Z car boot sales ? To tam są też meble ? Ja głównie szperam w second handach meblowych. I jak widzisz - tymi ręcami i temi palcyma się znęcam i dręczę.
I za efekty - nie ręczę :-)))) Ale czasem mi się udaje.
Teraz mam do zrobienia komodę. Tę urodzinową. I już się boję.
Na karbutsejlu widziałam parę ładnych rzeczy, ale tylko na początku sezonu, teraz głównie kiła i mogiła występuje w postaci asortymentu. Topszzz, to jak zacznę urządzać chatę, zgłoszę się po wskazówki. I może szlifierkę dostanę na Gwiazdkę...
jeszcze tak paskudnej roboty przy odnawianiu nie miałam. Ten ktoś, kto pomalował to lakierobejcą powinien dostać wpierdol stulecia. Podczas szlifowania lakier się gotował na drewnie.
Nie mogę rozprostowac palców. paznokci nie mam :-)))) a jak mam jakieś resztki to brudne od politury.
świetna:) ja to pod Twoim wpływem zaczynam sięzastanawiać czy czasem nie przeprbić tych starcyh ale z płyty i okleiny mebli .Szafek używamy w firmie,a jakby tak zmatowić i kryjacym lakierem pociagnać? hm...
O, kurczątka! A skąd się bierze stare graty do przerobu w takie piękne coś? Z car boot sales? W moich okolicach nie widziałam nic ładnego.
ReplyDeleteA skoro już tu jestem, to pochwalam przy okazji kredens i krzesło dla Moryca. Tymi ręcami? Heh, podziwiam...
O, zapomniałam się podpisać w poprzednim poście.
ReplyDeleteCiotka Daisy
Daisy, ja Cię po kwiatku poznaję :-)
ReplyDeleteZ car boot sales ? To tam są też meble ? Ja głównie szperam w second handach meblowych. I jak widzisz - tymi ręcami i temi palcyma się znęcam i dręczę.
I za efekty - nie ręczę :-))))
Ale czasem mi się udaje.
Teraz mam do zrobienia komodę. Tę urodzinową. I już się boję.
Świetna robota!
ReplyDeleteA co to jest, co robi za tło w szafce? Tapeta?
Nie, Dikejko. Adamaszkowa szmata przetykana brokatem :-)))
ReplyDeletekurna...jestem pod wrażeniem, ale
ReplyDeletemyslałam, że to będzie wisieć!
To nie jest szafka wisząca. Nie dopatrzyłam się ani śladów po uchwytach, a ni uchwytów :D
ReplyDeleteno, niech se stoi, po prostu, tak mi się wydawało, że ma wisieć:)
ReplyDeleteszkiełka sliczne, blyszczące...
co teraz do renowacji:)
Komoda. Ale musi nabrać mocy urzędowej a ja odpocząć.
ReplyDeleteTen... no... Kurde!
ReplyDelete:-)
Szeh, ale dlaczego nie napisałaś że KRZYWA ?????
ReplyDelete:-(((((((((((((((((((((((
A to nie jest oczywiste?! Przecież widać!
ReplyDeletePięęęękna
ReplyDeleteA z wypełnieniem szklanym to już majstersztyk ;-)))
Na karbutsejlu widziałam parę ładnych rzeczy, ale tylko na początku sezonu, teraz głównie kiła i mogiła występuje w postaci asortymentu. Topszzz, to jak zacznę urządzać chatę, zgłoszę się po wskazówki. I może szlifierkę dostanę na Gwiazdkę...
ReplyDeleteCiotka Daisy
Szafka wyszła razem z moimi nerwami.
ReplyDeleteIle ja dzisiaj kurwów się narzucałam ....
jeszcze tak paskudnej roboty przy odnawianiu nie miałam.
Ten ktoś, kto pomalował to lakierobejcą powinien dostać wpierdol stulecia. Podczas szlifowania lakier się gotował na drewnie.
Nie mogę rozprostowac palców.
paznokci nie mam :-))))
a jak mam jakieś resztki to brudne od politury.
Ale cieszę się, że się Wam podoba :-)
Ciotko, Ty za to potrafisz robić cudne dekupażą a ja mam do takich robótek dwie lewe :-))))
ReplyDeleteWskazówkami służę zawsze i wciąż.
A, krzesło z cyklu Morysiowe - ( mam takie cztery) kupiłam na E-bayu. Tak, że nie tylko secondhandy z meblami.
świetna:)
ReplyDeleteja to pod Twoim wpływem zaczynam sięzastanawiać czy czasem nie przeprbić tych starcyh ale z płyty i okleiny mebli .Szafek używamy w firmie,a jakby tak zmatowić i kryjacym lakierem pociagnać? hm...
Chyle czola, Ty jednak jestes Fachownica!!!!!!!!!!!
ReplyDelete