Prosz brdzo. Tym się zajmowałam przez popołudnie. Nitromors mnie prawie do białej kości obgryzł. Rękawiczki gumowe rozlazły się po godzinie. Efekt ? Oceńcie same.
Krzesło dla Moryca - zanim się za nie wżięłam:

Krzesło dla Moryca w stanie obecnym :-)))) Muszę jeszcze nad nim trochę popracować, może dać ciut ciemniejszy wosk ??? Na zdjęciu wyszło nożno-plamiaste, ale w rzeczywistości jest wporzo.

Jutro robię szafkę na kieliszki.
A właściwa notka będzie później.
Dołożyłam zdjęcie z kredensem. Widać trochę blat - odrobinę ciemniejszy.
Ty...wpadnij do mnie na renowacje, co? Za wyżywienie:)
ReplyDeleteza wyżywienie, bo mnie ni stac na Ciebie, gdybym tak chciała Cię wynając, krzesło super!
ReplyDeleteBeata, a co chcesz odnowić ???
ReplyDeleteBo ja nie wszystko umiem, tak ?
Daisy, a jak Moryś z łąkowo-polnych łowów wróci z łapeckami ufajdanymi w błocie po pachy i krzesło mu przypisane(z jasną tapicerką) zajmie, to nie dostanie szturchańca, prawda? :)))
ReplyDeleteTak tylko pytam, bom się boję;)
:)))))))))
Dikejko, to będziem prać!
ReplyDeleteKrzesło. Nie kota :-))))
Jednak jeszcze to krzesło dopracuję. Położę trochę ciemniejszy wosk, dosłownie o ton ciemniejszy, żeby się bardziej z blatem od kredensu zgrało. Odrobinę za jasne jest. I waham się nad politurą.
ReplyDeleteŁAŁ !!!!!!!!
ReplyDeleteno ja tez mam coś do odnowiednia.Za wikt i opierunek:)))
Ja bym dala troche ciemniejszy i cos na polysk, bo przynajmniej na tym zdjeciu wyglada drewno troche "dull".
ReplyDeleteJesteś utalentowaną bestią :)
ReplyDeleteMam cztery krzesła starsze ode mnie, poszłabym w Twoje ślady, ale nie mam gdzie robić bałaganu.
A kusisz...;-)
Nina, bo wosk nie jest wypolerowany jeszcze. Ale fakt, politura mnie kusi. Bo blat od kredensu wyszedł bardzo nader.
ReplyDeleteNie chcę kłaść lakieru. Nie lubię.
A ciemniejsze to będzie. Muszę tylko udać się do Homebase i zakupić potrzebne materiały.
Małgoś, ufoć te krzesła i pokaż, co ?
No ja też łał! Nieźle Ci to wyszło, siostro!
ReplyDeleteA może, jak będziesz u mię po raz kolejny, rzucisz się na krawędź chłopowego biurka, co? ;) :-D
Tak, wiem, biję się w pierwsi, bo wiem, ze mu to biurko obskubałam bezmyślnie! Ale odstawało, tak ???
ReplyDeleteA jak cos odstaje to trzeba wyrównac :-))))
Gitara! A co na to Moric?
ReplyDelete:-)
Moric jeszcze nie zaszczycił krzesła swoim futrzanym zadkiem. Widać kolor mu nie odpowiada :-)))
ReplyDeleteKurde, ale nie wszystko co odstaje... Dochtoru też czasem odstaje to i owo a nie równasz :P
ReplyDeleteŚfinia :-)))))
ReplyDeleteA skąd wiesz ???
No jak skąd? Widziałam, nie? We Wielu chociażby :-))))))
ReplyDeleteA wcześniej chciał się kryć, więc wrzeszczał wychyliwszy się ze mojego drugigo pokoja - Ewry bady dałn! :-)))))))))
Ups, to może ja już pódę spać, bo tajemnice alkowy zdradzam ;)
W każdym bądź razie mam nadzieję, że nie wyrównałaś :D