Saturday, 15 August 2009
...
Jedziemy na rekonesans do Jarmutowa. Dochtor odkrył polski sklep ze wszystkim co potrza. Przy okazji rozejrzę się za jaką robotą.
Dochtor od tygodnia zasypia na stojąco. Skonsultował się z kolegami - wszyscy się zachowują jak śpiące królewny. Skutki uboczne pracy na sali operacyjnej. Wapory i gazy w powietrzu się unoszące, wnikają do organizmu bezbronnych anestezjologów i ścinają ich z nóg.
A ja później zdrapuję Dochtora - a to z podłogi w komputerowni, a to z fotela tamże.
Wczoraj zasnął w opakowaniu NA kołdrze, skutecznie udaremniając mi korzystanie z tejże kordły. Nie byłam zachwycona.
No dobra. To jadziem.
Ciekawe, czy mają zielonego Jacobsa.
Subscribe to:
Post Comments (Atom)

jej, a to szkoda chłopa, taki zmęczon...
ReplyDeleteOn nie zmęczony. On nawziewany waporów i gazów :-)))))
ReplyDeleteniby tak, ale niekontaktowy:)
ReplyDeletea co on tyle pracy ma jak na ostrym dyżurze z Klunejem?
ReplyDeletenieszczelne urzadzenia maja, ze sie wapory wydzielaja? zeby wszyscy tylko nie padli podczas - moze zakladaj dochtorowi klamerke na nos?:)
ReplyDeletemasz! to niebezpiecne jest? no tak, posną w czasie krojenia...łoj!
ReplyDeleteAnia, urządzenia są szczelne, ale zawsze coś ucieknie przez maskę na twarzy pacjenta, która w 100% nie przylega jednak.
ReplyDeleteTo są niewielkie ilości, ale jak ktoś stoi zaraz obok delikwenta to może być, że się tych minimalnych waporów nawdycha.
ale klamerkę? na przykład w kształcie kota? ładnie by było:)
ReplyDeleteJeeeenaaaa... od razu R. Cook mi się z "Comą" nasunął:D
ReplyDeletePowodzenia w znalezieniu pracy!!!
Kciuki trzymam, jak należy:)))
Ha! Jedna moja przyjaciółka posła dawno temu do pravy wakacyjnej przy dżemach (w Gdańsku - aha). No ale jak sie na te dżemy napatrzyła, to się przeniosla na wina. Ale w tych win to wracala pijana od oparow. Dobrze, że dchtor w bimbrowni nie robi ;-)
ReplyDeleteDawno temu (może i teraz też, nie wiem, ale widziałam dawno temu) w polmosach ludność wlewała gorzałę w kalosze i tamże bose nogi wkładała. Bo na bramce chuch sprawdzali :-))
ReplyDeleteTen, no.
Chcesz zielonego jakobsa?
to gdzie tu sie zatrudnić, żeby schudnąć?
ReplyDeleteWłaśnie, jak chcesz zielonego Jacobsa to daj znać, podeślę :)
ReplyDeleteA Dochtora możesz się takiego półprzytomnego o różne rzeczy popytać - podobno od tych gazów się człowiek gadatliwy robi ;)
Spoko, w polskim sklepie pani powiedziała, że Jacobsa zamówi. Bo ma żółtego i złotego. A ja mam jeszcze jakieś 6 paczek zapasu :-)))
ReplyDeleteLorenza - nie wiem czy nie wolałabym, żeby jednak w tej bimbrowni. Dziś Dochtor mi powiedział, że najwyzszy odsetek samobójstw, alkoholizmu i narkomanii występuje wśród anestezjologów. Oczywiście chodzi o środowisko lekarskie.
Dikejka - w pośmierdziałek ( copyright Lorenza :-))) pojadę do urzędu pracy. tak w biegu dzisiaj nic ciekawego się nie znalazło.
ReplyDeleteByła jedna oferta na managera BHS-u - ale to nie na moje siły i nerwy. Nie nadaję się na takie stanowisko, bo by mnie stres z butami zeżarł.
wyślę Tobie swoją naleweczkę co sie juz "bździ"całe trzy tygodnie i będzie za chwilę gut i dochtorowi pomoze i Tobie też :)pomaga na wszystkie smutki;)zwię się wiśnióweczką,a za chwilę będzie mirabelkówka,a poźniej pigwówka.. wiec jak reflektujesz ślij adres na @ i nie ma problema;) marta2710/@/wp.pl
ReplyDeleteHehehe, wisnióweczka :-)
ReplyDeleteprosze, co może słowo pisane...przeczytałam wiśnióweczka...i zżarłam wiśnie w czekoladzie:((((((
ReplyDeleteMartanna - ja bardzo chętnie!!! Uwielbiamy wiśnióweczkę!
ReplyDeleteA nie potłucze się w transporcie ???
Bo żal byłby straszny ;-(((
zaraz wyślę adres!
No i niestety, ma racje - ale Forma i ja tez jestesmy w tym towarzystwie, jako kobiety nawet bardziej zagrozone:
ReplyDeletehttp://cebmh.warne.ox.ac.uk/csr/resdoctors.html
Gypsi, no nie dość, że w mordę można dostać od niezadowolonego pacjęta albo rodziny to jeszcze to.
ReplyDeleteA mówią, że lekarz to taki fajny zawód, nie ?
on jest fajny na drugim miejscu:) pierwszy to ...nauczyciel:)
ReplyDeleteDaisy, no tu akurat Dochtor ma z jednej strony lepiej, bo jak sie dobiera do pacjenta, to onze juz pasami spiety;)
ReplyDeleteA z drugiej gorzej, bo jak mawiaja starozytni gorale: "Po zabiegu chirurgowi zostaje koperta, rodzinie cialo, a anestezjologowi sztuczna szczeka"
;)
To ja też trzymam kciuki. Za Ciebie i Dochtora, żeby go te opary z nóg tak nie zwalały.:))))))))
ReplyDelete