Wednesday, 22 July 2009

...

Nie będzie nowej notki a przynajmniej nie wcześniej niż się z pudeł nie wygrzebię. Nienawidzę pakowania. Cała kupa szmat. Pierdolników. I innych nadzwyczaj potrzebnych utensyliów. No i serwisy rodowe. Aaaaaa. Czy jest na sali lekarz. Takie kupiłam. Plus dzbanuszek na śmietankę i talerz na ciasto. Teraz poluję na czajnik i cukierniczkę. Bożesztymój, jak to dobrze, ze Dochtór tu nie zagląda. Agencja dzwoniła. Koniec z biurwokracją. Dokumenty skompletowane, mozna pić wódkę w intencji miejscówy :-))))

37 comments:

  1. Znajdzie sie, ale tylko belejaki rodzinny;) Moze byc?

    ReplyDelete
  2. Tylko kota nie zapomnij zabrać!;))

    ReplyDelete
  3. ale za to jak się będzie fajnie mieszkać jak już się rozpakujesz!!!

    ReplyDelete
  4. Czarownico a kiedy byłaś ostatni raz bita i kopana?

    ReplyDelete
  5. Rodzinnego to Ci wybaczam, ale za "belejaki" to się nadęłam i będziesz musiała mnie przeprosić.

    ReplyDelete
  6. No nie zazdroszcze...ale rozpakowywanie na nowym jest calkiem przyjemne:)

    ReplyDelete
  7. Wiedźma? Leczy tak jak niania Ogg - znaczy najchętniej flaszką tego, co pacjentowi smakuje?

    ReplyDelete
  8. Ja pinkolę, zamiast się pakowac to poszłam do miasta i zakupiłam znowu porcelanowych skorup!

    Ale takie ładne były ....

    W bluszczowy wzór ....

    Dochtor mie zajebie.

    ReplyDelete
  9. Generalnie, z Dochtorów to ja poproszę psychiatrę.

    To kupowanie porcelany to jakaś nerwica natręctw jest.

    ReplyDelete
  10. Daisy, nawet nie wiesz, jak Cię rozumię!! Rokrocznie budzet domowy rozpieprzam na Jarmarku Dominikańskim, a w tak zwanym miedzyvzasie na allegro:))
    Czuj się rozgrzeszona:)) Na takie cudeńka nie szkoda pieniedzy:))

    ReplyDelete
  11. Dikejka - lejesz mniód na serce me zbolałe!

    I dzięki za ten filmik z kotem i pitbullem - cudny!

    ReplyDelete
  12. Rozczaruję Cię. Psychiatra tu nie pomoże.
    (i zarżała strasznie)

    Nienawidzę Cię.

    ReplyDelete
  13. Szeh, mam Cię przeprosić ???

    :-))))))))))))))))))))))))))))))

    Abuehehehehehehehehe.

    Kurwasz, niech mi ktos zablokuje konto.

    ReplyDelete
  14. Daisy, teraz się spieszę, bo z pracy mkne do domu, ale ja kiedys pisałam o tym kupowaniu skorup i o tym jak Jedna Mądra Pani mi wytłumaczyła, jakie to bardzo jest ok. Wieczorem wyslę Ci link, bo strasznie mi sie nie chce powtarzać :-)

    ReplyDelete
  15. ojezujakieśliczne jateżtakiechcę!! w listeczki!!!! aaaa! chcę!!!!

    ReplyDelete
  16. No. To widzę, że ładne i mam się nie przejmować, tak ???

    No dobra, to powiem za ile kupiłam.
    Serwis do kawy na 10 osób, a pewnie był na 12, bo jest 12 talerzyków a reszty po 10 sztuk plus talerz do ciasta - £11.50

    Grzech było nie wziąć.

    ReplyDelete
  17. Filiżanka jest jakaś krzywa. Liście też!
    Pff.

