Afera zamienna nadal trwa. Ja nie wiem, albo oni rżną głupa i udają, że nie rozumieją co się do nich mówi, albo faktycznie coś im na głowę padło.
Dochtor napisał wyrażnie, że nie chce się zamienić, bo ani jemu, ani mnie nie odpowiada taki ąturaaaż i niestety ale muszą szukać innego sposobu. Na zamianę Dochtor poszedłby tylko wtedy, gdyby zamiast Yarmouth trafiła mu się Szkocja, Newcastle bądź ewentualnie Kent und Sussex, bo w tym ostatnim szkolenia są w Londynie a to ładnie wygląda w papierach :-))) Dochtor zapytał się wprost, czy nie myśleli o takiej potrójnej zamianie ? Na co dostał odpowiedź " A MASZ KOGOŚ ???" Ahahahahahahaha :-))))) Pogieło ich niezawodnie. Dochtor im odpisał, że to nie jest jego problem, bo on nie musi się przenosić i czy myśleli o jakimś innym wyjściu z tej sytuacji. Na takie dictum przyszedł SMS, że to właśnie Dochtor jest ich wyjściem awaryjnym. Li i jedynie. I posypały się znowu zagrożenia bezrobociem dla mnie. Sprawdziłam w raportach, które można znaleźć w necie. Bradford ma procent bezrobocia około 5.1%, Norwich 4.1%. Poszukałam w agencjach propozycji pracy. W Bradford wyskoczyło mi 58 wakatów dodanych ostatnio, a w Yarmouth 49 wakatów. Populacja Bradford to około 479.000, Yarmouth 49.000. Rachunek jest prosty. To może ja tu kilka podpunktów załączę na koniec: Jeżeli chce się osiągnąć cel, najpierw należy sprawdzić, czy podana przez nas informacja nie jest przypadkiem stekiem bzdur. I jeżeli jesteśmy w podbramkowej sytuacji to bierzemy dupę w troki i zaczynamy działać. Siedzenie w gondoli na Canale Grande i słuchanie serenad - niestety nic tu nie pomoże. Choćby nawet śpiewali nam "O sole mio!" (tak, dobrze wnioskujecie, urlop w Wenecji, stąd sms-y zamiast normalnej rozmowy). Stawianie kogoś pod ścianą i szantaż emocjonalny nie odnoszą oczekiwanego skutku, a wręcz przeciwnie. Druga strona osiąga stan wkurwu i marzy tylko o tym, żebyście ją w dupę przez papierek pocałowali. Dzisiaj pewnie ostateczna wymiana sms-ów będzie. Z tego wszystkiego Dochtor chyba na ten ślub nie pójdzie, bo ma coraz mniejszą ochotę. Plus tej sytuacji - nie będzie musiał tachać ze sobą garnituru. Mam już dość. Gdyby blog był zahasłowany, ta notka byłaby trzy razy dłuższa. Apdejt: Sms został wysłany. I nastała CISZA w eterze!
Tuesday, 16 June 2009
Subscribe to:
Post Comments (Atom)

Nie są warci podtrzymywania znajomości. Głupie nieodpowiedzialne ludzie.
ReplyDeleteCieszy mnie brak chęci slubnych u Dochtora.
Wypizd do Bradford, i tyle.
A jelenia, to Lecterka miała ostatnio nieprzyjemność spotkać. Może podaj tym palancinom namiary? On pewnie gdzieś tam jeszcze jest.
ReplyDelete:-)
Ten jeleń.
ReplyDelete:-))))))))
ReplyDeleteMnie tylko zastanawia jedno. Gdybym to ja była w takiej sytuacji, to odłożyłabym wyjazd do Wenecji czy innej srecji, a zajęłabym się ważniejszymi sprawami. A tu - dupa. Dochtor się zgodzi na przeniesienie, jak mu wystarczająco długo truć będziemy. Chyba takie jest ich założenie.
Jeleń od Lecterki nie dałby rady. Yo za ciężki kaliber jak na jedno zwierzątko.
