Monday, 29 March 2010
...
Kotuńjo przyniósł Ptaszuńja. Zastałam w domu sajgon, urwany karnisz od firanki, zaptakany dywan i kota siedzącego obok ptaka na parapecie. Wyglądali przeuroczo, jakby czekali razem aż mamusja z pracy wróci i nakarmi.
Ptak wypuszczony, kot ugłaskany i umyty - prałam go szmatką , bo na białym gorsie widniały paskudne plamy z błota i bógwiczego jeszcze. Kiedyś mię ten Kot wykończy nerwowo.
I jedno pytanie mam.
Oesu. Co ja mam Kotuńjowi u obroży uwiązać ? DZWON ZYGMUNTA ???
Subscribe to:
Post Comments (Atom)

Tak, oprócz dzwonu Zygmunta karilion z Miejskiej Katarzyny i organy oliwskie :D
ReplyDeleteI jeszcze chińskie dzwonki!
Kryste.
Dzwonki nic nie pomagają. One z tymi dzwonkami uczą się jeszcze zmyślniej polować.
ReplyDeleteSwoją drogą wyobrażam sobie konkurs karilionowy kotłowni :-)))
Ale widziałam kiedyś jakiś dokument, i tam baba kotu zrobil;a taką jakby rułe na dworze i on w tej rurze chodził i na ptaszki mógł se POPACZEĆ :-)
ReplyDeletetaką kulę, jak mieli bracia Daltonowie w Luckym Lucku ;))))
ReplyDeleteżeby nie był w stanie biegać :D
ale on musi na ptaszki...no musi, jak gapcio on tez musi, inne myszy, szcury, a twój ptaszki, pierze lubi, jak mu łechoce migdałki
ReplyDeleteJakbym Morycowi zrobiła RUŁĘ do patrzenia na ptaszki to by mie w nocy ZAGRYZ :-)))))))))
ReplyDeleteFrotka, oesu, tym bardziej by mie zagryz.
Karilliony z Katarzyny :-))))))))))
Beata, on ptaszków nie je. On ptaszki przynosi i pilnuje.
ReplyDeleteNa zasadzie zabawki.
Jak się zabawka za bardzo wyrywa, to obrywa. A jak siedzi spokojnie to ma szansę, że dotrwa do mojego powrotu z pracy.
no pacz pani , ptasiunio to dla kotunia zabaweczka jest?
ReplyDeleteI tak dobry ten kotecek,bo mój by schrupał pierzaściucha tylko pazurki i dziobek by się ostał;>>>
ale sajgonu nie zazdroszczę;)
Po prostu trafił Ci się KOT STRÓŻUJĄCY
ReplyDeleteJa przypuszczam, że mu się NUDZI jak nas w domu nie ma.
ReplyDeleteJuż dawno sprawiłabym Morycowi kompana do zabawy, tyle, że Dochtór ma opory.
A jeszcze jakby do spóły zaczęły ptaszki znosić ?
Oszkurwa :-))))))))))))
No zgon murowany.
A po za tym to ja chcę Funia.
Funio jest tu :
http://tinyurl.com/ya6bbxx
U mojej przyjaciółki Kasi (Mgły Avalonu) nowe kociaki są :-)
ReplyDeleteGdyby nie to, że koszty sprowadzenia kota z Polski są jakie są to juz bym po Funia jechała !
A propos Funia - Funia ma Stefana, szylkretowego kocurka, który siedzi non stop na ramieniu, strzela baranki, ma zeza i się ślini :-D
ReplyDeleteTo było a kropo. A tera dyngresja - maila Ci napisałam :)
Ech, Dochtor to normalnie prawie jak Werwolf. Z drugim było lżej, bo sam widział, że Rudkowi smutno.
ReplyDeleteTylko problem był, bo w Giermanii koty luzem nie występują. Długo Lepopoldyny Konstancji szukaliśmy :-)
z kotami może być róznie.Moja Czarna nie zaakceptowała Kuby,bo nie i ciagle drą koty;>.
ReplyDeleteZnajdziesz mu towarzycho a po powrocie możesz zastać Sajgon do kwadratu albo nei daj buk Miaurycy się wyniesie
Oesu , no nikt się nad FUNIEM nie rozpływa w zachwytach ????
ReplyDeleteFOCH !!!!!
Oj, bo dopiero tera żem mogła go OGLĄDNĄĆ :-) Ale Funio jest krzywy i POCZOCHRANY.
ReplyDeleteAle jest SŁUODKI !!!
ReplyDeleteI umie jeździć konno :-)))))))))))
ojesoooooo jaki Funio:)))))))))))))
ReplyDeleteJa już widzę oczami wyobraźni sajgon Moryniowo_Funiowy!
Rany!!!!!!!!!!!!!
Idę do spowiedzi jutro;)
Ja nie idę.
ReplyDelete:-))))
Funia nie dostanę, bo mieszkam w nieodpowiednim kraju.
Ale jest cudny.
Po prostu cudny!
Funio JEST boski :) ale czemu nei dostaneisz? znajoma wywozila kotencję do Niemiec i było ok ?
ReplyDeletePo pirsze - załatwienie kotu paszportu kosztuje, po drugie ceny kocich biletów do UK powalają, po trzecie vet na granicy za spojrzenie na kota zdziera obłędną kasę, po czwarte - juz to przerabiałam.
ReplyDeleteA szkoda :-(
Funia sama bym wzięła, gdyby nie to żeby mi zeziarł świnię morską ukochaną ;-)
ReplyDeleteFunio jest ohyzda :>
ReplyDeleteMy swego czasu wzieliśmy dwupak (rodzeństwo) i do dzisiaj kwiczymy nad tym jaki to był świetny pomysł :)
ReplyDeleteSwoją drogą opcja dwa razy więcej ptaszków jest bardzo prawdopodobna. Kot to Mały Morderca i choćby nie wiem jak słodko wyglądał nie ma zmiłuj się. Nawet nasze blokowe spaślaki jak są na wsi to polują... na żaby.
No i dzwonki nie pomagają, za to mocno wkurwiają ludzi :) Przynajmniej nas okrutnie irytowały.
Jak to dobrze, że nie mam kota! Pies takich prezętów jak ptaszęta ledwie żywe nie przynosi ze spacerów :)
ReplyDeleteNo i wymaga wspólnego wyńścia z domu, co jest nader korzystne, przynajmiej dla mię :)
Daisy kotunio jest bardzo wspanialomyslny i ma dobre serduszko musisz przyznac,bo ptaszydlo tylko troche poskubal ,a nie zezarl w calosci...Normalnie czytalam i lzy mi kapaly ze smiechu ....Zadnego tam dzwonu Zygmunta ,zapomnij ,bo mu jeszcze kregoslup skrzywisz,a on biedny i tak juz krzywy jest...Normalnie kocham twojego kocura...
ReplyDeleteA tutaj ku pokrzepieniu
http://www.youtube.com/watch?v=I1qHVVbYG8Y&feature=channel
Daisy, nie je ale piórka łechocą? łechoca:)
ReplyDeletea Ty nie wiesz czy on tam czego po drodze nie zjada a tego lepszego tobie przynosi:)