Saturday, 27 June 2009

...

Grzebanie w cudzych plikach może przynieść zaskakujące niespodzianki :-)))) Szeh, mojej grzywki nie przebijesz :-))))) West, wiem, że niewyraźnie, ale skołtuniony łeb trochę widać :-))) No i na koniec moje słodziaki w wieku szczenięcym :-) Idę kupić pendraka. Bo do zgrania mam całą masę zdjęć, które u mnie się nie zachowały. A w jednym z folderów znalazłam historyczny dokument - jak to ze lnem było - czyli początki romąsu z Dochtorem :-)))))

24 comments:

  1. ;)))))))))
    wiesz, te zdjecia są bardzo ładne:)
    śliczna Daisy:)
    a grzyyyyyyywka!!!!

    ReplyDelete
  2. Taka sama grzywke se wycielam z nudow w mojej pierwszej pracy, ale nie mam zdjecia. Szef chcial mi dac urlop na odrosniecie, bo nie mogl na mnie patrzec.

    ReplyDelete
  3. A Daisy sliczny kfiotek jest to wiemy i psiunie cudne:)))

    ReplyDelete
  4. grzywka jest śliczna, Daisy jest sliczna, pieski są sliczne, z
    w ogole zgadzam się Sony pogrubia, Daisy jest zgrabna i sliczna:)

    ReplyDelete
  5. Oj, ale to są stare zdjęcia !!! Teraz jestem gruba, stara i pomarszczona (na wątrobie) :-))))

    ReplyDelete
  6. kochana...mam na nosie okulary, ale jeszcze nie jest ze mną tak źle, żebym nie widziała jak wyglądał oryginał!

    kiedy zdejmę okulary osoba przede mną jest w pewnym retuszu, jednak, tyko w pewnym i to nieznacznym retuszu:)

    ReplyDelete
  7. Boskie!
    Normalnie pozazdroscilam i tez
    wstawilam zdjecia swoich gadow ;-))

    ReplyDelete
  8. Boże... a ja cały czas myślałam, że Ty stara baba jesteś... Kurna, chyba muszę bloga jeszcze raz przeczytać z nową wiedzą... szlag!

    ReplyDelete
  9. znaczy - grzywka boska, psy boskie, wszystko boskie, tylko szok mi musi minąć.

    ReplyDelete
  10. Who, zależy, co się mieści pod pojęciem - stara :-)))
    Kiedyś myślałam, że ludzie około 40-tki to trzęsące się, stojące nad grobem dziadki :-)))

    Przeszło mi, jak sama skończyłam 40 :-)))

    Mona - psiuny już po drugiej stronie Tęczowego Mostu - pisałam, że to stare zdjęcia. Max miał 8 lat jak odszedł, a Daisy 5

    ReplyDelete
  11. Psiuuuuuuuurki :-)
    Grzywkę masz najbardziejszą! Fakt!

    Nie zrobiłam żadnego zdjęcia!! nawet jak już kartę znalazłam!

    Lorenza se wymysliła przyjazd w nocy. Alem zaprotestowała i przyjedzie rano.

    Idę upaść na ćwarz. (zara wrócę, tylko odleżę)

    ReplyDelete
  12. Oki, daj jeno znak kiedy się skrzykniem pod Szczylem :-)

    ReplyDelete
  13. to tylko dla porzadku ogłoszę. ze najmilejszy jednak płynie na te dorsze...dlatego nie moge byc pod Neptunem i śpiewać z Wami...pogrążona w rozpaczy Beata

    ReplyDelete
  14. E tam lokow dalej nie widze :D ale foteczki boskie, a grzywka buahahaha - pamietam jak przed sama komunia sobie taka zafundowalam i wpieprz od matki totalny za to dostalam :D
    Baw sie dobrze kobito, ja ide polac troche wody do tego sukinsynowatego sasiada. Dalej w bojowym nastroju:D

    ReplyDelete
  15. ladnas :)

    a ja dla odmiany (od jednej z czyteczniczek) stale mam wrazenie, ze jakas mlodka pisze na Twym blogu. :)


    psiury sliczne sa

    ReplyDelete
  16. Miauka, bom ja młoda duchem :-)))

    ReplyDelete
  17. No wlasnie powinnam archiwum przeleciec, ale wkrotce to uczynie bo moje dziecie leci wpizdut na 10 dni ;)i bedzie kiedy.

    ReplyDelete
  18. I grzywka i psy mnie ten, na cyce powaliły:)))) Super:)))

    ReplyDelete
  19. Dejzi nie pali, zyje, beka. Wszystko git!
    :-)
    Podobno nie pierdzi. Tak mówi.
    :-)))))))))))))))))))))))))))))))

    ReplyDelete
  20. Nie pali?????????????????????????????????

    ReplyDelete
  21. Pachnące różamy, of kors.
    Zejdźmy może z fizjologii ;-)

    ReplyDelete
  22. podzielisz się tym dokumentem, prawda? prawda prawda prawda prawda prawda prawda prawda prawda prawda prawda prawda prawda prawda prawda? prawda prawda? plissss? pretty pliss!!!!!

    ReplyDelete
  23. Ds, to są ściśle tajne materiały :-)

    ReplyDelete