Teraz do mnie dotarło, że Lecter przeciez ich zna.
kryste, co za mendy
ReplyDeleteA jasne. Ja jestem starsznie wyczulona na traktowanie. TO wybitnie mi się nie podoba.
ReplyDeleteBradford.
Ja podziwiam Dochtora, ze jeszcze odpisuje na te sesemesseessssy bo ja bym juz dawno puscila w trabe.
ReplyDeleteSzczyt szczytów bezczelności.
ReplyDeleteoni to uuz nie okne wracają, ale rurą odpływową od szamba
ReplyDeleteYyyyyyy.....
ReplyDeleteZ letka mnie zatkało...
Dochtor to naprawdę musi mieć anielską cierpliwość, że im do tej pory nie wypalił z grubej rury.
Cos czuję, że to jeszcze nie koniec starań i pewnie będa cisnąć.
To sie nazywa asertywnosc;-) Jaciezpierdole, skad sie tacy osobnicy, bo przeciez nie ludzie, biora? Kolyska za blisko sciany czy rodzice slowa 'nie' nie uzywali?
ReplyDeleteNie tylko wchodze z Oslo i czytam, ale i pisac moge. Dziekujemy ci, O2 :-)
ReplyDeleteZrobię apdejt jak Dochtor z pracy wróci. Coś czuję, ze będzie foch i obraza majestatu.
ReplyDeleteCzarownico - ja nie wiem, co jest nie tak z nimi. Mnie by wystarczył jeden sms z odmową, żebym zrozumiała.
Dziewczyny - zobaczymy co będzie wieczorem, bo to że jazdy będą nie wątpię :-)))
Lorenza dobrze z tym szambem utrafiła :-))))
A Dochtor jak Dochtor. Cierpliwy do bólu. Ja bym juz dawno im powiedziała "kierunek Bradford" :-)))))
Otu ken du ;-)
ReplyDeleteAaaaaaaaa! Laski, dwie pary butów mi przyszły - te czerwone koturny i skechersy!!!
ReplyDeleteNormalnie cud mniód z malynami :-)))
wiesz,ja bym dostała czerwonych plam przed oczami i koniec pierdzielenia by było.
ReplyDeleteA do tego smsmy to chyba kosztowne są dla was co ?:)
Dochtor jeszcze młody jest i niepotrzebnie wdaje się w dyskusje.Nie podawać zadnych więcej informacji,zawiesić sina "kierunek Bradford" :)
Kocio Bossssssski
Butów czerwonych nadal zazdraszczam;>
coś tak czuję, że będziecie ichnimi "tymi złymi" - będą dzieciom opowiadać jakimi to by nie byli Hiltonami i Rotschildami, gdyby nie Wy;)
ReplyDeleteHmm... jak mi zalatwia prace w Bradford to ja sie zamienie :)
ReplyDeleteA tak w ogole to niech leca na Bradford!
tuv: SMS sla na komorki jak w UK, wiec nie placa wiecej, za to psedo-dochtory musza placic za ich odbior (chyba, ze sa w tej sieci co zniosla oplaty za roaming)
ReplyDeletemiss: kazdy chyba ma takich Bradfordczykow (albo Bugsow) :D
ReplyDeleteDaisy: czy ja ci pisalem, ze moj husband-to-be jest wielkim WIELKIM fanem skeczersow??
ReplyDeleteDochtor nie pisał :-))))
ReplyDeleteJa kocham skechersy od ZAWSZE :-)))
Czyli niezmiennie od 13 lat, kiedy to je w UK odkryłam :-)
A co Dochtorowi w sprawie pracy powiedzieli ?
Klaruje się już coś ?
Miss - ja mogę być nawet suczą z piekła rodem. Zła Daisy, zła :-)))
Tuv - ja już wiedząc jaka jest ich przyszłość (kierunek Bradford) nie mam czerwonych plam. Za to złośliwy chichocik mi się czasem wypsnie :-)
W tej kwestii podpisuję się pod Sze i Lorenzą.
