Monday, 31 August 2009

...

Przed Po Idę zdechnąć w kąciku. :-))))))))))))))))))))))) Zygor dla Szeh. Wybija Bigbenem co kwadrans. Jest na chodzie i w dobrej formie. Miemiecki :-)))) Tyle, że trochę podniszczony. Pewnie go kiedyś odnowię :-))))

31 comments:

  1. Bjuti!!!
    Ale "przed" też nie była brzydka.
    :)))

    ReplyDelete
  2. No mówię, firmę niech zakłada :-)) Ale miejsce niech dla pajęczarza zrobi na tej komodzie :-)))

    ReplyDelete
  3. Śliczna.
    Nie zdychaj w kąciku, jest jeszcze tyle mebli na świecie.
    Wiesz, że one wszystkie czekajom..... :)))

    ReplyDelete
  4. Dikejko, powiększ zdjęcie w poprzednim poście, to gdzie o komodę są oparte drzwi. Jedne z nich są jeszcze nie zeszlifowane. Z bliska ta komoda była cała w plamy i wżery z brudu, którego nie dało się normalnie odczyścić. Nad jedną z szuflad zachował się ślad nadpalenia, blat był plamiasty. Na zdjęciu to ona się jeszcze jako tako prezentowała, ale w rzeczywistości - truchło jak byk :-)))

    Lorenza - po wczorajszym dniu obudziłam się z ZBCC. Nie mogę rozprostować palców u rąk! To jest FIZYCZNA praca a ja jestem leniwa :-))))

    Małgoś - nie zdechłam :-) Ale z poszukiwaniem innych mebli na razie poczekam :-))))

    ReplyDelete
  5. Phi, siakaś taka niekolorowa ...

    :-)))))))))))))))))))))))))))))))))

    ReplyDelete
  6. Szeh :-((((

    Niekolorowa i niekrzywa :-((((

    Zaprosili mię na interwju w piątek.
    To tyle z najświeższych njusów :-)))

    ReplyDelete
  7. No przecież jest krzywa! Oczywista oczywistość, nie?
    Ale niekolor to nowość!
    :-))))))))))))))

    ReplyDelete
  8. Lorenza - trzymać! Trzymać jak cholera, bo praca na cały etat, blisko i w moim typie!

    Szeh, to mi ulżyło, że krzywa. Niekolorowość zniesę :-))))

    ReplyDelete
  9. Kryste, takie oczywiste oczywistości mam pisać? :-) Krzywa jest jak jasna cholera.

    ReplyDelete
  10. Kciuki trzymam, ale za te komode to oczekuje przeprosin;))

    ReplyDelete
  11. Stardust, uniżenie przepraszam :-))))

    ReplyDelete
  12. Daisy--> Ja juz rozpatruje jakby tu moja komode do Ciebie wyslac...a moze przyjechalabys w przyszlym roku latem;)) moze byc z Dochtorem:P:P

    ReplyDelete
  13. Stardust, a wyślij mi zdjęcia tej komody, to może coś na odległość poradzę?

    ReplyDelete
  14. Prawde mowiac oryginalny odcien bardziej mi sie podobal...

    ReplyDelete
  15. Poka ten zegar lepiej. Coś on mi się wydaje zajebiście krzywy!

    ReplyDelete
  16. Nino, gdybyś zobaczyła ten kolor pierwotny w rzeczywistości - mogłabyś zmienić zdanie. Wyjątkowo brzydka mahoniowa kupa to była :-)))

    ten obecny jest w rzeczywistości ciemniejszy, lampa błyskowa przekłamuje.

    ReplyDelete
  17. Się czepiła zegara :-))))

    Moryc mi właśnie przyniósł żywą ŻABĘ !!!!

    ReplyDelete
  18. komoda jest fuj!:)
    a interwju, ho, ho, to moze być ciekawe...
    ubierz czerwone majtki na szczęście:)

    ReplyDelete
  19. I czerwone podwiązki!

    Coca, komoda Ci wyszedła, że nie powiem (tu ciucia z zachwytem) :-))))))

    ReplyDelete
  20. Cmoknij żabę, cmoknij!
    :-)))))))))))))))))))))))

    ReplyDelete
  21. Tfu!

    parchów dostanę, a książę może się okazać takim księciem Karolem i co wtedy ?

    dziś dla odmiany Moryc przyniósł ptaszka. Sponiewieranego.
    Kiedyś mi kota sąsiedzi zlinczują jak nic.

    ReplyDelete
  22. no już czuję ile to cie pracy kosztowało:)
    Ale efekt niezły.
    Ale żeby tym zarabiać,to cięzki kawałek chleba jest.Co innego hobby ,o !
    A ten majtki czerwone koniecznie :)

    ReplyDelete
  23. Jest okropnie krzywy i wcale Ci go nie zazdroszczę. I niemiecki. Fuj. I jeszcze hałasuje. Bleeee.

    ReplyDelete
  24. Daisy: aha.
    No i jesli byla bardzo zniszczona, to napewno warto bylo sie pomeczyc, bo kawal solidnego drewnianego mebla.
    Skady Ty w ogole takie cuda bierzesz???

    ReplyDelete
  25. Nina - z meblowych secondhandów :-)))

    ReplyDelete
  26. A, mebel faktycznie solidny. Lite drewno. Ciężkie jak jasny pieron.

    O, Nina, ja chyba Dikejce powiedzialam, żeby zobaczyła w powiększeniu zdjęcie z poprzedniej notki. Tam gdzie są drzwi oparte o komodę. Tam zobaczysz w świetle dziennym stary kolor i te wżery straszne.

    ReplyDelete