Trafił mi się zaiste dziwny egzemplarz kota.
Kot śpiący, przedpokojowo-podschodowy wygląda tak :
Rzut z góry
Rzut z dołu
Umarliśmy z Dochtorem - duch Dochtora wiunął po aparat , a mój duch poszczał się w tradycyjne gacie, ale po cichu, żeby kota nie obudzić :-))))
Dochodzę do wniosku, że tak jak Ty Daisy jesteś spokrewniona z Lorenzą, tak ja niewątpliwie z Morycem:))) No, ostatnio też tak sypiam z tym, że mnie ostro kręgosłup napierdala:(
A co, u siebie jestem, nie? Moryś jest naprawdę zjawiskowy:)))))
ReplyDeletewyprany to zadowolony:)
ReplyDeleteto o 01.01 pisałam:)
ReplyDeleteDaisy, mam dwa swoje ale PRAWIE CI GO ZAZDROSZCZĘ ;-)))
ReplyDeleteDochodzę do wniosku, że tak jak Ty Daisy jesteś spokrewniona z Lorenzą, tak ja niewątpliwie z Morycem:)))
ReplyDeleteNo, ostatnio też tak sypiam z tym, że mnie ostro kręgosłup napierdala:(
Ale sama powiedz: KRZYWO leży, co nie?
ReplyDelete:-)))))))))))))))))))))
Przeboski jest. Też go zazdraszczam. Poza tym - Zjutek.
:-)
I teraz zobacz ile zycia zmarnowałas bez kota... (tak Szeherezadowy jęczał kiedyś)
Co ja mówię. Jakie zazdraszczam? Krzywusa takiego?!
ReplyDeleteNIGDY!
:-)))))))))))))
ReplyDeleteI jeszcze ma niemęskie pończochy zamiast skarpetek!
ReplyDeleteFuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuj.
Pf.
Szeh, jak to dobrze, że Cię Moryc nie słyszy .....
ReplyDeleteNo tak go upodlić.
Wstyd!
:-))))))))))))))))))
Prawedziwy mężczyzna nosi podwiązki i szelki
ReplyDeleteSam się niech wstydzi w pończochach chodzić!
ReplyDeleteale z przodu ma rekawiczki!
ReplyDeletei miejsce po jajkach zasłania...skromny
ReplyDeleteGodny podziwu :D
ReplyDelete