Wednesday, 28 July 2010
...
Dawno nie było Smjerdzjela, nie ?
Poplątane ręce i nogi - czyli Smjerdzjel w pozycji pierwszej podstawowej.
I łupy dzisiejsze.
Ludzie naprawdę nie mają co z platerami robić, kunia. Oddają do charity shopów, a Daisy łupi za jedyne 4.99 :-))))
I rzut na detale.
Lubię.
Oj lubię.
Subscribe to:
Post Comments (Atom)

Nienawidzę.
ReplyDeleteCude sa te swieczniki, cudne. Od dawna poluje na [odobne, ale tu w USA mozna chyba tylko je dostac zamawiajac przez Internet z Europy i za jakies horrendalne pieniadze...
ReplyDeleteSzeh, no czego się foszy ?
ReplyDeletePrzecie nie z litego srebra, tylko posrebrzane, nie ?
Futrzak - poważnie nie ma ???
A na jakichś garage sejlach czy innych tam też nie ?
No, żeby za słodko nie było, to jeden jest deczko zdekompletowany.
ReplyDeleteNie ma tego zdobionego lichtarzyka na świecę, ale dziura jest, to świeczka stoi jak świeca ;-)))
Uf. Chociaż to.
ReplyDelete:D
A ja tam się ciszę, że masz. Chociaż jakieś takie... no, wiadomo, krzywe.
ReplyDeleteMnie sie to kojarzy z gaszeniem swiatla i udawaniem, ze sie nie jest w domu, gdy katolickie bojowki sie szlajaly po okolicy celem zamoczenia mieszkania, odspiewanie tajemniczych piesni magicznych i zgarniecia kasy w kopercie. Babcia moja takie miala i do tego jeszcze w zestawie byl posrebrzany krzyz z Jezuskiem i kropidlo... brrr...
ReplyDeleteDochtora uspokoję - krucyfiksu w zestawie nie było :-))))
ReplyDeleteOne są dużo większe od tych babciowych kolędowych.
I ileż razy ja w konspiracji siedziałam !!!!
kot fajny a ludzie dziwne ;)
ReplyDeletecałe szczęście, że trochę nie teges, bo już zaczynałam robić laleczkę voo doo...
ReplyDeletewchodzę łoglądam i milczę bo kocisko fantastyczne,świeczniki takoż;>
ReplyDeleteO i kolacyja z Dochtorem od razu innego nabierze smaku:-)))))
ReplyDeleteMozna znalezc skarby, mozna. Zazdraszczam, ale tylko tak sobie, bo krzywe:)
ReplyDeleteDaisy, a gdzie on ma giry zadnie? Kota? Nad soba? Bo tak patrze i patrze...
ReplyDeleteczekaj, bo to czerwone, to lezanka? A ja myslalam, ze oparcie:))))
ReplyDeleteI co to za znak w rogu okna z tym ludzikiem biegnacym?
ReplyDeleteAthina, exit?;)
ReplyDeleteAde, nie :-)
ReplyDeleteAthi, znaczek ma napis "Home Watch" - znaczy dom podłączony do alarmu jest.
To co widzisz, to nie oparcie a podłokietnik od kanapy.
A kot ma tylne nogi za głową, połamaniec :-)