Biedny ten mój Ojciec. Nie dość, że przez cały czas wyrywałam mu szturmówkę i krzywiłam paszczę, to jeszcze wetknęłam mu moją torebkę. Czerwoną :-))))
Tragedia, a nie grzeczne dziecko.
Friday, 1 May 2009
....
Specjalnie dla Beaty. Już w bardzo młodym wieku miałam ugruntowane poglądy na politykę i paparazzich :-))) Jakość kiepskawa.
Pochód pierwszomajowy, rok bodajże 1975
Biedny ten mój Ojciec. Nie dość, że przez cały czas wyrywałam mu szturmówkę i krzywiłam paszczę, to jeszcze wetknęłam mu moją torebkę. Czerwoną :-))))
Tragedia, a nie grzeczne dziecko.
Biedny ten mój Ojciec. Nie dość, że przez cały czas wyrywałam mu szturmówkę i krzywiłam paszczę, to jeszcze wetknęłam mu moją torebkę. Czerwoną :-))))
Tragedia, a nie grzeczne dziecko.
Subscribe to:
Post Comments (Atom)

Dzizas smarkulo, ja rok pozniej urodzilam Potomka:)) Moze mow mi ciociu:P:P
ReplyDeleteDzizas, w tym roku to ja sie jeszcze nie calowalam... :(
ReplyDeleteto ja się przyznam (po cichu) że mnie jeszcze w 1975 na świecie nie było ;-)
ReplyDeletekto tu wpuscil smarkaczy!
ReplyDeleteDaisy, jestem bardzo wzruszona, bardzo
ReplyDeleteKurede, ja w 77 zdawałam maturę! A Ty wyglądasz na tym zdjęciu jak królewna, która zaraz strzeli z procy do niedobrej czarownicy :-)
ReplyDeleteHehe a wiesz, że ojcowie z radością nosili te torebki? I z ogromnym wzruszeniem?
ReplyDeleteFantastyczne zdjęcie.
Szeh -Moje jedyne zdjęcie z Ojcem.
ReplyDeleteTak we dwoje. Bo to on zazwyczaj fotki trzaskał :-)
Mamy jakieś rodzinne i z wczasów, ale niewiele tego.
Pięć lat później już nie żył :-(
A pamiętam, że tego dnia było zimno. Temu mi mateńka BERECIK na łepetynkę nadziała. I te moje fochy to stąd. Bo nienawidziłam czapek gorzej od zarazy. Gorzej niż gryzących rajstop.
Ciociu Stardust :-) To ja tylko grzecznie dygnę :-))
Autumn - trochę Ci zazdroszczę, ale tylko trochę. Bo gdybym była w Twoim wieku, to nie byłoby mnie na tym pochodzie :-)
Lorenzo - to wszystko przez ten berecik :-) Paparazzim był nasz sąsiad, który parał się fotografią zawodowo. Pewnie chciałam żeby mu klisza pękła :-)
berecik...tez by mnie wkurzyl...
ReplyDeleteuprzejmie informuje, ze w dniu 2 maja 2009 otrzymalam wyczerpujaca informacje dotyczaca koloru pioropuszy na czapkach gorniczych
ReplyDeletebmg
Beata, to nie jest czapka górnicza.
ReplyDeleteTo jest tzw "czako"
Nic nie poradzę, taka nazwa :-)))
w 75 byłam w liceum.
ReplyDeletejako dziecko uwielbiałam chodzi na pochody.FRAJDA i balniki i ludzie kolorowi i lizaki,i obwarzanki i inne takie.i muzyk grała ,orkiestry dęte.Ludzie,fantastyczne te pochody były.
Ja wczoraj z rozbawieniem obejrzałam pochód lewicowy, co wyrusza z budynku, w którym pracuję. Obejrzałam baner, który robotnicy remontowi mocowali przez dwa ostatnie dni tuż koło mojego okna, i te dwa dni były milone okrzykami:
ReplyDelete- Uważaj kurwa co robisz, bo zlecę z drabiny!
U nas wiekszośc pochodów konczyła się napierdalankami. W żadne wzniosłości nie wierzę, normalna napierdalanka, dziki, tępy tłum.
ReplyDelete:-)
tuv - mam podobne wspomnienia:)
ReplyDeleteBeata, to nie jest czapka górnicza.
To jest tzw "czako"
Nic nie poradzę, taka nazwa :-)))
kurna - nic nie mowie,prawdopodobnie wypuscilam w swiat 15 pokolen wmawiajac im zła nazwe (cos mi to czako po glowie lata...) mam nadzieje ze koledzy w szkolach wyzszych naprawili blad...błąd