No nie. :-))))) Ja nie mogę tego rodzaju muzyki, naprawdę. A już Krzysztoń Antonina działa na mnie jak kawa. Lepiej mi to opowiedzcie. Sam tekst może znajdę, oazowe pienia nie dla mnie. Takoż studencko-turystyczne-spiewano-poezjowe. Trochę litości dla panków, co?
Piosęka jest o kantynie gdzie gulasz pożarł szczur. A oni idom na wojnę. I żeby ona nie przychodziła na wołanie, bo on woli grzech Onana. A jak wróci to jej da czereśnie. Dwie.
A poważnie - gdybym nie wiedziała, że to Krzysztoń, to w życiu bym nie zgadła.
a ja sobie dziś umilam czas ściągniętymi z chomika 2 płytami Alibabek: Bez nas ani rusz. Czyli Skaldowie, Niemen, Woźniak, Czerwone Gitary z towarzyszeniem Alibabek. Czad! :-) A pomiędzy ukochana "Ballada wagonowa" (słychać mnie na ulicy na pewno)
No ja, kurwa, jak zwykle nie widzę okna, tylko biel! Może później się wyświetli.
ReplyDeleteAthina, u mnie ok, ale pójdę sprawdzić z drugiego kompa czy się wyświetla.
ReplyDeleteWyświetla się :-(
ReplyDeleteW IE i w Operze.
Athi--> Nie kurwuj, biel uspakaja:)) a na serio, u mnie jest OK i na IE i na Mzilla.
ReplyDeleteho, ho, ho, to Antonina jeszcze spiewa...w chusteczce? ładnie śpiewa
ReplyDeleteJa też nic nie widzę, ale to wina moich kukizów.
ReplyDeleteJaka Antonina? No nie mów, że Krzysztoń!
:-))))))))))
Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!
tak własnie, Krzysztoń
ReplyDeleteale jej nie ma na ekranie
ReplyDeleteChuj, dalej nic nie ma. Se nie posłucham. I westchnąwszy ciężko podreptałam spać. Do jutra.
ReplyDeleteStardust, a Ciebie te 26 stron z bielą w tle uspokajało?:))))))))))
ReplyDeleteWyswietla sie w Firefoxie jak ta lala:)
ReplyDeleteAntonina mnie powalila na kolana, a myslalam, ze ona tylko takie smetne pitu-pitu w stylu "perlowa lodz"..
Gypsi, ja też zbierałam szczękę z podłogi.
ReplyDeleteCzarownica - " Miłaaaaa, tralalala, miłaaaa, tralalala..."
ReplyDeleteDżizaskurwajapierdolę!!!!! rozwaliła mnie ta piosenka...
ReplyDeleteDaisy, u TribuDragona wizyta u tajskiego fryzjera:) gdzies widziałam podobny fotoreportaż...nie pamietasz gdzie?
ReplyDeleteO, mam zarysowany kwadracik... Z krzyżykiem w lewym górnym... Czyli dalej kupa.
ReplyDeleteAthina, wpisz sobie na youtubie - "Miła" - Krzysztoń - to odsłuchasz :-)
ReplyDeleteaaa ja ten kawałek wałkuję od lat w wykonaniu wyder z ekt gdynia :)
ReplyDeletea antonina zacna jest także :)
w ogole MOJE klimaty ;)))
Ja się boję :-)))
ReplyDeleteLepiej mi tę piosękę opowiedz Dejzi :-)))
Nie bede opowiadać!
ReplyDeleteSe posłucha!
Na bogów, boję się :-))))
ReplyDeleteSzeh, ona tam tylko ciągle, że miła, i miłaaaa i potem znowu miłaaaa a nie piła:)
ReplyDeleteNo właśnie dlatego.
ReplyDeleteNo nie mogę, no :-))))
Oj jak mówię, żeby posłuchała to niech posłucha, bo tekst jest dobry. Spt Cię nie przekonała jeszcze ????
ReplyDelete:-))))
No nie. :-)))))
ReplyDeleteJa nie mogę tego rodzaju muzyki, naprawdę. A już Krzysztoń Antonina działa na mnie jak kawa. Lepiej mi to opowiedzcie. Sam tekst może znajdę, oazowe pienia nie dla mnie. Takoż studencko-turystyczne-spiewano-poezjowe.
Trochę litości dla panków, co?
Oj, pankówo , przecież Ci nie będę tekstu opowiadać ;-)))
ReplyDeletePrzemoglabyś się, no!
A jak nie to nie.
Pf.
Pf.
Pf.
:-))))
Nie dam rady :-)))))
ReplyDeleteI jeszcze, kurwa, ta chusteczka na głowie!
ReplyDeleteAaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!
Chusteczka nie występuje :-))))
ReplyDeleteNie ma znaczenia. Ta chusteczka już będzie na zawsze. Nic na to nie poradzę.
ReplyDelete:-)))))))))))
To mi opowiedz piosękę.
O matko męczybuło!
ReplyDeletePiosęka jest o kantynie gdzie gulasz pożarł szczur.
A oni idom na wojnę.
I żeby ona nie przychodziła na wołanie, bo on woli grzech Onana.
A jak wróci to jej da czereśnie.
Dwie.
A poważnie - gdybym nie wiedziała, że to Krzysztoń, to w życiu bym nie zgadła.
Sze - Ty spróbuj to - facet śpiewa, bez chusteczki http://www.youtube.com/watch?v=BqOk_Wh37XU
ReplyDeletea ja sobie dziś umilam czas ściągniętymi z chomika 2 płytami Alibabek: Bez nas ani rusz. Czyli Skaldowie, Niemen, Woźniak, Czerwone Gitary z towarzyszeniem Alibabek. Czad! :-)
ReplyDeleteA pomiędzy ukochana "Ballada wagonowa" (słychać mnie na ulicy na pewno)
miła;)
ReplyDeletenadchodzi taka pora roku, kiedy przez trzy miesiące będę śpiewać
ReplyDelete"w żółtych płomieniach liści, brzoza dopala sie slicznie..."
to też lubię :)
ReplyDeletei "pamiętasz była jesień..."
ReplyDelete