Tuesday, 14 July 2009

...

Można przestać pluć w intencji :-))) Oficjalnie miejscówa jest nasza. :-))))))))

28 comments:

  1. Super!!!!!!!!!!!!!! To teraz tylko pakowanie i jazda:))))))))))

    ReplyDelete
  2. Ano :-)

    Póki co, zbieram pudła do kupy :-)))

    ReplyDelete
  3. O ja Pierre d`Olle!
    Jak się cieszę!
    :-)
    Dawa adreson zatem!

    ReplyDelete
  4. Szeh, poczeka aż się wprowadzim, co ?

    O kurwa, ale mi stół dał w dupę.
    Cztery razy blat szlifowałam, bo bejca nie chciała się równo rozpracować. Sąsiedzi mie znienawidzą.

    ReplyDelete
  5. To przecież szlifierka!

    :-))))))))))))))))))))))))

    ReplyDelete
  6. Heleno :-))))

    Ufff. No ufff jak cholera :-))))


    Szeh, ktoś tą szlifierkę trzymac musi :-)))
    Niestety, od trzymania jestem ja.

    ReplyDelete
  7. Ale ja w sensie, że hałas i że sąsiedzi ...
    :-)))))))))))))))))))

    ReplyDelete
  8. no to super wiadomość :))
    i chylę czoła przed tą szlifierką, podziwiam wszystkich, którzy sami sobie jakieś meble/inne rękodzieło, gdyż mam dwie lewe ręce w temacie.

    ReplyDelete
  9. Aaaaaaaaaaaaaa :-))))
    Szeh, no w zasadzie masz rację. To nie ja. To szlifierka a ja ją tylko trzymałam :-))))

    Bere - to nie jest nic trudnego, zapewniam :-)))

    Jak już skończę ze wszystkim a poustawiam meble gdzie trza to porobię fotki.

    ReplyDelete
  10. NNNNNNNNNNNNNNNNOOOOOOO!!!!!!

    ReplyDelete
  11. No yo super. Teraz tylko przeprowadzka i bedzie lajcikowo :)

    ReplyDelete
  12. Tz. Nowi sasiedzie sie na szlifierke ciesza ?? :):)

    ReplyDelete
  13. Łomatko, super:))))))) Można wreszcie odetchnąć, co?
    Zazdraszczam Ci tej kuchni, ale szczerze:))))

    ReplyDelete
  14. Athina - ja sobie też zazdraszczam takiej kuchni! Nareście mój kredens będzie miał swoje miejsce :-)

    Diesel - sąsiedzi jeszcze nie wiedzą co ich czeka :-)))

    West, ta przeprowadzka to nic. Ja muszę TU wrócić i uprać dywany, posprzątać i takie tam inne wykonać. A chce mi się jak psu orać.

    Ds - :-)))))))))))))

    ReplyDelete
  15. Szeh - :-)

    Jezdem obecna, tylko zarobiona po kokardę. Krzesła robię.

    Jak się skończy ta cała przewalanka to się upiję czystą wódką.

    ReplyDelete
  16. Mam pięć litrów i jeszcze trochę. Cho.
    Tatara zrobię.

    ReplyDelete
  17. Ale szczujesz. Jeny.
    Udusiłabym Cię za to. Wiesz, że się ruszyć z tej cholernej wyspy nijak nie mogę :-(((((((((

    ReplyDelete
  18. No to pysznie :))
    A Moryc moze ryby łowi? RYBBENTROPY
    :-)))))

    ReplyDelete
  19. Małgoś - :-)))))))))))))))

    Tropi ribbentropy :-)))))

    ReplyDelete
  20. Te lalka, hotmail Ci się wykrzaczył albo masz skrzynke zawalona albo jeszcze co inne, bo Ci zdjęcia wysyłałam z NASZEGO SABACIKU HE HE HE HE i one do mła wracają się nazad

    ReplyDelete
  21. Lorenzo, ja teraz sprawdziłam pocztę, mam dwa maile od Ciebie z załącznikami, które nie dają się nijak otworzyć!

    ReplyDelete
  22. Bo przy trzeciem i zaczęło cofać te maile. To są skompresowane zdjęcia.
    jezu, ja się z nimi bujam od wczoraj, jakiś niefart do nich mam jak stąd do Jarmużewa a może i do Bradford

    ReplyDelete