no to super wiadomość :)) i chylę czoła przed tą szlifierką, podziwiam wszystkich, którzy sami sobie jakieś meble/inne rękodzieło, gdyż mam dwie lewe ręce w temacie.
Te lalka, hotmail Ci się wykrzaczył albo masz skrzynke zawalona albo jeszcze co inne, bo Ci zdjęcia wysyłałam z NASZEGO SABACIKU HE HE HE HE i one do mła wracają się nazad
Bo przy trzeciem i zaczęło cofać te maile. To są skompresowane zdjęcia. jezu, ja się z nimi bujam od wczoraj, jakiś niefart do nich mam jak stąd do Jarmużewa a może i do Bradford
gratulacje,warto było :)
ReplyDeleteSuper!!!!!!!!!!!!!! To teraz tylko pakowanie i jazda:))))))))))
ReplyDeleteAle się cieszę! ;-)))
ReplyDeleteAno :-)
ReplyDeletePóki co, zbieram pudła do kupy :-)))
SUPER ! :)))))))
ReplyDeleteO ja Pierre d`Olle!
ReplyDeleteJak się cieszę!
:-)
Dawa adreson zatem!
:)))
ReplyDeleteSzeh, poczeka aż się wprowadzim, co ?
ReplyDeleteO kurwa, ale mi stół dał w dupę.
Cztery razy blat szlifowałam, bo bejca nie chciała się równo rozpracować. Sąsiedzi mie znienawidzą.
ufffff :-)
ReplyDeleteTo przecież szlifierka!
ReplyDelete:-))))))))))))))))))))))))
Heleno :-))))
ReplyDeleteUfff. No ufff jak cholera :-))))
Szeh, ktoś tą szlifierkę trzymac musi :-)))
Niestety, od trzymania jestem ja.
Ale ja w sensie, że hałas i że sąsiedzi ...
ReplyDelete:-)))))))))))))))))))
no to super wiadomość :))
ReplyDeletei chylę czoła przed tą szlifierką, podziwiam wszystkich, którzy sami sobie jakieś meble/inne rękodzieło, gdyż mam dwie lewe ręce w temacie.
Aaaaaaaaaaaaaa :-))))
ReplyDeleteSzeh, no w zasadzie masz rację. To nie ja. To szlifierka a ja ją tylko trzymałam :-))))
Bere - to nie jest nic trudnego, zapewniam :-)))
Jak już skończę ze wszystkim a poustawiam meble gdzie trza to porobię fotki.
NNNNNNNNNNNNNNNNOOOOOOO!!!!!!
ReplyDeleteNo yo super. Teraz tylko przeprowadzka i bedzie lajcikowo :)
ReplyDeleteTz. Nowi sasiedzie sie na szlifierke ciesza ?? :):)
ReplyDeleteŁomatko, super:))))))) Można wreszcie odetchnąć, co?
ReplyDeleteZazdraszczam Ci tej kuchni, ale szczerze:))))
Athina - ja sobie też zazdraszczam takiej kuchni! Nareście mój kredens będzie miał swoje miejsce :-)
ReplyDeleteDiesel - sąsiedzi jeszcze nie wiedzą co ich czeka :-)))
West, ta przeprowadzka to nic. Ja muszę TU wrócić i uprać dywany, posprzątać i takie tam inne wykonać. A chce mi się jak psu orać.
Ds - :-)))))))))))))
Jakoś tak nie lubię, ja Cię nie ma :>
ReplyDeleteSzeh - :-)
ReplyDeleteJezdem obecna, tylko zarobiona po kokardę. Krzesła robię.
Jak się skończy ta cała przewalanka to się upiję czystą wódką.
Mam pięć litrów i jeszcze trochę. Cho.
ReplyDeleteTatara zrobię.
Ale szczujesz. Jeny.
ReplyDeleteUdusiłabym Cię za to. Wiesz, że się ruszyć z tej cholernej wyspy nijak nie mogę :-(((((((((
No to pysznie :))
ReplyDeleteA Moryc moze ryby łowi? RYBBENTROPY
:-)))))
Małgoś - :-)))))))))))))))
ReplyDeleteTropi ribbentropy :-)))))
Te lalka, hotmail Ci się wykrzaczył albo masz skrzynke zawalona albo jeszcze co inne, bo Ci zdjęcia wysyłałam z NASZEGO SABACIKU HE HE HE HE i one do mła wracają się nazad
ReplyDeleteLorenzo, ja teraz sprawdziłam pocztę, mam dwa maile od Ciebie z załącznikami, które nie dają się nijak otworzyć!
ReplyDeleteBo przy trzeciem i zaczęło cofać te maile. To są skompresowane zdjęcia.
ReplyDeletejezu, ja się z nimi bujam od wczoraj, jakiś niefart do nich mam jak stąd do Jarmużewa a może i do Bradford