On tam zawsze siedzi na stopniu i okiem nie mrugnie! Wyraz pyska ma wiele mówiący, wygląda jakby miał mordercze zamiary, ale to jest mylne wrażenie, bo on się ich BOI :-)))
Jak Marmelada nagle mu wlazła w pole widzenia, to spierdzielił na dół z prychaniem :-))))
On się teraz dopiero odbił od dna. Sierść mu się błyszczy, trochę przybrał na wadze i co najważniejsze - nie ma juz kłopotów z brudnym tyłkiem. Tak jak myślałam - miał robaki i podrażnione jelita a w efekcie miał biegunki.
Beata, on na nie syczy jak wściekły. Nawet jak sobie spały w pudełku to na nie nasyczał. On nie rozumie skąd w domu tyle drobiazgu i to jeszcze tak nieobliczalnego. Nie przypuszczam, żeby się chciał z nimi bawic :-)
Lorenza, myślę, że nie tyle brzydzą, co przerażają i fascynują. Podobnie jak bywa z takimi co to na horrory idą do kina i przez większość czasu patrzą na ekran przez palce :-)
Stardust - świecą mu się, bo lampą błyskową bieduś po nich dostał :-) Jemu się świecą na żółto, a moim psinom świeciło idealnie na zielono. A szczeniaki świeciły na piękny lazurowy kolor :-)
Tuv - Moryc przez większość dnia siedzi w ogrodzie. Ale przychodzi do domu chętnie. Więc traumy żadnej nie ma, mam nadzieję.
O jaki biedul! :-)
ReplyDeleteOn nie wróg, on jest ciekawy. Ale wkurwiać, to go na pewno wkurwiają ;-)
Musisz go duzo cmokac i przytulac, żeby nie pomyślał, że już nie jest ważny.
ReplyDeleteNo biedula ciocina taka...
On tam zawsze siedzi na stopniu i okiem nie mrugnie! Wyraz pyska ma wiele mówiący, wygląda jakby miał mordercze zamiary, ale to jest mylne wrażenie, bo on się ich BOI :-)))
ReplyDeleteJak Marmelada nagle mu wlazła w pole widzenia, to spierdzielił na dół z prychaniem :-))))
No mówię, że biedul.
ReplyDeleteSzeh, ja go na rękach noszę i psitulam i w łapki skrobię, aż mnie ma dość ;-)))
ReplyDeleteNie bój, ja o nim nie zapominam.
Ale przepiękny :-)
ReplyDeleteDzizas ja musz eo nodze napisac koniecznie. Ale to jutro, jak zdążę przed hajskul.
ReplyDeleteO nodze i o dościu ;-)
ReplyDeleteCo ja tak czkam komentami?
On się teraz dopiero odbił od dna. Sierść mu się błyszczy, trochę przybrał na wadze i co najważniejsze - nie ma juz kłopotów z brudnym tyłkiem. Tak jak myślałam - miał robaki i podrażnione jelita a w efekcie miał biegunki.
ReplyDeleteCzkaj, komcie mi nabijasz :-)))
ReplyDeletepobawilby sie, ale z taka zgraja to musi uwazac:)
ReplyDeleteBeata, on na nie syczy jak wściekły. Nawet jak sobie spały w pudełku to na nie nasyczał. On nie rozumie skąd w domu tyle drobiazgu i to jeszcze tak nieobliczalnego. Nie przypuszczam, żeby się chciał z nimi bawic :-)
ReplyDeleteDzizas jak sie Morycowi swieca oczy:)))
ReplyDeleteOne go brzydzą i fascynują równocześnie. Jak mi sie jeszcze coś nasunie, to na pewno nabiję komcia.
ReplyDeletemój poprzedni,łaciaty wynosił się na całe dni z chaty jak Czarna miała młode.
ReplyDeleteRozumiem Moryca:)
Lorenza, myślę, że nie tyle brzydzą, co przerażają i fascynują. Podobnie jak bywa z takimi co to na horrory idą do kina i przez większość czasu patrzą na ekran przez palce :-)
ReplyDeleteStardust - świecą mu się, bo lampą błyskową bieduś po nich dostał :-)
Jemu się świecą na żółto, a moim psinom świeciło idealnie na zielono. A szczeniaki świeciły na piękny lazurowy kolor :-)
Tuv - Moryc przez większość dnia siedzi w ogrodzie. Ale przychodzi do domu chętnie. Więc traumy żadnej nie ma, mam nadzieję.
A właśnie, Stardust, ja MUSZĘ CI zdjęcia psin wysłać :-) Chyba, że zdjęć psów, co odeszły do krainy wiecznych łowów nie można ?
ReplyDeleteJak kiedyś przyniosłam darń do domu, to koty nad tą darnia stały z taka mina jak moryc na sc hodach. Bo w tej darni zdarzały się robaki.
ReplyDeleteLorenzo, a w jakim celu przynosiłaś do domu darń z robakami ???
ReplyDelete:-)))))))
Kotom do zabawy :D
ReplyDeleteCzasem stawiam tez miskę z wodą, normalnie cyrk jest taki, że ja pierdykam.
Daisy idzie na poczte, cooo?
Daisy idzie :-)))
ReplyDeleteHm, ale dlaczego z robakami ???
ReplyDeleteCzy może te robaki stanowiły główną atrakcję ???
:-)))))
Głupawę mam, sorry :-)))))
Słąko świeci na zielono, Rudek na turkusowo a Lusieńka na miodowo-zielono.
ReplyDeletePsy na zielono.
:-)
Mój pies - rudy spaniel świecił na czerwono, a sunia owczarka - na złoto.
ReplyDeletenajpiękniejsze jednak były te niebieściutkie oczka szczeniaków :-)
ojesooo! toż to muszczina kocia tak? wiec to co ma cinki ogon i sie rusza to jako zywo szczur/mysz/zwierze do zlowienia i podduszenia;)
ReplyDeleteNie wiem, ale koty (chlopaki) maja to do siebie, ze nie toleruja malych kociat.
Ale Miaurycy wyglada cudnie!:))))
Ade, na to wygląda. On ich nie toleruje, bo to facet jest. I jakieś tam małe, rozrabiające futrzaki to nie na jego zdrowie i nerwy :-)))
ReplyDelete