Sunday, 14 March 2010
...
Korzystam z wolnego czasu. Siedzę, czytam, piję herbatę w ilościach szkodliwych dla zdrowia, międlę kota i odpoczywam.
Doceniam niedzielę. Doceniam piątek. Doceniam moje dni wolne. Nic to, że chałupa przypomina pobojowisko. Nic to, że pranie stoi za mną i stuka mnie w ramię. Żelazko to wróg. Nie będę tracić czasu na pierdoły. Doskonale udaje mi się NIE ZAUWAŻAĆ brudnych okien. Generalnie w podogoniu mam porządki.
Tym bardziej mam w podogoniu, bo lewy bark, który kiedyś sobie porządnie stłukłam podczas spektakularnego spierrr...spadnięcia ze schodów - znowu daje znać o sobie. I psiakrew, BOLI. Dziś po przydźwiganiu siat z Morycona po raz pierwszy złamałam zasadę i obudziłam śpiącego po nocnym dyżurze Dochtora. I oznajmiłam, że jak nie kupi ZARAZ jakiegokolwiek rzęcha, to bez pardonu odgryzę mu głowę. Bo dość mam już wleczenia za sobą wyładowanych do wypęku toreb ekologicznych wielokrotnego użytku.
Słabnę na finiszu, ze sklepu mam pod górkę, jak już się dowlekę resztką sił pod drzwi to na ust korale cisną mi się słowa nieparlamentarne i ogólnie uznawane za obraźliwe. Na widok supermarketów dostaję szczękościsku i warczę. A warczę jeszcze głośniej, kiedy na rzeczone zakupy marnuję kawałek wolnej niedzieli.
Która mija właśnie jak sen złoty.
To idę po kolejną herbatę.
Dochtor w poniedziałek wyjeżdża do Lądynu. Do Royal College of Anaesthesia. Na szkolenie. Czterodniowe. I znowu zima mija, a ja niczyja - chciałoby się rzec.
Ciekawe, czy następny weekend uda się nam spędzić razem.
Dobrze, że mam kota. Przynajmniej mruczy, zaraza.
Subscribe to:
Post Comments (Atom)

A z czeguj ten cytat o zimie i niczyjej? Bo ja bym chętnie w komis wzięęęęłłła :-)
ReplyDeleteNie pamiętam już skąd, z jakiejś książki, kabaretu z lat 60-tych ?
ReplyDeleteOgólnodostępny jakby, więc bierz :-)
turnus mija a ja niczyja:)
ReplyDeleteturnus mija a ja niczyja:) w Ciechocinku
ReplyDeletena brudne okna kupiłam jednorazowe ...firany? z reala za 9.90 i będzie fajnie na wielkanoc:)
ReplyDeleteO, to to! W oryginale był "turnus" !!!
ReplyDeleteTo z czasów wczasów z FWP :-)))))
A czy te Wasze supermakety nie dostarczaja do domu? Ja tak robilam przez cale lata, jak nie mialam samochodu. Przeciez to sie czlowiekowi moga tak konczyny wyciagnac, ze sobie bedzie buty wiazal bez schylania.
ReplyDeleteStar, ja dostawcom nie ufam :-)))
ReplyDeletePrzywiozą mi umarte pomidory, zwiędłą sałatę i nieświeże mienso!
Muszę sama. Jak baba na targu. Powąchać, wybrać najchudsze, najpiękniejsze i najświeższe :-)))
A ręce to mam już jak u pawiana!
ja chciałam Daisy pochwalic, że notke ma pokaźną:)
ReplyDeleteDaisy--> Ale ja zawsze sama wybieralam i przy kasie zamawialam dostawe do domu. Kasjerka pakuje to co wybralas w karton i w ciagu 30 minut masz przywiezione i wniesione do chalupy. U nas to bardzo czesto praktykowane.
ReplyDeletewózek jak emerytki se Paniusia kupi:)
ReplyDeleteToo, wypraszam sobie! ja mam taki, alem nie emerytka:P
ReplyDeleteFaktycznie te zakupy do domu są 55 cudem świata:)
Hola, hola. też mam taki wózek. W koty!
ReplyDeleteStardust - a tak to bym mogła chyba. Tylko nie wiem czy Morycon dowozi. Ale się zorientuję :-)))
ReplyDeleteŚmiejcie się, śmiejcie z wózków - jak Dochtoru kocham, chciałam se taki nabyć, ale w koty nie było!
Były za to w cytrusy i inne banany.
no dobra, odszczekuję;)
ReplyDeleteDziz, normalne duże zakupy robię autem, ale wychodzę czasem tylko "po rybę". Kryyyyste.