ReplyDeleteDaisy, ale Dochtor sie nie ugnie? to spoko, naciski trzeba jakos przeczekac:(
ReplyDeleteA co było w tym esemesie? Tak gwoli (ściłości)?
ReplyDeleteDaisy, a ja teraz śledzę kaloszki. kaloszkowie sie zrobili modni i ja kcem kaloszki.
ReplyDeleteNie no przegieli kqrwa jego mac za mocno. Sorka za slowa, ale takich pieprzonych przyjaciol bym od razu w kosmos wyslala:) 3m sie mocno i daj im sie we znaki tak zeby Cie na wieki popamietali :*
ReplyDeleteW sms-ie stało, że Diochtor nie uważa, żeby był ostatnią deską ratunku i że jeżeli poszukają zamiany w takich a tachich lokalizacjach, to on się chętnie zamieni, chociaż oni się obudzili ciut za późno.
ReplyDeleteI cisza ....
Aż dzwoni....
Jak w kościole ....
West, całe szczęście to nie są moi przyjaciele. Ale Macieja mi szkoda, bo aż mu się przykro zrobiło, że tak go traktują. Ja to widzę.
ReplyDeleteI jego i Ciebie. Bardzo przykre, ale OSTATECZNE. Bradford.
ReplyDeleteSzeh skajp mi w kosmos poszedł, czy Tobie ?
ReplyDeleteJa mam ostatnio tak koszmarne kłopoty z netem, że zębami zgrzytam
Tak sobie pomyślałam właśnie, że poszedł. Ale chyba nie mnie. Spoko.
ReplyDeleteZrup se gg, tajne. I rozdawaj hojnie blokady, ja już mam spokój. Na skypie nacięłam się już kilka razy.
A ja ni mom skypa i nie bede miau.
ReplyDeleteja mam skajpa ale rzadko używam. Moja niechęć do komunikatorów jest znana szeroko ;-))))
ReplyDeleteczasem się skajp przydaje w rozmowach głosowych z Gdańskiem czyli panną S ale zazwyczaj jest nieodpalany :-)
A widzisz, Szeh. Ja miałam GG i wywaliłam wefpizdu, bo co i rusz jakieś gnomy wyskakiwały z propozycjami. Pomimo blokad. W skajpie skonfigurowałam prywatność i cisza. A zdjęcie w profilu mam wszak interesujące :-))))
ReplyDeleteja też mam g-g i żadnych lae to żadnych propozycji:(.
ReplyDeleteBuuuuuuu
No właśnie, ja mam gg, przed południem zawsze włączone i żadnych propozycji
ReplyDeleteNa mnie uparły się Iwonki, kasie i Anie z Avonu. Rypię bloki i tyle.
ReplyDeleteNie narzekam.
Do rozmow skype jest ok, ale do pisania już nie. A ja jestem nieco od gg uzaelzniona ;-)
No nic. Poradzim se jakoś, nie?
(już jestem czynna głosowo JAGBYCO)
przyznam, że cierpliwość Dochtora mnie przerasta :)
ReplyDeleteLorenza ---- może Ty jakiś paskudno/zniechęcajacy opis dajesz i dlatego?!:)))
ReplyDeleteja mam zawsze chmurke i być może to też zniechęca?;>
Ja nie reaguje na "propozycje" na gg, tzn. reaguje - blokada:)) albo sobie robie jaja i napisalam kiedys jakiemus dzieciakowi, ktory pytal co mysle o seksie z 17latkiem. To mu napisalam ze szkoda mi czasu bo 17 latki ani nie wiedza co robia ani nie maja wytrzymalosci odpowiedniej. I zniknal byl, a tak sie dobrze zapowiadalo:)))))))))))))))
ReplyDeleteTuv, opisyt jak opisy, ale w profilu podałam prawdziwy wiek. I ja mysle, ze to to.
ReplyDeleteJa tam po amerykansku jade (tak jak pisalam u Stardust)
ReplyDeletewhat is your name?
Larry.
Fuck you, Larry :-)