Monday, 26 July 2010
...
To nie jest śmieszne.
Kolejny antybiotyk
Gorączka nocno wieczorna w granicach 38 - 39,5
Rano poszewki można wykręcać.
A ja słaba jak kociak.
Nie wiedzą co mi jest.
Umrę ?
Apdejt :
Chyba nie umrę. Obśmiałam się jak norka i od razu mi gorączka spadła :-)))))
Pod pałacem prezydenckim koło krzyża stali ludzie z transparentem:
"Nie zapomnimy o mordzie naszego prezydenta"...
Podeszła do nich starsza osoba i powiedziała:
"Trudno będzie o niej zapomnieć, bo taka sama morda jest jeszcze w
sejmie..."
Subscribe to:
Post Comments (Atom)

Bosze znow sie posikalam w drodze do kibelka:)))) Ja chyba bede Lapkiem na sraczu siedziec, jak czytam Twoje notki:))))
ReplyDeleteFaktycznie morda jest nie do zapomnienia!!
umarłam :D:D
ReplyDeleteNie chcę Cię martwić, ale ja tak samo miałam przez 6 lat pobytu w Rzymie. Co chwilę chorowałam na jakieś infekcje, wraz z powrotem do Polski wszystko się skończyło. Poprostu kwestia klimatu:(
ReplyDeletekurczę, badania jakieś robiłas? często masz takie jazdy z gorączką.
ReplyDeletemoże coś na odporność trzeba?
Idę się kłuć dzisiaj. Zobaczymy co w krwi wylezie.
ReplyDeletemoja znajoma miała podobnie.Gorączka z nieba i to ponad 39 stopni .Wzięli ją do szpitala na gruntowne badania.muszę się dowiedzieć co z nią,bo milczy jak zaklęta ;/
ReplyDeletetrzymaj się,może klucie coś naświetli.
A może masz jakiegoś gronkowca? Nie daj buk, ale to by tłumaczyło nawroty.
ReplyDeleteGronkowiec ? No przyszła mi taka myśl do głowy.
ReplyDeleteJak odbiorę wyniki, to napomknę.
Ojezu, chciałam o tych chorobach. ale mję zmogło.
ReplyDelete:D
*
No co z Tobą, lala?
A nie wiem. tak se z nudów choruję, nie ?
ReplyDelete:-)))
Antybiotyk działa. Nie mam od rana gorączki, ale nie dzielmy skóry przed zachodem słońca na niedźwiedziu, prawdaż.
:-))))
Jakaś bakteryja mię źre. Ewidentnie.
ło jesooo gronkowiec:>
ReplyDeleteTrzymam kciuki oby nie!
Gronkowiec jakby był, to po tych dawkach antybiotyków (w/g Dochtora) już dawno padł trupem.
ReplyDeleteStawiam na bakterię i zakażenie przy zastrzyku w dupę ( tym sterydowym) Mam do tej pory bułę na udzie bolesną przy dotyku.
E tam, bula w dupie to zrost, nie bakteria.
ReplyDeleteCos Ci ten Twoj organizm probuje przekazac, kolejny raz.
Pewnie to, ze Wascka niehigienicznie zyjesz - kopcisz, denerwujesz sie, nie odpoczywasz jak trzeba, pracujesz zbyt intensywnie*
*wlasciwe podkreslic
Dochtór mówi, że zrost ? A to dlaczego w tym miejscu zaczęło mnie napierdzielać pół godziny po zastrzyku ?
ReplyDeleteMożliwe to ?
Znamy, znamy, LOrenza juz zapodala-umarlam:))))
ReplyDeleteNic nie umrzesz, ale sprawa ciagnie sie niepokojaco.
Cudne, po prostu cudne. Brzmi jak dowcip na zamowienie ;)
ReplyDeleteBo steryd to roztwor oleisty, a nie wodny.
ReplyDeleteNo to i napierdziela.
Ola, ale kurwasz trzy tygodnie PO iniekcji ?????
ReplyDeleteNo nie wierzę :-))))))))))))
Powinnam napisać - przez trzy tygodnie od iniekcji :-)))
ReplyDeleteAle tak.
Najpierw Moryc przywlókł żabę, a za godzinę myszę. I jak ja w tych warunkach mam miec spokój do rekonwalescencji ?
:-)))
Idę spać.
Po antybiotykach gorączka znikła jak sen jakiś złoty.
Mam tylko pokrzywowe parchy na wewnętrznej stronie dłoni i paliców.
Ale nie swędzi.
To idę. No.
Będzie ze dwa i pół roku, jak mię pogotowie zawezwane zastrzyk podało dodupny, tak zwaną "dużą trójkę" (przeciwbólowy głównie to jest mix, ale i rozkurczowy). Albo może nawet lepiej niż dwa i pół roku, bo już liczyć przestałam. Do dzisiaj, jak mnie komuś przyjdzie ochota klepnąć w to miejsce, to mogę się odwinąć i przydzwonić w łeb, tak boli. Przez pierwszy rok bolało nawet przy siadaniu i dotykaniu. Takie gule są WSTRĘTNE. I jak widać mogą dłuuuuugo dawać się we znaki. A tak w ogóle, to trzym się, chorusku :(.
ReplyDeleteW mordę go i nożem, Livejournal zwariował. Muszę się zalogować z googli. Ale ja to ja :).
Se kurde zobacz dyskusje znafcoff:
ReplyDeletehttp://www.sfd.pl/b%C3%B3le_poiniekcyjne-t410693.html
Ale mlotki, nie? ;)
Oesu, Gypsi, CO TO KUERVA jest ????
ReplyDeleteForum dla ABS-ów ????