Saturday, 9 May 2009

...

Miałam tu wkleić kilka filmików, ale po załadowaniu ich na serwer tak straciły na jakości, że nie warto ich było wstawiać na bloga. Mój aparat kręci gównianne filmiki. Kino się spaliło, seansu nie bedzie :-) Lepsza jakość jest TU i TU Oraz TU :-))))

18 comments:

  1. He he = rozrywka na cały dzień jak tak się ganiają. Bardzo mi się podobało jak na tym pierwszym filmie jeden łbem grzmotnął o ścianę z rozpędu

    ReplyDelete
  2. Nosem! Biedula mała! Ide paczeć drugi :-)

    ReplyDelete
  3. Zobaczcie trzeci :-)

    A malej nic się nie stało, nawet łebkiem nie zatrzepała.

    ReplyDelete
  4. Szeh, ja jutro nakręcę w dobrym świetle, może jakość będzie lepsza :-)

    Nogi to jest przebój od zawsze, ale ten dekiel od kuwety to dzisiaj odkryły :-)))

    ReplyDelete
  5. Już właśnie popaczyłam czeci. Te warząchewki wystające ze szpar znienackowych :-))))
    Na bogów! :-)))))))

    ReplyDelete
  6. Dekiel jest genialny, torby i kartony pewnie też, co?
    Słąko lubiło się chowac w torbach foliowych i znienackowe warząchwie wysuwała w kierunku pięt i łydek. Przeważnie papowych :-)
    A jak nie zdążyła capnąć, to papa przechodził jeszcze raz...
    :-)))))))))))))))))))))))))

    ReplyDelete
  7. Ja się posmarkałam, bo zdjęłam dekiel, aby posprzątać kotce kuwetę. Odwróciłam się i nagle zobaczyłam cztery łapki wystające i macające na oślep :-)))

    Pojszczałam się tradycyjnie i poleciałam po aparat :-)))

    ReplyDelete
  8. No masz wacpanna zabawe z ta wesola trzodka:))))

    ReplyDelete
  9. Ja mogę godzinami zwierzaki oglądać :-)

    ReplyDelete
  10. Stardust, ja Cię bardzo przepraszam, że znowu o kotach, ale nie mogłam się powstrzymać, a po za tym dzisiaj oboje z Dochtorem mieliśmy dzień na wkurwa. Kurwy i choje ino śmigały.
    Nie to, żebyśmy się kłócili - nie - otoczenie nas wcurwiało :-)

    Koty to bezpieczny temat :-)

    ReplyDelete
  11. Daisy-> Ale za co Ty mnie kobieto przepraszasz? gdyby mi sie nie podobalo to bym nie wchodzila;) Tamta notka, to bylo bardziej wykorzystanie tematu, a nie narzekanie. To Twoj blog i sobie pisz o czym chcesz, a ja moge przychodzic, albo nie. A przychodze, bo lubie:))))

    ReplyDelete
  12. Stardust, bo mam poczucie winy :-)
    Ty nie przepadasz za kotami, a ja jak nie koty to gryzonie :-))))

    Oczywiście, trochę żartuję z tymi przeprosinami, ale nie do końca :-)

    ReplyDelete
  13. Kobieto, przepadam, nie przepadam, jak pisze komenty, to znaczy, ze nie ucieklam od kompa z dzikim wrzaskiem :)))))))) I tego sie trzymajmy, no!!!

    ReplyDelete
  14. kocięta są słodkie:)))))
    Ruda moja starucha kochała wszelkie reklamówki, im bardziej szeleszcząca tymbardziej cudna zabawa i "napadywuj":))))
    Kochała też bujanie w prześcieradle, ale do tego trzeba było dwóch osób - jedna brała dwa roki prześcieradła z jednej strony wyrka a druga osoba z drugiej, po środku kot.....aż prychałą za szczęścia i bulgotała jak nie wie co:))))

    ReplyDelete
  15. Zdecydowanie kocięta, to najwdzięczniejsi aktorzy:)))
    Grzmot o scianę powtórzyłam se jeszcze raz, a zabawa z kuweta jest boska:))) Nogi też. :)))

    ReplyDelete
  16. Tia.... tyle powiem, bo administrator zablokowal mi wejście, więc filmiki zobaczę, jak świnia niebo. A w domu (do środy) jestem odcięta od netu:(

    ReplyDelete
  17. Dikejka - filmiki tu będą cały czas :-)
    na pewno do środy nie znikną :-)

    ReplyDelete