Wednesday, 22 December 2010

...

Trochę nieostre, bo mi się łapsko trzęsło. :-)))) "Spójrz na tę paszczę" Wczoraj dostałam w prezencie myszę. Nieżywą. Moryc to nic. Naprawdę. Grzeczny koteczek. TU jest sposób na doskonałą dietę :-))))

15 comments:

  1. Będzie barszcz z myszkami?
    [jak w reklamie]
    ;)))

    ReplyDelete
  2. Myszę już zjadłam, tfu! ZUTYLIZOWAŁAM !

    Strasznie mi jej było żal, taka duża i dorodna była.

    ReplyDelete
  3. Odrzucasz, znaczy utylizujesz, dowody miłości??

    ReplyDelete
  4. No :-(
    A co miałam zasuszyć ????

    :-))))

    ReplyDelete
  5. i postawić na wystawnym miejscu :)
    oo, kredensik swego czasu odnawiałas - jak znalazł :P

    ReplyDelete
  6. Ziewał czy pyszczył na panią?
    Piękne kły :)

    ReplyDelete
  7. Małgoś - ziewał :-)))

    Mau - jak bym te trofea zasuszone miała trzymać w kredensie, to by mi miejsca na porcelanę brakło :-)))

    ReplyDelete
  8. to ja wolę mysz niż dietę z linka

    ReplyDelete
  9. Koty z linka jak koty, ale wlosy wlascicielki... Widzialyscie warkocz?

    ReplyDelete
  10. Żeby tylko Moryś nie wytknął Ci tej utylizacji w noc wigilijną.
    ;-)))
    Toż on z całego kociego serca te podarki znosi:-)))

    Ziewającą Tinkę ChromosomY sfocił, a ja se w avatarze ustawiłam:-))

    ReplyDelete
  11. Czarownico, to Asia, córka właścicielki kotonów a mojej przyjaciółki. Zresztą Kasia ma włosy długości nieprzeciętnej bo aż do bioder :-)))

    Dikejko - jak mi wygarnie to trudno :-)))
    Nie będę ze zdechłom myszom pod jednym dachem !

    ReplyDelete
  12. Na bogów! :D

    Przyszłam tu podziękować pałce gupiej, ale żem zeszła.
    Podziękuję jutro, osobistym głosem śpiewając!

    Kryste, ide wołać Werwolfa :D

    ReplyDelete
  13. Pałko jedna, bardzom wzruszona i pięknie dziękuje za wspaniały prezent!
    :-)

    ReplyDelete
  14. Ha ha - Lońcio tyż tak ziewa - że az widać drugi koniec kotona ;-)
    Daisy - wesołych świąt, małomysznych.

    ReplyDelete