Saturday, 9 May 2009
...
Miałam tu wkleić kilka filmików, ale po załadowaniu ich na serwer tak straciły na jakości, że nie warto ich było wstawiać na bloga. Mój aparat kręci gównianne filmiki.
Kino się spaliło, seansu nie bedzie :-) Lepsza jakość jest TU i TU
Oraz TU
:-))))
Subscribe to:
Post Comments (Atom)

He he = rozrywka na cały dzień jak tak się ganiają. Bardzo mi się podobało jak na tym pierwszym filmie jeden łbem grzmotnął o ścianę z rozpędu
ReplyDeleteNosem! Biedula mała! Ide paczeć drugi :-)
ReplyDeleteA nogi tatusjowe jak poligon :-))
ReplyDeleteZobaczcie trzeci :-)
ReplyDeleteA malej nic się nie stało, nawet łebkiem nie zatrzepała.
Szeh, ja jutro nakręcę w dobrym świetle, może jakość będzie lepsza :-)
ReplyDeleteNogi to jest przebój od zawsze, ale ten dekiel od kuwety to dzisiaj odkryły :-)))
Już właśnie popaczyłam czeci. Te warząchewki wystające ze szpar znienackowych :-))))
ReplyDeleteNa bogów! :-)))))))
Dekiel jest genialny, torby i kartony pewnie też, co?
ReplyDeleteSłąko lubiło się chowac w torbach foliowych i znienackowe warząchwie wysuwała w kierunku pięt i łydek. Przeważnie papowych :-)
A jak nie zdążyła capnąć, to papa przechodził jeszcze raz...
:-)))))))))))))))))))))))))
Ja się posmarkałam, bo zdjęłam dekiel, aby posprzątać kotce kuwetę. Odwróciłam się i nagle zobaczyłam cztery łapki wystające i macające na oślep :-)))
ReplyDeletePojszczałam się tradycyjnie i poleciałam po aparat :-)))
No masz wacpanna zabawe z ta wesola trzodka:))))
ReplyDeleteJa mogę godzinami zwierzaki oglądać :-)
ReplyDeleteStardust, ja Cię bardzo przepraszam, że znowu o kotach, ale nie mogłam się powstrzymać, a po za tym dzisiaj oboje z Dochtorem mieliśmy dzień na wkurwa. Kurwy i choje ino śmigały.
ReplyDeleteNie to, żebyśmy się kłócili - nie - otoczenie nas wcurwiało :-)
Koty to bezpieczny temat :-)
Daisy-> Ale za co Ty mnie kobieto przepraszasz? gdyby mi sie nie podobalo to bym nie wchodzila;) Tamta notka, to bylo bardziej wykorzystanie tematu, a nie narzekanie. To Twoj blog i sobie pisz o czym chcesz, a ja moge przychodzic, albo nie. A przychodze, bo lubie:))))
ReplyDeleteStardust, bo mam poczucie winy :-)
ReplyDeleteTy nie przepadasz za kotami, a ja jak nie koty to gryzonie :-))))
Oczywiście, trochę żartuję z tymi przeprosinami, ale nie do końca :-)
Kobieto, przepadam, nie przepadam, jak pisze komenty, to znaczy, ze nie ucieklam od kompa z dzikim wrzaskiem :)))))))) I tego sie trzymajmy, no!!!
ReplyDeletekocięta są słodkie:)))))
ReplyDeleteRuda moja starucha kochała wszelkie reklamówki, im bardziej szeleszcząca tymbardziej cudna zabawa i "napadywuj":))))
Kochała też bujanie w prześcieradle, ale do tego trzeba było dwóch osób - jedna brała dwa roki prześcieradła z jednej strony wyrka a druga osoba z drugiej, po środku kot.....aż prychałą za szczęścia i bulgotała jak nie wie co:))))
Zdecydowanie kocięta, to najwdzięczniejsi aktorzy:)))
ReplyDeleteGrzmot o scianę powtórzyłam se jeszcze raz, a zabawa z kuweta jest boska:))) Nogi też. :)))
Tia.... tyle powiem, bo administrator zablokowal mi wejście, więc filmiki zobaczę, jak świnia niebo. A w domu (do środy) jestem odcięta od netu:(
ReplyDeleteDikejka - filmiki tu będą cały czas :-)
ReplyDeletena pewno do środy nie znikną :-)