Wednesday, 28 July 2010

...

Dawno nie było Smjerdzjela, nie ? Poplątane ręce i nogi - czyli Smjerdzjel w pozycji pierwszej podstawowej. I łupy dzisiejsze. Ludzie naprawdę nie mają co z platerami robić, kunia. Oddają do charity shopów, a Daisy łupi za jedyne 4.99 :-)))) I rzut na detale. Lubię. Oj lubię.

18 comments:

  1. Cude sa te swieczniki, cudne. Od dawna poluje na [odobne, ale tu w USA mozna chyba tylko je dostac zamawiajac przez Internet z Europy i za jakies horrendalne pieniadze...

    ReplyDelete
  2. Szeh, no czego się foszy ?

    Przecie nie z litego srebra, tylko posrebrzane, nie ?

    Futrzak - poważnie nie ma ???
    A na jakichś garage sejlach czy innych tam też nie ?

    ReplyDelete
  3. No, żeby za słodko nie było, to jeden jest deczko zdekompletowany.
    Nie ma tego zdobionego lichtarzyka na świecę, ale dziura jest, to świeczka stoi jak świeca ;-)))

    ReplyDelete
  4. A ja tam się ciszę, że masz. Chociaż jakieś takie... no, wiadomo, krzywe.

    ReplyDelete
  5. Mnie sie to kojarzy z gaszeniem swiatla i udawaniem, ze sie nie jest w domu, gdy katolickie bojowki sie szlajaly po okolicy celem zamoczenia mieszkania, odspiewanie tajemniczych piesni magicznych i zgarniecia kasy w kopercie. Babcia moja takie miala i do tego jeszcze w zestawie byl posrebrzany krzyz z Jezuskiem i kropidlo... brrr...

    ReplyDelete
  6. Dochtora uspokoję - krucyfiksu w zestawie nie było :-))))

    One są dużo większe od tych babciowych kolędowych.

    I ileż razy ja w konspiracji siedziałam !!!!

    ReplyDelete
  7. kot fajny a ludzie dziwne ;)

    ReplyDelete
  8. całe szczęście, że trochę nie teges, bo już zaczynałam robić laleczkę voo doo...

    ReplyDelete
  9. wchodzę łoglądam i milczę bo kocisko fantastyczne,świeczniki takoż;>

    ReplyDelete
  10. O i kolacyja z Dochtorem od razu innego nabierze smaku:-)))))

    ReplyDelete
  11. Mozna znalezc skarby, mozna. Zazdraszczam, ale tylko tak sobie, bo krzywe:)

    ReplyDelete
  12. Daisy, a gdzie on ma giry zadnie? Kota? Nad soba? Bo tak patrze i patrze...

    ReplyDelete
  13. czekaj, bo to czerwone, to lezanka? A ja myslalam, ze oparcie:))))

    ReplyDelete
  14. I co to za znak w rogu okna z tym ludzikiem biegnacym?

    ReplyDelete
  15. Ade, nie :-)

    Athi, znaczek ma napis "Home Watch" - znaczy dom podłączony do alarmu jest.

    To co widzisz, to nie oparcie a podłokietnik od kanapy.

    A kot ma tylne nogi za głową, połamaniec :-)

    ReplyDelete