    ReplyDelete
  18. Szeh, jak kupię kiedy co prostego, to będzie znaczyć że znormalniałam :-))))))))))

    Upolować Ci takie ???

    ReplyDelete
  19. miiiiiiiiiii miiiiiiiiiiiiiii upolować miiiiiiiiiiiiiiiiiii!!!!! muszę to mieć!!!!

    ReplyDelete
  20. Dobra, to będę polować. Czasem się trafi naprawdę okazja :-)

    Szeh, nie pfyfaj mi tu :-))))

    ReplyDelete
  21. oooo jakie ładne:))
    hyhyhy a krzywe zupelnei jak mój rdest na pręcie:)))
    Co sobie będziesz żałować:) jak miło się będzie komponować do czeronej kanapy :) rankiem,przy śniadaniu na ten przykład:)

    a pakowania nie zazdroszczę.
    RANY !!!!!!
    jak ja sięprzeprowadzałam to ostatnie pudła rozpakowałam yyyyy w zeszłym roku? znaczy się kuźwa po 14 latach...

    ReplyDelete
  22. Wiecie co, ja już mam te, no, mroczki przed oczami, z tego pakowania chyba.

    Przed chwilą przeczytałam komentarz Tuv i zastanawiałam się dlaczego RDEST NA PRĄCIU jest krzywy. Bo on krzywy z natury, czy może prącie nietenteges ???

    :-)))))))))))))))))

    I zakwiczała się na śmierć.

    ReplyDelete
  23. to jest bluszcz zimązielony:)
    Nie podoba mi się
    mnie sie podobaja tylko kaszubskie wzory:)

    ReplyDelete
  24. Sze, ale tak na mnie mowili - wchodzili do rejestracji i mowili: "-Do lekarza zarejestruje,
    - Do ktorego?
    - Do belejakiego"

    Daisy - Wedgwood?

    ReplyDelete
  25. Co ty Gypsi :-))))

    Colclough :-)))

    ReplyDelete
  26. Daisy sie nie martwi jak Dochtor do tej pory nie zajebal to albo Ty odporna albo z niego (hmmm) slaby jebak? :))))))
    Nie bede wchodzila tu na wszelki wypadek tak przez nastepne 3 godz. zebys mnie Ty nie zjebala:))))

    ReplyDelete
  27. Stardust :-))))))))))

    ja tam się w tym temacie wypowiadała nie będę, bo jeszcze mi kto zarzuci że się chwalę, albo co :-)))))))

    On mnie jeszcze nie zajebał, bo trudno zajebać za coś, o czym się nie wie :-))))

    ReplyDelete
  28. ==>czarownico: no chyba, że tak. To wspaniałomyślnie Ci wybaczam. Nie musisz mnie już przepraszać ;-)

    ==>Daisy: mam ze sześć litrów czystej, dobrą łyseczkę urodzinową z Męczesteru, ze dwa litry ginu, jakąś drobnicę różnokolorową, nalewki, wynalazki niemieckie i Goldwassera.
    Cho, opijem.
    :-)

    ReplyDelete
  29. No to pijem :-))))

    Dorwę się do wódki. Sok pomiędorowy i tabasco mam w kieszeni. Pieprz i sól chyba dostanę :D

    ReplyDelete
  30. Leżę, leżę...
    Uwaliłam się jak zwierzęęęę - czystąąąąą wódkąąąąą!

    Leżę, leżę....
    Rzygam jajkiem w majonezie
    I kieł-ba-sąąąąą!

    :-))))))))))))))))))


    NO tak, żołądek to nie Sąfransisko :-))))

    ReplyDelete
  31. Pilim... Po co tyle pilim?
    Pawia wypuscilim, haftem zadziwilim
    swiat...
    Kilim, kilim my zrobilim,
    kilim ten sprzedalim,
    za ten kilim pilim...

    ReplyDelete
  32. Ładny porcelanowy skorup, ładny i długooo służyć będzie, bo taki opity...;>:))))

    ReplyDelete