Monday, 6 December 2010

...

Ja pergolę, ale zimno ! W mitenkach przy kompie siedzę. Byle do wiosny, co ? Opisałabym sprawę z agencją wynajmu, kumoterstwem tam panującym a spieprzoną pompą do ogrzewania podłogowego, ale litościwie zmilczę, bo kurwy by się posypały jak perły. Mam jutro pracową imprezę i cos czuję, że się wyłgam hydraulikiem No. To byle do wiosny.

13 comments:

  1. no to kuźwa współczuję;>>>>
    my zaczęliśmy palić w kozie w piwnicy i mamy "ogrzewanie podlogowe" wew łazience prawdaż:)))))))))))
    tym bardziej współczuję.
    A agentów wystawić na mróz.
    to ja tuv

    ReplyDelete
  2. Nie chcę się denerwować, więc nie piszę o przekopach z agencją, w środę Dochtór będzie tam dzwonił.

    Cały wic polega na tym, że agent prowadzący nasz wynajem to teść właścicielki mieszkania jak się okazało. Wiemy od sąsiadów.

    Temu jak lew broni się przed jakimikolwiek naprawami, bo to obciąża włascicielkę, nie nas.
    Chooj mie strzela, że tak finezyjnie napiszę.

    ReplyDelete
  3. Byleby tylko zaoszczędzić parę groszy..
    Niech mu Dochtor porządnie nawtyka.
    Albo nawet ryj oklepie;-)

    ReplyDelete
  4. Ręka rękę myje...
    Trzymam kciuki za Dochtora :-)
    Kotem się obłóż!

    ReplyDelete
  5. Tak, okłady z kota - pytanie, czy kot tyle szczymie w bezruchu :-)
    Zimna współczuję - ostatnio na Włochściach miałam +1, no, ale ja tam na razie nie muszę mieszkać.
    Chciałam też błyskotliwie zauważyć, ze kumoterstwo, pazerność i inne takie przymioty nie są - jak widać - charakterystyczne tylko dla Polaków, lecz stanowią immanentną cechę człowieczeństwa na całym świecie.

    ReplyDelete
  6. hu hu ha!
    Koze wstaw do salonu;)
    A podłogowe jest cudne, pratykuję:D

    ReplyDelete
  7. ja wszystko rozumiem poza tymi "mitenkami". co to kuźwa jest, bo dumam juz dzien trzeci.

    ReplyDelete
  8. i w pierwszym odczycie to mi wyszlo "minetkacha"

    no.

    ReplyDelete
  9. Dochtór sprawił tyle, że inny hyndraulik przylezie jutro.

    Ivonek - mitenki, to takie rękawiczki z obciętymi palcyma :-)))

    ReplyDelete
  10. -> Ivonek, ja tez nie wiedziałam i obstawiałam, że to jakieś gacie z nogawkami:D
    Olśnił mnie dopiero wujek google:-)))

    ReplyDelete
  11. aaaaaa :) ło matko jedyna nigdy bym nie wpadla ze to z obcetymi pacyma cudo! ja obstawialam cieple gumofilce :)

    -> dikejka - popatrz, a na to nie wpadlam :) tak. zdecydownie sie starzeje. mysl juz nie ta.

    ReplyDelete
  12. Dżizas, laski, myślałyście, że w PANTALONACH przed kompem siedzę ???

    Po angielsku ślicznie się nazywają takie gacie - bloomers :-)))

    ReplyDelete
  13. Bloomers? To po niemiecku państwo Blumerowie :D

    ReplyDelete