No i na koniec moje słodziaki w wieku szczenięcym :-)
Idę kupić pendraka. Bo do zgrania mam całą masę zdjęć, które u mnie się nie zachowały.
A w jednym z folderów znalazłam historyczny dokument - jak to ze lnem było - czyli początki romąsu z Dochtorem :-)))))

;)))))))))
ReplyDeletewiesz, te zdjecia są bardzo ładne:)
śliczna Daisy:)
a grzyyyyyyywka!!!!
Taka sama grzywke se wycielam z nudow w mojej pierwszej pracy, ale nie mam zdjecia. Szef chcial mi dac urlop na odrosniecie, bo nie mogl na mnie patrzec.
ReplyDeleteA Daisy sliczny kfiotek jest to wiemy i psiunie cudne:)))
ReplyDeletegrzywka jest śliczna, Daisy jest sliczna, pieski są sliczne, z
ReplyDeletew ogole zgadzam się Sony pogrubia, Daisy jest zgrabna i sliczna:)
Oj, ale to są stare zdjęcia !!! Teraz jestem gruba, stara i pomarszczona (na wątrobie) :-))))
ReplyDeletekochana...mam na nosie okulary, ale jeszcze nie jest ze mną tak źle, żebym nie widziała jak wyglądał oryginał!
ReplyDeletekiedy zdejmę okulary osoba przede mną jest w pewnym retuszu, jednak, tyko w pewnym i to nieznacznym retuszu:)
Boskie!
ReplyDeleteNormalnie pozazdroscilam i tez
wstawilam zdjecia swoich gadow ;-))
Boże... a ja cały czas myślałam, że Ty stara baba jesteś... Kurna, chyba muszę bloga jeszcze raz przeczytać z nową wiedzą... szlag!
ReplyDeleteznaczy - grzywka boska, psy boskie, wszystko boskie, tylko szok mi musi minąć.
ReplyDeleteWho, zależy, co się mieści pod pojęciem - stara :-)))
ReplyDeleteKiedyś myślałam, że ludzie około 40-tki to trzęsące się, stojące nad grobem dziadki :-)))
Przeszło mi, jak sama skończyłam 40 :-)))
Mona - psiuny już po drugiej stronie Tęczowego Mostu - pisałam, że to stare zdjęcia. Max miał 8 lat jak odszedł, a Daisy 5
Psiuuuuuuuurki :-)
ReplyDeleteGrzywkę masz najbardziejszą! Fakt!
Nie zrobiłam żadnego zdjęcia!! nawet jak już kartę znalazłam!
Lorenza se wymysliła przyjazd w nocy. Alem zaprotestowała i przyjedzie rano.
Idę upaść na ćwarz. (zara wrócę, tylko odleżę)
Oki, daj jeno znak kiedy się skrzykniem pod Szczylem :-)
ReplyDeleteto tylko dla porzadku ogłoszę. ze najmilejszy jednak płynie na te dorsze...dlatego nie moge byc pod Neptunem i śpiewać z Wami...pogrążona w rozpaczy Beata
ReplyDeleteE tam lokow dalej nie widze :D ale foteczki boskie, a grzywka buahahaha - pamietam jak przed sama komunia sobie taka zafundowalam i wpieprz od matki totalny za to dostalam :D
ReplyDeleteBaw sie dobrze kobito, ja ide polac troche wody do tego sukinsynowatego sasiada. Dalej w bojowym nastroju:D
ladnas :)
ReplyDeletea ja dla odmiany (od jednej z czyteczniczek) stale mam wrazenie, ze jakas mlodka pisze na Twym blogu. :)
psiury sliczne sa
Miauka, bom ja młoda duchem :-)))
ReplyDeleteNo wlasnie powinnam archiwum przeleciec, ale wkrotce to uczynie bo moje dziecie leci wpizdut na 10 dni ;)i bedzie kiedy.
ReplyDeleteI grzywka i psy mnie ten, na cyce powaliły:)))) Super:)))
ReplyDeleteDejzi nie pali, zyje, beka. Wszystko git!
ReplyDelete:-)
Podobno nie pierdzi. Tak mówi.
:-)))))))))))))))))))))))))))))))
Nie pali?????????????????????????????????
ReplyDeletebąki puszcza niesmrodliwe
ReplyDeletePachnące różamy, of kors.
ReplyDeleteZejdźmy może z fizjologii ;-)
podzielisz się tym dokumentem, prawda? prawda prawda prawda prawda prawda prawda prawda prawda prawda prawda prawda prawda prawda prawda? prawda prawda? plissss? pretty pliss!!!!!
ReplyDeleteDs, to są ściśle tajne materiały :-)
ReplyDelete