Saturday, 15 August 2009

...

Jedziemy na rekonesans do Jarmutowa. Dochtor odkrył polski sklep ze wszystkim co potrza. Przy okazji rozejrzę się za jaką robotą. Dochtor od tygodnia zasypia na stojąco. Skonsultował się z kolegami - wszyscy się zachowują jak śpiące królewny. Skutki uboczne pracy na sali operacyjnej. Wapory i gazy w powietrzu się unoszące, wnikają do organizmu bezbronnych anestezjologów i ścinają ich z nóg. A ja później zdrapuję Dochtora - a to z podłogi w komputerowni, a to z fotela tamże. Wczoraj zasnął w opakowaniu NA kołdrze, skutecznie udaremniając mi korzystanie z tejże kordły. Nie byłam zachwycona. No dobra. To jadziem. Ciekawe, czy mają zielonego Jacobsa.

24 comments:

  1. jej, a to szkoda chłopa, taki zmęczon...

    ReplyDelete
  2. On nie zmęczony. On nawziewany waporów i gazów :-)))))

    ReplyDelete
  3. a co on tyle pracy ma jak na ostrym dyżurze z Klunejem?

    ReplyDelete
  4. nieszczelne urzadzenia maja, ze sie wapory wydzielaja? zeby wszyscy tylko nie padli podczas - moze zakladaj dochtorowi klamerke na nos?:)

    ReplyDelete
  5. masz! to niebezpiecne jest? no tak, posną w czasie krojenia...łoj!

    ReplyDelete
  6. Ania, urządzenia są szczelne, ale zawsze coś ucieknie przez maskę na twarzy pacjenta, która w 100% nie przylega jednak.

    To są niewielkie ilości, ale jak ktoś stoi zaraz obok delikwenta to może być, że się tych minimalnych waporów nawdycha.

    ReplyDelete
  7. ale klamerkę? na przykład w kształcie kota? ładnie by było:)

    ReplyDelete
  8. Jeeeenaaaa... od razu R. Cook mi się z "Comą" nasunął:D

    Powodzenia w znalezieniu pracy!!!
    Kciuki trzymam, jak należy:)))

    ReplyDelete
  9. Ha! Jedna moja przyjaciółka posła dawno temu do pravy wakacyjnej przy dżemach (w Gdańsku - aha). No ale jak sie na te dżemy napatrzyła, to się przeniosla na wina. Ale w tych win to wracala pijana od oparow. Dobrze, że dchtor w bimbrowni nie robi ;-)

    ReplyDelete
  10. Dawno temu (może i teraz też, nie wiem, ale widziałam dawno temu) w polmosach ludność wlewała gorzałę w kalosze i tamże bose nogi wkładała. Bo na bramce chuch sprawdzali :-))


    Ten, no.
    Chcesz zielonego jakobsa?

    ReplyDelete
  11. to gdzie tu sie zatrudnić, żeby schudnąć?

    ReplyDelete
  12. Właśnie, jak chcesz zielonego Jacobsa to daj znać, podeślę :)

    A Dochtora możesz się takiego półprzytomnego o różne rzeczy popytać - podobno od tych gazów się człowiek gadatliwy robi ;)

    ReplyDelete
  13. Spoko, w polskim sklepie pani powiedziała, że Jacobsa zamówi. Bo ma żółtego i złotego. A ja mam jeszcze jakieś 6 paczek zapasu :-)))


    Lorenza - nie wiem czy nie wolałabym, żeby jednak w tej bimbrowni. Dziś Dochtor mi powiedział, że najwyzszy odsetek samobójstw, alkoholizmu i narkomanii występuje wśród anestezjologów. Oczywiście chodzi o środowisko lekarskie.

    ReplyDelete
  14. Dikejka - w pośmierdziałek ( copyright Lorenza :-))) pojadę do urzędu pracy. tak w biegu dzisiaj nic ciekawego się nie znalazło.

    Była jedna oferta na managera BHS-u - ale to nie na moje siły i nerwy. Nie nadaję się na takie stanowisko, bo by mnie stres z butami zeżarł.

    ReplyDelete
  15. wyślę Tobie swoją naleweczkę co sie juz "bździ"całe trzy tygodnie i będzie za chwilę gut i dochtorowi pomoze i Tobie też :)pomaga na wszystkie smutki;)zwię się wiśnióweczką,a za chwilę będzie mirabelkówka,a poźniej pigwówka.. wiec jak reflektujesz ślij adres na @ i nie ma problema;) marta2710/@/wp.pl

    ReplyDelete
  16. prosze, co może słowo pisane...przeczytałam wiśnióweczka...i zżarłam wiśnie w czekoladzie:((((((

    ReplyDelete
  17. Martanna - ja bardzo chętnie!!! Uwielbiamy wiśnióweczkę!

    A nie potłucze się w transporcie ???

    Bo żal byłby straszny ;-(((

    zaraz wyślę adres!

    ReplyDelete
  18. No i niestety, ma racje - ale Forma i ja tez jestesmy w tym towarzystwie, jako kobiety nawet bardziej zagrozone:
    http://cebmh.warne.ox.ac.uk/csr/resdoctors.html

    ReplyDelete
  19. Gypsi, no nie dość, że w mordę można dostać od niezadowolonego pacjęta albo rodziny to jeszcze to.

    A mówią, że lekarz to taki fajny zawód, nie ?

    ReplyDelete
  20. on jest fajny na drugim miejscu:) pierwszy to ...nauczyciel:)

    ReplyDelete
  21. Daisy, no tu akurat Dochtor ma z jednej strony lepiej, bo jak sie dobiera do pacjenta, to onze juz pasami spiety;)
    A z drugiej gorzej, bo jak mawiaja starozytni gorale: "Po zabiegu chirurgowi zostaje koperta, rodzinie cialo, a anestezjologowi sztuczna szczeka"
    ;)

    ReplyDelete
  22. To ja też trzymam kciuki. Za Ciebie i Dochtora, żeby go te opary z nóg tak nie zwalały.:))))))))

    ReplyDelete