 19.00 i to tylko sałaty i gotowane mięso, oraz po odrzuceniu tłuszczy:)
ReplyDeleteteraz boli mnie tylko wtedy gdy mam jedzona imprezę nocną:)
Dochtor ma rację, a Ty farta że nie musisz iść do znanych mi konowałów żołądkowych.
ReplyDeleteLecz flaka, drugiego nie dadzą.
Beata, mnie żołądek straszliwie napierdala od salaty wlaśnie, a jak nie zjem czegoś przed 22 to nie mogę usnąć. Kawę żłopię, bo lubię, nienawidzę tych wszystkich herbat ziolowych, które są głównie ze skórek od jabłek. Na co jestem chora, pani kochana?
ReplyDeleteBeata, ale mnie boli PO jedzeniu a nie na czczo :-))))
ReplyDeleteKłopoty z trawieniem jak nic.
Kuracja antyhelikopterowa jest mniej szkodliwa niż rura. Zaprawdę, zaprawdę powiadam Ci :-)
ReplyDelete(ja przegapiłam ważność RECEPTU i czekam na przepisanie i aktualnie żywię się ranitydyną. Bardzo się żywię)
Zara, Daisy, napisałaś, że mijają jak sie najesz...to kurna, zdecyduj się, z bólami brzucha rano (jak wykluczzą raka, śmaka, kamienie, robale, itp) proste jak drut
ReplyDelete- po jedzeniu - żołądek
przed jedzeniem - dwunastnica
Lorenza, Ty niestety jesteś chora na nieuregulowaną sytuację Nieboszczzykową, stres...stres zmusza nas do jedzenia w nocy...
ReplyDeleteale do gastrologa idź, Beatka sie nie myli, ale prawdy do końca nie mówi:)
można pić po prostu ciepłą wodę:)
albo kompot z jabłek:)
Szeh, no, ok, tylko nie za długo, wiesz...
ReplyDeleteSzeherezadko, ja sie tak boje rury, że aż dwa razy się odhelikobakteryzowałam:) w odstępie rocznym...
trzymam kciuki za wszystkie waże żołądki i dwunastnice, baby!
Beata: ja Ci powiem - pierdolicie Hipolicie. Tak mialam ZAWSZE.
ReplyDeleteKiedys umre,
ReplyDeletewiem na pewno.
I co wtedy bedzie ze mna?
Kto mnie zechce,
kto wyslucha?
Kto pokocha jako trupa?
Daisy,ukoilas moje nerwy nocna pora.A raczej niejaki Czyzykiewicz:))
No ja zaraz recept będę miała jak nowy i będę karnie jeść antybiotyk.
ReplyDelete:-)
Lorenzo, to nie jest dobrze, że miałaś bóle brzucha ZAWSZE!!!!!!!!!!!!!
ReplyDeletejasne, jak boli to człowiek żyje, ale to strasznie smutne jest
ale
rozumiem, że od sałaty może boleć
jednak zawsze boleć? oj...przykre:(
reumatyzm to kumam, ale brzuch? nieee, to zepsuje humor na cały dzień...
Szeherezado, łykaj osłonowe też:) i trzymam kciuki!
ReplyDeletepo raz drugi dam sobie wcisnąć rurę pod warunkiem, że mnie uśpią!!!!!!!! chociaz trochę:)
Bardzo przepraszam, ale czy Beata udziela tu porad medycznych?
ReplyDeleteA co moglaby doradzic na bole egzystencjalne?
na bóle egzystencjonalne jest albo czekolada z orzechami, albo wódka albo iśc spać...
ReplyDeleteBeata, ja napisałam wyraźnie. Boli mnie żołądek PO jedzeniu. Przechodzi jak z przeproszeniem - wymiotnę se treść żołądka do kibla.
ReplyDeleteBeemwe - uwielbiam ten "Lament" w wykonaniu Czyżykiewicza :-)))
Beata: czy †y czytasz ze zrozumieniem czy bez zrozumienia?! Gdzie ja mianowicie napisalam, że mam bóle brzucha! Żołąd mnie boli jak jestem godna, to chyba normalne jest, ze jak jest pusty, to ścianki żołądka trą o siebie i boli wtedy! Litości, kobieto. Choroby mi nie wciskaj, dobrze?
ReplyDeletehttp://www.fazyksiezyca.zkv.pl/
ReplyDeleteto co sie Lorenza wciska w notki w napadowe bóle zołądka i ja ma przez to nerwa, że masz jakas choroba niezdiagnozowana?!!!!!!!!! i siem denerwujem!
ReplyDeleteTy wiesz jak mnie brzuch rozbolał od tego, że Ciebie boli?????
nie wiesz?
no i dobrze.
Daisy "miotnięcie wiktem" , kurna, skojarzyłam z konsumpcją szybką:) a jak to jest w ta druga strona to już nic nie gadam, bo nie lubię tej drugiej strony:)
Daisy, napisz coś o Morysie bo się muszę ukoić:)
ReplyDeleteKewi wróciłł z dziura 3 cm na 1 cm na szyi, i sladem po kle koło ucha...
ReplyDeleteje, miałka...przezyje.
Nic nie rozumiem, nic mnie nie boli, nie mam receptow, tabletek... Kryste jak ja zyje?? a moze ja juz martfa jezdem ino mie nie powiedzieli, zeby mie nie strachac?
ReplyDeleteoj, Stardust, nie jest dobrze byc innym...:) moze Ty jakis klon jestes, albo UFO?
ReplyDeletespalili by Cie na stosie, jakiś czas temu:)
ja tam tez na glodniak spac nie moge:( Z nerw to musze miec czeklade w szufladce! Obowiazkowo cos do picia do szafce.
ReplyDeleteTak mam.
A boli mnie jak sie naxrem cebuli/tlustego/czosnku - wuntroba w lewo sie obraca;)
Garsciami tabletki nasercowe wiec wiadomo - musi kiedys puscic cholera jedna;)
Beata--> Ja po prostu nie choruje, owszem czasem sie zdarzy jakies przeziebienie, ale to wszystko. Nie znam bolu zoladka itp.
ReplyDeleteidź do lekarza. helikopter albo nie, ale mnie jak bolał żołądek, to go badali dłuuugo i starannie, nic nie znaleźli w żołądku, za to znaleźli... nadczynność tarczycy ;). mam teorię że organizm chciał jakoś zwrócić moją uwagę, a że tarczyca nie boli...
ReplyDeleteMnie bolał żołądek jak chodziłam do LO, na szczęście tylko 4 lata ;-)
ReplyDeleteds!!!!!!!!!!!
ReplyDeletepatrz, mnie też wylazał tarczyca, ale cholera jakieś guzy, brzuch już nie boli, za to szyja sie powiększa...jak sie wkurze to dam sie podrżnąć jakiemuś dohtorowi, daisy mi pożyczy:)
Gosia, teraz młodziez brzuch boli lat 3, albo 6 jak doliczyć gimnazjum:)
ReplyDeleteDs - miałam badania tarczycowe robione niedawno - wszystko w porządku. Ponoć mam nadwrażliwą śluzówkę ( rodzinnie, po tatusiu)
ReplyDeleteSpoko, pójdę do lekarza tak czy tak.