ReplyDeleteZawsze przytargam pół tony.
Szherezads, zanczy się duzo mamy współnego - j też idę tylko po pietruszkę (ma 50 metrów do lidla, a tam zawsze świeże zioło;) a targam, że mi ronczki urywa:/
ReplyDeleteTo rodzina się wkurczybykowała (bo mię dźwigac nie wolno) i kupili mi wózek;))))Tera se jeżdże jako ta matrona wózikiem nawet jeśli kupie TYLKO pitruszkę:D
a rowerem byś nie mogła do tego sklepu?
ReplyDeleteten cytat to nie tyle FWP co przede wszystkim z sanatorium chyba?
"Turnus mija"
ReplyDeleteTurnus mija, a ja niczyja
dzionek ucieka, ja bez człowieka
dobra pryska, ja bez paniska
księżyc wyziera, ja bez frajera
nocka zapada bez skórkojada
pęka ponczocha, ja bez pieszczocha.
Acha, jakie niemodne, ach jakie to stare
Lecz świat jest niestety stworzony na parę
Turnus mija, a ja niczyja
Życie ulata, ja bez krawata
Spada spódnica, ja bez kibica
Biustonosz trzeszczy bez ramion kleszczy
dojrzewa ziarno ja bez kombajnu
rozum się miesza, ja bez lemiesza
Ach jakie niemodne, ach jakie to stare
Lecz świat jest niestety stworzony na parę
Turnus mija, a ja niczyja
dola garbata, ja bez psubrata
świat się oddala, ja bez brzydala
powstaje luka, ja bez nieuka
kląska pianola, ja bez idola
ciało się stacza, ja bez działacza
Ach, jakie niemodne, ach, jakie to stare
Lecz świat jest niestety stworzony na parę
Bez faceta
bez gamonia
bez frajera
bez wałkonia
bez śmądaka
bez głuptasia
bez cwaniaka
bez kochasia
Turnus mija, kichał pies
Uczulenie mam na "bez"
(sł. Jan Pietrzak)
Madzia "Narysuje dla ciebie aniolka" Zuk to wykonywala.
Tu akurat z Emilianem Kaminskim:
http://www.youtube.com/watch?v=E692M6ox3Pw
Życie mija, a ja niczyja ;-)))
ReplyDeleteAha, ostatnia zwrotka czasem wykonywana byla w oryginale mniej grzecznym:
ReplyDelete"Turnus mija, sral to pies
Uczulenie mam na seks"
;)
Daisy, a rower?
ReplyDeletePrywata do
-> Lorenza
Gdzie kupiła wózek w koty?:)
Ja widuję tylko gładkie albo w jakieś obrzydliwe ciapki:(
Na Świętokrzyskiej w gospodarstweie domowym
ReplyDeleteGypsi - dzięki za tekst :-))))
ReplyDeleteSuper jest :-))))
Dikejka - i z czterema siatami na kierownicy pod górkę ???
Zabić mnie chcesz ????
:-)))))
Ds, i Ty Brutusie przeciwko mnie z rowerem ???
ReplyDeleteNo podłość :-)))
-> Lorenza
ReplyDeleteDzięki:)
JuZ nie śmię zapytać, na którym odcinku Świętokrzyskiej:))) Jedyne art. gosp., kojarzę przy sukniach ślubnych. Chyba, ze jest jeszcze AGD na odcinku Marszałkowska - N. Świat?
Znajdę:)
-> Daisy
Nie na kierownicy!:))) No coś Ty?:)
Ja mam koszyk z przodu i z tyłu. Pewnie, że 10kg mąki tym nie przewieziesz, ale podstawowe zakupy, jak najbardziej:)
Koszyki dwa ????
ReplyDeleteBabo !!! Te zakupy co ja wczoraj przydźwigałam to chyba na dwa razy bym musiala w tych koszykach :-))))))
Ja poproszę Dochtora z samochodem :-)))
Jak najszybciej :-)))
Dochtor pojedzie do fabryki samochodym a Ty i tak będziesz dyrdać, mówie Ci :D
ReplyDeleteSzeh, Ty to umiesz w biedzie pocieszyć człowieka :-)))))))
ReplyDeleteJakby się człowiek nie odwrócił to dupa zawsze z tyłu, tak ???
Dikejka: tam są dwa sklepy, jeden obok drugiego. To w tym kupowalam, co ma jeszcze pomieszczenie z rzeczami na zapleczu. Granatowy, w białe koty.
ReplyDeleteWiem, bo sama dyrdam, nie?
ReplyDeletePolska siatkarka jestem. A Werwolf koszykarz ;-)