Oparzyłam prawą dłoń. Czuję, że czeka mnie upojna noc z ręką w nocniku. Jak nie urok to przemarsz wojska.
Kot ma się dobrze.
Dochtór ma się dobrze.
I tak to.
w co ja wsadzilas? rowniez czachy daje (whatever it means;)) -moze mi ktos wyjasni skad to?:) jak od razu po oparzeniu nie wsadzilas do lodu to rzeczywiscie boli:( lyknij sobie cos przeciwbolowego. i niech dochotor dmucha.
Oparzyłam się porcelanową miską :-))) Zgarniałam naczynia do zmywarki, nie pomyślałam, że rzeczona miska stojąca tuż obok płyty gazowej nabierze temperatury wrzenia :-))))
Lód i zimna woda była w robocie od pierwszej minuty, przed snem silny przeciwbólowy, po którym odjechałam a dziś rano już w porządku.
Jak już rzekłam - ja też poparzyłam łapę. Początkowo podejrzewałam, iż jest to prawa łapa, jednak po przespaniu problemu doszłam do wniosku, ż ejednak lewa. Ja sobie polałam wrzątkiem. Bo po co lać do dzbana jak można po ręce, nie? Potem trysnęłam panthenolem i jest gitara. Tylko dzisiaj nieco swędzi. :D
A oparzyłam :-))) Miałam niecałe 3 lata i uwidziało mi się, że zaraz zamarznę. Wylazłam z łóżeczka i przytknęłam dupsko do żeliwnych drzwiczek pieca kaflowego. Ładny ślaczek kwiatowy na dupsku miałam. A ryku było !!!!
Querva! W POlsce jest taka genialna maść - Scaldex. W Brytfannie - nie wiem, pewnie naczynie z zimną wodą. Czachy daję. Ech.
ReplyDeletew co ja wsadzilas?
ReplyDeleterowniez czachy daje (whatever it means;)) -moze mi ktos wyjasni skad to?:)
jak od razu po oparzeniu nie wsadzilas do lodu to rzeczywiscie boli:( lyknij sobie cos przeciwbolowego. i niech dochotor dmucha.
Oj, współczuję:-( Mam nadzieję, że na małej powierzchni?
ReplyDeleteOparzyłam się porcelanową miską :-)))
ReplyDeleteZgarniałam naczynia do zmywarki, nie pomyślałam, że rzeczona miska stojąca tuż obok płyty gazowej nabierze temperatury wrzenia :-))))
Lód i zimna woda była w robocie od pierwszej minuty, przed snem silny przeciwbólowy, po którym odjechałam a dziś rano już w porządku.
Dawanie czachy - Ania, masz kota ?
ReplyDeleteKot daje czachy, kiedy stuka czółkiem o Twoje czółko :-)))
Alternatywnie - strzela baranka :-)
ja tam po prostu stosuję zimna wodę, wiaderko przy łóżku i ok, Wu kiedyś tak spał nawet.
ReplyDeleteJak już rzekłam - ja też poparzyłam łapę. Początkowo podejrzewałam, iż jest to prawa łapa, jednak po przespaniu problemu doszłam do wniosku, ż ejednak lewa.
ReplyDeleteJa sobie polałam wrzątkiem. Bo po co lać do dzbana jak można po ręce, nie?
Potem trysnęłam panthenolem i jest gitara. Tylko dzisiaj nieco swędzi.
:D
Nieskromnie dodam, że autorem "dawania czachy" jest Werwolf :-)
ReplyDeleteThis comment has been removed by the author.
ReplyDeleteŹle bardzo i uapkę wyciągnął do niego?
ReplyDelete:*
Kurwa, kot mi nie wrócił!
ReplyDeleteRęka to naprawdę nic, trzy razy osiedle obeszłam i nie ma go nigdzie :-(
Ja wiem, że panikuję, ale przez gnojka mam hercklekoty.
Wrocil. Umre przez tego kota z nerwow kiedys.
ReplyDeleteFlamazine sie masc jukejowa na oparzenia nazywa, jagby co.
ReplyDeleteKot, dochtor, a TY ???
ReplyDeletea jak TY sie masz ?
mam tez nadzieje ze dobrze :-)
Sciskam
eee ja przepraszam, ze Tutaj prywate uskuteczniam, ale Sze, czy ja bym mogla jakos tak w drodze wyjatku haslo dostac ???
ReplyDeleteSenkju :-)
Tarsis, ja się mam rzygawicznie. Nie wiem, czy podłapalam jakieś gówno czy innego kichuja, ale mię mgli.
ReplyDeleteOd wczoraj.
Nie jezdem w ciąży :-))))))))
Ręka nie boli.
Gypsi- dzięki za nazwę, zobaczę czy w Bootsie mają. Na wszelki wypadek warto mieć.
ReplyDeleteJa się ciągle uszkadzam :-)))
Ostatnio kwasem do testowania złota.
No i miską.
Tarsis cv i opłatę skarbową na szeher dżimejl kom :-)
ReplyDeletekalectwo no!
ReplyDeleteOparzyłaś sobie cztery litery... Na d...
ReplyDelete:D
A oparzyłam :-)))
ReplyDeleteMiałam niecałe 3 lata i uwidziało mi się, że zaraz zamarznę. Wylazłam z łóżeczka i przytknęłam dupsko do żeliwnych drzwiczek pieca kaflowego. Ładny ślaczek kwiatowy na dupsku miałam. A ryku było !!!!
:-))))
Ja o dłoni mówię, pałko :D
ReplyDeleteNo widzisz, ja tak wieczorem kontaktuję :-))))
ReplyDeleteMózgojad mi o tej porze z głodu wyje :-)))))
Daisy Ty krzyżówki porozwiązuj może wieczorami:P
ReplyDeleteAde, nie da się. Wieczorami moje IQ jest równe IQ pełzaka ameby :-))))
ReplyDeleteE no Daisy ja też jako 3 latka zadek oparzyłam, nie wiem czy nie w głupszy sposób jak Ty :) Chociaż kontekst mniej więcej się zgadza :)
ReplyDeleteDaisy, nie jestes osamotniona, obiecuję!;)
ReplyDelete