Monday, 15 June 2009

...

Trafił mi się zaiste dziwny egzemplarz kota. Kot śpiący, przedpokojowo-podschodowy wygląda tak : Rzut z góry Rzut z dołu Umarliśmy z Dochtorem - duch Dochtora wiunął po aparat , a mój duch poszczał się w tradycyjne gacie, ale po cichu, żeby kota nie obudzić :-))))

15 comments:

  1. A co, u siebie jestem, nie? Moryś jest naprawdę zjawiskowy:)))))

    ReplyDelete
  2. Daisy, mam dwa swoje ale PRAWIE CI GO ZAZDROSZCZĘ ;-)))

    ReplyDelete
  3. Dochodzę do wniosku, że tak jak Ty Daisy jesteś spokrewniona z Lorenzą, tak ja niewątpliwie z Morycem:)))
    No, ostatnio też tak sypiam z tym, że mnie ostro kręgosłup napierdala:(

    ReplyDelete
  4. Ale sama powiedz: KRZYWO leży, co nie?
    :-)))))))))))))))))))))
    Przeboski jest. Też go zazdraszczam. Poza tym - Zjutek.
    :-)

    I teraz zobacz ile zycia zmarnowałas bez kota... (tak Szeherezadowy jęczał kiedyś)

    ReplyDelete
  5. Co ja mówię. Jakie zazdraszczam? Krzywusa takiego?!
    NIGDY!

    ReplyDelete
  6. I jeszcze ma niemęskie pończochy zamiast skarpetek!
    Fuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuj.
    Pf.

    ReplyDelete
  7. Szeh, jak to dobrze, że Cię Moryc nie słyszy .....

    No tak go upodlić.
    Wstyd!

    :-))))))))))))))))))

    ReplyDelete
  8. Prawedziwy mężczyzna nosi podwiązki i szelki

    ReplyDelete
  9. Sam się niech wstydzi w pończochach chodzić!

    ReplyDelete
  10. i miejsce po jajkach zasłania...skromny

    ReplyDelete